Wybuch we francuskiej elektrowni jądrowej. Pożar opanowany

Świat

Aktualizacja:
tvn24Do eksplozji doszło w czwartek rano

W elektrowni jądrowej w Flamanville, na północy Francji, doszło w czwartek rano do eksplozji. Lekko rannych zostało pięć osób.

Dyrektor gabinetu miejscowego prefekta Olivier Marmion poinformował, że po wybuchu nie ma zagrożenia promieniowaniem.

- To poważny incydent techniczny, ale nie chodzi o wypadek jądrowy, gdyż do eksplozji doszło poza obszarem nuklearnym - oznajmił.

Pożar w hali turbin

Koncern EDF, do którego należy elektrownia jądrowa w Flamanville przekazał, że do wybuchu doszło około godz. 9.40.

Do eksplozji doszło po zwarciu na kablach elektrycznych, kiedy przestał działać jeden z wentylatorów. Ogień pojawił się w hali turbin w bloku 1, w tzw. części konwencjonalnej. Część jądrowa tego bloku, która jest specjalnie zabezpieczona, nie została uszkodzona. Ze względów bezpieczeństwa wyłączono reaktor nr 1.

Początkowo media podawały, że do wybuchu i pożaru doszło w reaktorze.

Poszkodowanych zostało pięć osób, które lekko się poparzyły. Żadna z nich nie jest w poważnym stanie.

Dwa reaktory, każdy o mocy 1300 MW, zostały wybudowane w latach 80. Obecnie trwają prace nad ukończeniem trzeciego reaktora.

Elektrownia znajduje się w Flamanville

Autor: kg,mart,pk/adso / Źródło: PAP, Reuters