Świat

Francuska skrajna prawica zadłuża się w Rosji. "To skandaliczne, że banki nie chcą dać nam pożyczki"

Świat

Francuska skrajna prawica zadłuża się w Rosji
TVN24 Biznes i ŚwiatCo łączy Marine Le Pen z Kremlem?

Skrajnie prawicowa francuska partia Front Narodowy (FN) pożyczyła 9 milionów euro z jednego z rosyjskich banków. Wzbudziło to pytania o powiązania z Kremlem partii, której liderką jest Marine Le Pen.

First Czech Russian Bank (FCRB), z którego partia Marine Le Pen zaciągnęła pożyczkę 9 milionów euro, jest faktycznie własnością Romana Popowa, finansisty blisko związanego z Kremlem.

Skarbnik FN Wallerand de Saint-Just poinformował, że pożyczka została zorganizowana przez eurodeputowanego tej partii Jean-Luca Schaffhausera. - Szukaliśmy możliwości kredytowych przez długi czas, zwłaszcza na finansowanie naszej kampanii w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Francuskie i europejskie banki kategorycznie odmawiały pożyczki Frontowi Narodowemu czy jego członkom - wyjaśnił skarbnik partii. - Zatem pan Schaffhauser, który od dawna ma dobre relacje z Rosją powiedział: pozwólcie mi mi sprawdzić ten bank - dodał Saint-Just.

Członek FN zaprzeczył, że pożyczka oznacza jakiś wpływ Rosji na francuską politykę. Podkreślił, że nigdy nie spotkał Popowa, a kontakt z bankiem był tylko w czysto technicznych sprawach.

Marine Le Pen oburzona brakiem pożyczek z Francji

Liderka partii Marine Le Pen powiedziała w wywiadzie dla "Le Monde", że jej partia starała się uzyskać pożyczki z Azji, Włoch, Hiszpanii, USA i Rosji. - Podpisujemy umowę z pierwszym bankiem, z którym nam się uda. To skandaliczne, że francuskie banki nie chcą dać nam pożyczki - powiedziała Le Pen.

Zaprzeczyła jednocześnie, że pożyczka wiązała się z jakimiś zobowiązaniami. - Tego rodzaju insynuacje są szkodliwe i dziwaczne. Naszą pozycję międzynarodową ma determinować fakt, że mamy kredyt w tym kraju? Od dawna prezentujemy prorosyjski kierunek - dodała.

Le Pen wielokrotnie wychwalała prezydenta Rosji Władimira Putina i jego działania na Ukrainie, a także oskarżała Zachód o wywołanie kryzysu w tym kraju. Była także przeciwna kolejnym sankcjom nakładanym przez UE na Rosję. Jej doradca ds. polityki zagranicznej Aymeric Chauprawde był obserwatorem w czasie "referendum" na Krymie.

Pod koniec września po raz pierwszy Front Narodowy wszedł do izby wyższej francuskiego parlamentu, do której wprowadził dwóch deputowanych wybranych na południu Francji, co szefowa FN Marine Le Pen uznała za "historyczne zwycięstwo".

Autor: kło / Źródło: EU Observer

Źródło zdjęcia głównego: Wikipedia