"Widzimy zdecydowany wzrost aktów przemocy w policji". Szanse na wygraną w sądzie są znikome

TVN24 | Świat

Autor:
Anna Kowalska
Źródło:
TVN24
TVN24Vlog Anny Kowalskiej. Przemoc i rasizm w policji

Z każdym rokiem we Francji przybywa skarg na brutalność i rasizm funkcjonariuszy policji. Zdaniem Sebastiana Roche, jednego z najbardziej znanych i poważanych kryminologów na świecie, Francja ma problem z przemocą i rasizmem służb. – Zarówno Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, jak i sędziowie, nie są chętni karać francuskich policjantów za nadużycie siły – mówi w rozmowie z reporterką TVN24 i TVN24 BiS Anną Kowalską.

Oglądaj vlog Anny Kowalskiej "Rozmówki francuskie" w TVN24 GO >>>

25 tysięcy osób i jedno hasło: bez sprawiedliwości nie ma pokoju. Protesty przeciwko policyjnej przemocy i rasizmowi we Francji odbywają się regularnie. Za tym ruchem stoi Assa Traore, siostra Adamy, który w dniu swoich 24. urodzin w 2016 roku zmarł podczas policyjnej interwencji.

– Na początku nie wierzyłam, że po czterech latach wciąż będziemy walczyć o sprawiedliwość dla Adamy – podkreśla Assa Traore w rozmowie z Anną Kowalską w jej autorskim vlogu w TVN24 GO. – Ale cztery lata później jesteśmy w tym samym miejscu, wciąż walczymy o prawdę – dodaje. Zdaniem Assy Traore, sprawa dotycząca jej brata musi zakończyć się w sądzie.

19 lipca 2016 roku Adama Traore był kontrolowany podczas akcji policyjnej na podparyskim osiedlu – przypadkowo, bo jego brat był na celowniku policji. Mężczyzna nie miał przy sobie dokumentów, więc zaczął uciekać. Ostatecznie został aresztowany przez trzech żandarmów, którzy - aby go unieruchomić - przycisnęli go do ziemi. Miał skarżyć się na problemy z oddychaniem – zaczął tracić przytomność już w trakcie jazdy na komisariat, gdzie zmarł dwie godziny później.

Assa Traore stała się w kraju symbolem walki z policyjną przemocąFB/Comite Adama

"Szansa na sprawiedliwość pojawiła się dopiero, gdy na ulice wyszli Francuzi"

Policja od początku wypierała się odpowiedzialności za śmierć mężczyzny. Od 2016 roku powstało kilka sprzecznych ze sobą ekspertyz. W 2018 roku sąd umorzył w tej sprawie postępowanie. Trzej funkcjonariusze wciąż pracują w policji. Śledztwo zostało jednak wznowione, bo rodzina przedstawiła raport, w którym niezależni eksperci przyznają wprost, że 24-latek został uduszony.

- Mojemu młodszemu bratu wymyślono już kilka chorób, w wyniku których mógł umrzeć. Według wersji wymiaru sprawiedliwości Adama zmarł na atak serca albo miał jakąś śmiertelną dolegliwość. Mówią, że był pod wpływem alkoholu i narkotyków – mówi Assa Traore. – Dzisiaj niektórzy przypuszczają nawet, że zabił go upał. Szansa na sprawiedliwość pojawiła się dopiero, gdy na ulice wyszli Francuzi pochodzący z różnych grup społecznych, w różnym wieku, nawet ci, którzy nie są dyskryminowani – podkreśla.

Historia Adamy Traore jest jedną z najbardziej medialnych afer ostatnich lat we Francji. Jego śmierć Francuzi porównują do śmierci Amerykanina George'a Floyda. Po fali protestów "Black Lives Matter" w Stanach Zjednoczonych, ruch we Francji też przybrał na sile, a na ulicach coraz częściej spostrzec można koszulki z napisem "Sprawiedliwość dla Adamy".

Assa Traore stała się w kraju symbolem walki z policyjną przemocą – za swoją działalność otrzymała wiele prestiżowych nagród od organizacji broniących praw człowieka, bo podobnych ofiar jest więcej. Czy francuska policja ma prawdziwy problem z przemocą i rasizmem? W internecie pojawia się coraz więcej nagrań brutalnych policyjnych interwencji. W czerwcu 14-latek z podparyskiej miejscowości w wyniku akcji policji prawie stracił oko.

Na ulicach Francji coraz częściej spostrzec można koszulki z napisem "Sprawiedliwość dla Adamy"TVN24

"Widzimy zdecydowany wzrost aktów przemocy w policji"

Thierry Clair ze Związku Zawodowego UNSA Police mówi, że "od kilku tygodni, miesięcy, policja we Francji jest regularnie oczerniana w mediach społecznościowych". – Publikowane są zapętlone urywki nagrań. To dla nas straszne, bo na tych nagraniach widać tylko policjanta, który kogoś uderza, ale nie widać, że dwie sekundy wcześniej to policjant został uderzony – zwraca uwagę. – Więc obraz całego wydarzenia jest zniekształcony – dodaje.

Statystyki nie pozostawiają wątpliwości – francuska policja wypada w nich najgorzej w Europie. W 2019 roku w wyniku policyjnych interwencji zmarło 26 osób. W Niemczech 11, a w Wielkiej Brytanii trzy. – Widzimy zdecydowany wzrost aktów przemocy w policji, ale co jest jeszcze bardziej niepokojące, pozostają one bez odpowiedzi - mówi Eric Mirguet ze Stowarzyszenia ACAT France.  – Zamiast przyznać, że jest coraz więcej incydentów i zastanowić się, co z tym zrobić, władze twierdzą, że wszystko jest w porządku – zwraca uwagę.

W styczniu w Paryżu w okolicach wieży Eiffla 42-letni Cedric Chouviat został zatrzymany przez policję, bo jadąc na motorze rozmawiał przez telefon. Zmarł 48 godzin później – policjanci podczas aresztowania mieli go podduszać, miażdżąc mu krtań. Prezydent Emmanuel Macron po raz pierwszy przyznał wtedy, że doszło w policji do "zachowań nieakceptowalnych". Według funkcjonariuszy takie przypadki są jednak niezwykle rzadkie.

We Francji w wyniku policyjnych interwencji zmarło 26 osóbTVN24

- Policja działa w sposób przejrzysty, wszyscy znają prawo. Zresztą policja jest nadzorowana przez specjalną instytucję, Generalny Inspektorat Policji Narodowej. Ta instytucja prowadzi nadzór, przeprowadza audyty i procedury dyscyplinarne – tłumaczy Thierry Clair. Przedstawiciel Związku Zawodowego UNSA Police przyznaje jednak, że "może dojść do nadużyć, ale to sytuacje marginalne". – A jeśli się pojawiają, natychmiast są wyciągane konsekwencje – podkreśla.

W 2019 roku Generalny Inspektorat Policji otrzymał ponad 1500 skarg. Dokładne dane nie są podawane do publicznej wiadomości, ale według wstępnych ustaleń zarzuty będą postawione tylko 12 funkcjonariuszom. Rzecznik praw obywatelskich twierdzi natomiast, że czarnoskórzy lub pochodzący z krajów arabskich Francuzi są 20-krotnie częściej kontrolowani przez policję niż ogół populacji.

Sebastian Roche jest jednym z najbardziej znanych i poważanych kryminologów na świecie. Od kilkunastu lat obserwuje pracę policji i sam kategorycznie przyznaje, że Francja ma problem z przemocą i rasizmem służb, bo wbrew temu, co sądzą związki zawodowe, trudno tu o sprawiedliwość. – Zarówno Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, jak i sędziowie, nie są chętni karać francuskich policjantów za nadużycie siły – mówi dyrektor Narodowego Centrum Badań. – Nie za bardzo chcą przyznać, że taki problem istnieje. Dlatego mają tendencję do umarzania albo w ogóle niewszczynania śledztwa. A jeśli już śledztwo jest prowadzone, to interpretacja faktów jest całkiem inna niż interpretacja obywateli – dodaje Sebastian Roche.

"Sąd zbadał sprawę, obejrzał nagrania i uznał, że policjant działał zgodnie z prawem"

Zapytany przez reporterkę TVN24 i TVN24 BiS Annę Kowalską, jaką szansę na wygraną w sądzie ma obywatel ranny w wyniku akcji policyjnej – odpowiada, że "jeśli nawet w ogóle będzie wszczęte śledztwo, to jest mało prawdopodobne, by sędzia uznał, że policjant nie działał zgodnie z prawem".

W 2019 roku skarg na policję było ponad 23 procent więcej niż rok wcześniej. Dotyczą one nie tylko brutalnych aresztowań, ale też użycia siły podczas manifestacji – na przykład licznych protestów żółtych kamizelek. W ciągu ośmiu miesięcy trwania tych protestów, policja trwale okaleczyła 30 osób - taka sytuacja nie miała miejsca w żadnym innym europejskim kraju.

- O tym, że demonstracje były niebezpieczne nieraz przekonałam się na własnej skórze – mówi w swoim vlogu reporterka Anna Kowalska. Ale według ekspertów nie wszystkie sytuacje wymagały użycia siły.

Władze utrzymują, że rasizm i przemoc instytucjonalna we Francji nie istniejąTVN24

– Mamy nagranie z akcji policji podczas jednej z demonstracji żółtych kamizelek. Widzimy na nim kobietę, która stoi do policjanta tyłem, odchodzi od niego. Policjant biegnie za nią przez 20 metrów i uderza ją brutalnie pałką w głowę, powodując poważne rany – mówi Sebastian Roche. Dyrektor Narodowego Centrum Badań zwraca uwagę, że "kobieta do dzisiaj nie jest w pełni zdrowa". – Sąd zbadał sprawę, obejrzał nagrania i uznał, że policjant działał zgodnie z prawem – dodał.

Prezydent Emmanuel Macron w swoim przemówieniu z 14 lipca powiedział, że trzeba odbudować zaufanie społeczeństwa do służb i dlatego każdy policjant będzie wyposażony w małą kamerę. Po czerwcowej fali protestów rząd zakazał też niektórych technik zatrzymań – chwytu duszącego, gdzie policjant przygniatania kolanem szyję leżących na ziemi. Policjanci, którzy dopuszczają się aktów rasistowskich mają być zawieszeni. Władze utrzymują jednak, że rasizm i przemoc instytucjonalna we Francji nie istnieją. Policja oczywiście stosuje przemoc, ale jest ona uzasadniona – powiedział w ostatnim przemówieniu świeżo wybrany minister spraw wewnętrznych.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: "ZERO, DOSŁOWNIE ZERO TURYSTÓW W PARYŻU". STRATY LICZONE W MILIARDACH EURO"

Autor:Anna Kowalska

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24