Świat

Historyczne spotkanie w Hawanie. USA i Kuba o normalizacji stosunków

Świat


W Hawanie rozpoczęły się w środę rozmowy amerykańskich i kubańskich dyplomatów ws. normalizacji stosunków Kuba-USA. Negocjacje potrwają dwa dni i dotyczyć będą przepisów ws. imigracji oraz ustanowienia przedstawicielstw dyplomatycznych w stolicach obu krajów.

To pierwsze spotkanie wysokiej rangi dyplomatów obu krajów od 35 lat - przypomina AFP. Środowe negocjacje są poświęcone przeglądowi przepisów regulujących imigrację. Rozmowy przy drzwiach zamkniętych rozpoczęły się o godz. 9 rano czasu lokalnego (godz. 15 czasu polskiego).

Spotkanie na szczycie

Stronę amerykańską reprezentuje zastępca asystenta sekretarza stanu ds. obu Ameryk Alex Lee, stronę kubańską szefowa departamentu ds. USA w ministerstwie spraw zagranicznych Josefina Vidal. W środę wieczorem do amerykańskiej delegacji dołączy asystent sekretarza stanu USA ds. Zachodniej Półkuli Roberta Jacobson.

W czwartek rozmowy poświęcone będą odnowieniu stosunków dyplomatycznych, które zostały zerwane w 1961 roku. Najważniejszą kwestią, jaka zostanie poruszona, będzie otworzenie ambasad w Hawanie i Waszyngtonie - podaje AFP.

Nie od razu

Wysokiej rangi przedstawiciel Kuby ostrzegł jednak przed rozpoczęciem rozmów, że odnowienie stosunków między Kubą i USA nie doprowadzi natychmiast do ustanowienia pełnych relacji dyplomatycznych - pisze AP, podkreślając, że kubańscy rozmówcy zastrzegli sobie anonimowość.

Poważnym utrudnieniem w tych negocjacjach jest nastawienie rządu w Hawanie, który wprawdzie bardzo potrzebuje amerykańskich pieniędzy, by ratować gospodarkę, ale obawia się, że dalekosiężnym celem prezydenta Baracka Obamy jest odsunięcie od władzy Raula Castro i skłonienie Kuby do wdrożenia demokratycznych reform - komentuje AP.

Nielegalni wrócą na Kubę

AFP podaje natomiast, że podczas rozmów o imigracji Stany Zjednoczone mają obiecać ograniczenie praktyki polegającej na natychmiastowym przyznawaniu amerykańskich wiz uciekinierom z Kuby; USA mają też odsyłać na wyspę nielegalnych imigrantów przechwyconych na morzu. Strona kubańska ma zagwarantować, że przyjmie swych obywateli wydalonych z USA oraz będzie walczyć z nielegalną emigracją.

Jak komentuje francuska agencja, rozmowy na ten temat utrudnia amerykańska ustawa z 1966 roku, na mocy której władze USA oferują uciekinierom z Kuby liczne ułatwienia, pozwalające im osiedlić się w Stanach Zjednoczonych.

Zgodnie z prawem tylko amerykański Kongres może znieść tę ustawę, a ponieważ jest on teraz zdominowany przez Republikanów niechętnych inicjatywom Baracka Obamy dotyczącym normalizacji stosunków z Hawaną, można się spodziewać, że będzie on utrudniał prezydentowi zmianę przepisów.

AFP zwraca jednak uwagę, że zdaniem wielu ekspertów Biały Dom może sprawić, że ustawa ta stanie się de facto martwa.

Koniec izolacji

Obama ogłosił zwrot w dotychczasowej polityce izolowania Kuby przez USA 17 grudnia i zalecił rządowi natychmiastowe wznowienie stosunków dyplomatycznych z wyspą oraz rozluźnienie restrykcji w podróżach i eksporcie.

W ramach pierwszych przyjaznych gestów władze kubańskie uwolniły 53 więźniów politycznych, którzy znajdowali się na liście opozycjonistów. Ich uwolnienie USA postawiły jako jeden z warunków odwilży w relacjach z Hawaną.

Autor: asz//plw / Źródło: PAP

Raporty: