Świat

Były dowódca armii bośniackiej zatrzymany

Świat


Policja w Bośni i Hercegowinie (BiH) zatrzymała byłego dowódcę armii bośniackiej Atifa Dudakovicia i 11 innych oficerów pod zarzutem popełnienia zbrodni wojennych na Serbach i bośniackich cywilach oraz więźniach podczas wojny w latach 1992-95.

Dudaković oraz inni dowódcy i oficerowie 5. korpusu armii bośniackiej z okresu wojny na Bałkanach zostali zatrzymani we wczesnych godzinach rannych w kilku miastach na terytorium Bośni i Hercegowiny - poinformowało biuro prokuratora.

Są podejrzani o popełnienie zbrodni na setkach Serbów w północno-zachodniej Bośni oraz na cywilach z regionu w zachodniej Bośni, w którym miejscowi Bośniacy proklamowali w 1993 roku "okręg autonomiczny" niezależny od Sarajewa. Prowadzone śledztwo oparte jest na setkach zeznań, nagrań wideo i innych dowodach.

"Niepotrzebne upokorzenie"

Zatrzymanie 64-letniego obecnie Dudakovicia stało się sensacją w BiH. Ten popularny generał dowodził w czasie wojny enklawą Bihać w północno-zachodniej części kraju. Po wojnie był dowódcą armii federacji chorwacko-muzułmańskiej w BiH. - Jesteśmy zszokowani. To cios dla państwa, dla wszystkich patriotów, którzy bronili tego państwa - powiedział Dżevad Malkocz, przedstawiciel organizacji zrzeszającej weteranów w okręgu Bihać. Przewodniczący trzyosobowego Prezydium BiH, Bośniak Bakir Izetbegović, w oświadczeniu ostrzegł przed próbami tworzenia "fałszywej etnicznej równowagi" w ściganiu zbrodniarzy wojennych. Izetbegović uważa, że piątkowe zatrzymania były "niepotrzebnym upokorzeniem", ponieważ podejrzani współpracują ze śledczymi.

Z kolei prezydent Republiki Serbskiej, czyli serbskiej części BiH, Milorad Dodik powiedział, że "krewni ofiar oczekiwali na sprawiedliwość przez 20 lat".

"Spalić to wszystko"

Śledztwo przeciwko Dudakoviciowi trwało 12 lat. W 2009 roku media w Bośni i Hercegowinie oraz Serbii rozpowszechniły dwa nagrania wideo, które przedstawiały generała, gdy w serbskiej wiosce podczas operacji militarnej w 1994 roku wydawał rozkazy: "ognia" lub "spalić to wszystko". Dudaković zbył te oskarżenia, określając je jako "część wojny propagandowej" prowadzonej przez Serbów bośniackich. Po ujawnieniu nagrania przywódcy Republiki Serbskiej złożyli doniesienie o popełnieniu przestępstwa. Milorad Kojić, który w Republice Serbskiej kieruje grupą badającą zbrodnie przeciwko Serbom bośniackim, poinformował, że przekazał bośniackim prokuratorom ponad 8 tys. stron dowodów przeciwko Dudakoviciowi i innym, w tym nagrania wideo. Według niego sprawa dotyczy 256 ofiar w wieku od 9 do 99 lat. Wojna wybuchła w 1992 roku, gdy Bośnia i Hercegowina ogłosiła niepodległość, wywołując rebelię bośniackich Serbów, którzy przejęli kontrolę nad ponad połową kraju. Zginęło w niej ok. 100 tys. osób. Porozumienie pokojowe podpisano w 1995 roku, a na jego mocy BiH dzieli się na dwie autonomiczne części: Republikę Serbską i federację muzułmańsko-chorwacką.

Autor: momo\mtom / Źródło: PAP