Mieszkańcy opuszczonego miasta powracają do domów. Osiem lat po katastrofie

Świat

Aktualizacja:

W 2011 roku w zachodnie wybrzeże Japonii uderzyła fala tsunami, uszkadzając jedną z największych na świecie elektrowni atomowych. W wyniku groźnego skażenia środowiska radioaktywnymi odpadami mieszkańcy musieli opuścić swoje domy. Osiem lat po tamtych wydarzeniach japońskie władze zachęcają ich do powrotu.

Po katastrofie z marca 2011 roku blisko pół miliona ludzi musiało opuścić swoje domy. 100 tysięcy z nich stanowili mieszkańcy Okumy - miasta, w którym znajdowała się elektrownia atomowa o nazwie Fukushima I - jedna z największych na świecie.

Na ulicach opuszczonego miasta przez lata leżały porzucone w pośpiechu przedmioty, mniej wartościowe niż życie tych, którzy zostawiali je za sobą. Opustoszałe domy popadały w ruinę.

Władze wzywają mieszkańców do powrotu

Od czasu katastrofy strefa wokół elektrowni była poddawana odkażaniu. Po ośmiu latach władze Japonii uznały, że poziom napromieniowania w Okumie jest już bezpieczny dla mieszkańców. I zachęcają ich do powrotu. Mają nadzieję, że przyciągnie ich nowa infrastruktura, w tym państwowe mieszkania. Część z nich dała się już przekonać. Na razie to zaledwie 50 osób. Korespondent BBC twierdzi jednak, że większość pierwotnych mieszkańców miasta prawdopodobnie do niego nie wróci. Promieniowanie wciąż stanowi tam poważny problem, zwłaszcza dla rodzin z dziećmi.

Krytycy oskarżają japoński rząd, że przyspieszenie powrotu ludzi na te tereny jest "pokazówką" przed igrzyskami olimpijskimi w Tokio w 2020 roku. Sugerują, że władze chcą w ten sposób zapewnić, że w Japonii są przestrzegane standardy bezpieczeństwa.

Eksperci z Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej w FukuszimieWikipedia (CC BY-SA 2.0)

Tsunami i awaria

11 marca 2011 roku silne trzęsienie ziemi i gigantyczna fala tsunami spowodowały awarię systemów chłodzenia i w rezultacie stopienie się prętów paliwowych w elektrowni atomowej Fukushima I. Doszło do znacznej emisji substancji promieniotwórczych. Setki tysięcy mieszkańców pobliskich miejscowości zostało ewakuowanych. Skażona została woda, żywność i powietrze. Była to największa katastrofa nuklearna od wybuchu reaktora w elektrowni w Czarnobylu w 1986 roku. Oficjalnie z powodu emisji substancji promieniotwórczych nikt nie zginął, ale władze przyznają, że kilkuset mieszkańców wschodniego wybrzeża lub pracowników siłowni zmarło w późniejszym czasie w wyniku katastrofy, skomplikowanej ewakuacji lub pogorszenia warunków życia. Aktywiści i mieszkańcy terenów w pobliżu elektrowni apelowali do władz o oskarżenie około 30 przedstawicieli operatora elektrowni w sprawie wypadku. W samym trzęsieniu ziemi oraz tsunami zginęło wtedy około 20 tysięcy osób.

Do katastrofy elektrowni atomowej w Fukushimie doszło w 2011 roku tvn24.pl

Autor: momo\mtom\kwoj / Źródło: BBC News, PAP