Jonathan Andic został zatrzymany pod zarzutem zabójstwa swojego ojca - poinformowała we wtorek katalońska policja Mossos d’Esquadra. 45-letni mężczyzna został we wtorek ujęty przez służby i przewieziony do sądu w Martorell w celu złożenia zeznań. Sąd wyznaczył kaucję w wysokości 1 mln euro, którą biznesmen wpłacił, aby uniknąć aresztu tymczasowego. Ma on ponadto zakaz opuszczania kraju i co tydzień musi stawiać się w sądzie.
Isak Andic, którego majątek szacowano na cztery i pół miliarda euro, zginął w wypadku górskim w połowie grudnia 2024 roku, wędrując razem z synem w masywie Montserrat w północno-wschodniej Hiszpanii, kilkadziesiąt kilometrów od Barcelony.
Jonathan Andic zaprzecza
Początkowo służby przyjęły hipotezę wypadku, jednak w marcu 2025 roku wznowiły śledztwo, badając hipotezę o zabójstwie, a status Jonathana Andica zmieniono ze świadka na osobę objętą dochodzeniem.
Informacja o zmianie statusu syna biznesmena została upubliczniona przez barceloński dziennik "La Vanguardia" w październiku 2025 roku. Według tej publikacji Jonathan Andic jako świadek miał złożyć sprzeczne zeznania.
Syn zmarłego biznesmena zaprzecza, aby ponosił jakąkolwiek odpowiedzialność za śmierć ojca i twierdzi, że zginął on w wypadku. Rzecznik rodziny powtórzył, że rodzina Jonathana Andica jest przekonana o jego niewinności.
Andic posiada łącznie - wraz ze swoimi dwiema siostrami - 95 proc. udziałów w firmie Mango. Pozostałe 5 proc. należy do Toniego Ruiza, od 2023 r. dyrektora generalnego i prezesa spółki.
Kim był Isak Andic?
Urodzony w 1953 roku w Istambule Isak Andic w latach 60. przeprowadził się do Katalonii. Firmę odzieżową Mango założył w 1984 roku.
Po śmierci ojca Jonathan Andic został prezesem holdingu MNG, który kontroluje Mango. Jego siostry Judith i Sarah są wiceprezeskami.