Zdjęcie byłego księcia Andrzeja zawisło w Luwrze

Paryż. Zdjęcie byłego księcia w paryskim Luwrze
Paryż. Zdjęcie byłego księcia w paryskim Luwrze
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: Reuters
Aktywiści powiesili w Luwrze oprawione zdjęcie Andrzeja Mountbatten-Windsora. Słynna fotografia została zrobiona kilka dni wcześniej - tuż po tym, jak brat brytyjskiego monarchy opuścił komisariat policji.

Zdarzenie miało miejsce w niedzielę. Pod zdjęciem aktywiści umieścili napis "Teraz się poci - 2026", tytuł zaczerpnięty z publikacji jednego z brytyjskich tabloidów. Jak stwierdzili, przesłaniem akcji ma być to, że skompromitowany członek brytyjskiej rodziny królewskiej powinien stanąć przed sądem. - Pomyśleliśmy, że umieszczając w Luwrze to kultowe zdjęcie z zatrzymania, pokażemy byłemu księciu Andrzejowi, jak świat będzie go pamiętał - powiedział rzecznik grupy aktywistów agencji Reuters. - Miejmy nadzieję, że to dopiero początek. Sprawiedliwość dla wszystkich ofiar Epsteina - dodał.

Zwiedzający paryskie muzeum mogli oglądać fotografię Mountbatten-Windsora przez 15 minut. Następnie zostało ono usunięte przez pracowników Luwru.

Paryż. Zdjęcie byłego księcia w paryskim Luwrze
Paryż. Zdjęcie byłego księcia w paryskim Luwrze
Źródło zdjęcia: Reuters

Organizacja o nazwie Everyone Hates Elon przeprowadza prowokacyjne akcje, których celem mają być "miliarderzy i ich koledzy politycy" - przypomina brytyjski "Guardian". Aktywiści z tej grupy wcześniej stworzyli między innymi plakaty ze zdjęciami piłkarzy Manchesteru United i stwierdzeniem, że "imigracja zrobiła dla tego miasta więcej niż miliarderzy unikający płacenia podatków". Plakaty pojawiły się po tym, jak największy akcjonariusz klubu, Jim Ratcliffe stwierdził, że Wielka Brytania jest "kolonizowana" przez imigrantów.

Zdjęcie byłego księcia Andrzeja stało się symbolem

Andrzej Mountbatten-Windsor był przesłuchiwany przez policję przez kilkanaście godzin w czwartek. Zdjęcie, które tego dnia zrobił mu fotograf Reutersa Phil Noble szybko obiegło media społecznościowe i pojawiło się na pierwszych stronach wielu gazet - nie tylko na Wyspach.

"Oszołomiona, niedowierzająca i przerażona twarz Andrzeja Mountbatten-Windsora stanie się częścią tego, w jaki sposób będziemy pamiętać to zatrzymanie" - oceniał po publikacji portal BBC.

Opracował Maciej Wacławik / am

Źródło: Reuters, The Guardian, tvn24.pl
Czytaj także: