Gaz popłynie bez obserwatorów?

TVN24

Aktualizacja:

W poniedziałek w obecności premierów Ukrainy i Rosji zostanie podpisane porozumienie ws. gazu - donosi agencja ITAR-TASS powołując się na rosyjskie źródła rządowe. Według informatora agencji, jej podpisanie będzie miało dwa istotne skutki. Po pierwsze "odpadnie konieczność międzynarodowej misji obserwacyjnej (do tranzytu gazu - red.)", po drugie nie będzie potrzeby "tworzenia międzynarodowego konsorcjum, które miało zakupić surowiec techniczny dla Ukrainy".

Uzgodnienie stanowisk osiągnięto już w nocy z soboty na niedzielę, po rozmowach Władimira Putina i Julii Tymoszenko. Agencja przekazała że umowę, najprawdopodobniej po południu, podpiszą bezpośrednio rosyjski Gazprom i ukraiński Naftohaz. Wcześniej rzecznik Gazpromu Siergiej Kuprijanow podał, że kontrakt na dostawę rosyjskiego gazu na Ukrainę i porozumienie o tranzycie paliwa przez ukraińskie terytorium powinny być podpisane najpóźniej w poniedziałek rano.

Informator rosyjskiej agencji dodał, po złożeniu podpisów natychmiast ma nastąpić przywrócenie przepływu paliwa. W związku z tym - jak się wyraził:"odpadnie konieczność międzynarodowej misji obserwacyjnej (do tranzytu gazu - red.) i tworzenia międzynarodowego konsorcjum, które miało zakupić surowiec techniczny dla Ukrainy".

Czego dotyczy zgoda?

Co dokładnie ustalono podczas spotkania premierów naszych wschodnich sąsiadów? Rosyjski premier Władimir Putin ogłosił ustalenia, w tym to, że Rosja i Ukraina w handlu gazem przejdą na "europejską formułę ustalania ceny".

- Strony porozumiały się, że w 2009 roku ukraińscy partnerzy otrzymają 20-procentową zniżkę, pod warunkiem zachowania w 2009 roku ulgowej taryfy na tranzyt rosyjskiego gazu przez terytorium Ukrainy do odbiorców europejskich, po cenie tego tranzytu z 2008 roku - mówił Władimir Putin.

Zapowiedział też: - Od 1 stycznia 2010 roku całkowicie i w pełni przejdziemy na ustalanie cen i kształtowanie taryf za tranzyt w pełnej zgodzie ze standardami europejskimi, bez żadnych wyjątków i zniżek. Dotyczy to i tranzytu, i ceny za gaz.

Kiedy popłynie gaz?

Dopiero podpisanie dokumentów ma pozwoli na wznowienie przez rosję dostaw gazu. A kiedy umowa zostanie sygnowana? - Nastąpi to wkrótce - mówił wcześniej enigmatycznie premier Rosji.

Andrzej Zaucha, korespondent Faktów TVN z Moskwy

- Na razie trudno ocenić to porozumienie, bo nie znamy jego szczegółów - relacjonował z Moskwy korespondent Faktów TVN Andrzej Zaucha. - Pełny sukces będziemy mogli dopiero ogłosić po podpisaniu porozumienia. Dopiero wtedy wznowione zostaną dostawy gazu na Ukrainę - ocenia dziennikarz.

Rosyjskie radio Echo Moskwy podało na swej stronie internetowej, że dostawy do Europy mogą ruszyć w poniedziałek.

Kto wygrał, kto przegrał?

Po spotkaniu, w trakcie oświadczeń zarówno strony rosyjskiej, jak i ukraińskiej, nie padły żadne konkretne kwoty. Jednak agencja Interfax informuje, że Ukraina będzie musiała zapłacić za gaz około 360 dolarów za 1 tys. metrów sześciennych.

- Oznacza to bardzo ciężką podwyżkę dla Ukrainy, ponieważ państwo to walczy z kryzysem gospodarczym - komentuje Zaucha.

Brukselska rezerwa

Unia Europejska informację o rosyjsko-ukraińskim porozumieniu przyjęła z rezerwą. - Cieszymy się z informacji, że zawarto umowę polityczną, lecz jesteśmy dość ostrożni, ponieważ zbyt wiele umów zostało złamanych i zbyt wiele obietnic nie zostało dotrzymanych - powiedział rzecznik czeskiego przewodnictwa UE. - Umowy tej jeszcze nie podpisano, a dostawy nie zostały wznowione - dodał.

Jednocześnie Komisja Europejska wyraziła zadowolenie z porozumienia, "zwłaszcza z zapowiedzi, że tranzyt gazu może zostać wznowiony w poniedziałek". "Testem w tym przypadku będzie, czy gaz popłynie, czy nie do europejskich odbiorców" - dodano w komunikacie.

Informacje, iż tranzyt gazu do Europy Zachodniej zostanie wznowiony w poniedziałek pojawiły się także w poprzedni weekend. W rzeczywistości jednak wciąż to nie nastąpiło. Wtedy jako powód podano rozbieżności stanowisk między Kijowem a Moskwą, skąd ma pochodzić gaz niezbędny do uruchomienia i zasilania urządzeń obsługujących rurociągi.

Źródło: PAP