Czternasty dzień strajku i protestów. Macron skłonny do "poprawienia reformy"

Świat


We Francji kolejny - czternasty - dzień trwają strajki i uliczne demonstracje przeciwko zmianom w systemie emerytalnym. Mimo protestu prezydent Emmanuel Macron wykluczył możliwość rezygnacji z reformy. Zadeklarował jednak, że chce ją ulepszyć.

Jak poinformowała w środę kancelaria prezydenta Emmanuela Macrona, przywódca Francji jest skłonny do "poprawienia reformy", zwłaszcza jeśli chodzi o kwestię preferowanego wieku przechodzenia na emeryturę. Więcej szczegółów na razie nie ujawniono.

Pałac Elizejski przekazał również, że rząd rozmawia ze związkami zawodowymi, aby przerwały strajk w transporcie publicznym na okres świąt Bożego Narodzenia.

We Francji trwają protesty

We Francji środa jest 14. dniem strajku i protestów przeciwko reformie emerytalnej. Szczególnie dotkliwy jest strajk w transporcie publicznym. W środę rano przemieszczanie się, zwłaszcza w regionie paryskim Ile-de France, było bardzo utrudnione. Tuż przed godz. 8 korki na drogach w Paryżu i okolicach sięgały łącznie 350 km - poinformował portal o ruchu drogowym Sytadin.

Funkcjonowanie stołecznego przedsiębiorstwa transportowego RATP pozostawało "bardzo zakłócone". Osiem spośród 16 linii metra było zamkniętych, a cztery tylko częściowo otwarte, wyłącznie w godzinach szczytu.

Według władz we wtorek na wezwanie związkowców na ulice Paryża wyszło 76 tysięcy demonstrantów, a w całym kraju manifestowało 615 tys. ludzi, natomiast według związku zawodowego Powszechna Konfederacja Pracy (CGT) wtorkowe demonstracje zgromadziły na terenie Francji łącznie 1,8 mln uczestników. Do zamieszek doszło w Paryżu i Nantes.

Spotkanie z szefami związków

Nowy wysoki komisarz (sekretarz stanu) ds. emerytur przy francuskim ministerstwie solidarności i zdrowia Laurent Pietraszewski powiedział w środę, że chce kontynuować dialog z partnerami społecznymi, których zapewnił o swej "pełnej dyspozycyjności".

Pietraszewski pochwalił "bezgraniczne zaangażowanie" i "ogromną pracę konsultacyjną" wykonywaną przez ponad dwa lata przez swego poprzednika Jean-Paula Delevoye'a. Obiecał kontynuowanie tej polityki. Dodał, że jest to gwarancja "niezbędna do prowadzenia dialogu społecznego", w który "głęboko wierzy i jest głęboko zaangażowany".

Były sekretarz stanu ds. emerytur Jean-Paul Delevoye ocenił, że gwarancją stabilności reformy jest to, iż jego następca nie zmieni zespołu doradców, co według niego dowodzi, że "nie ma przerwy, gdy (rząd) jest w trakcie pisania ustawy".

Delevoye, oskarżany o konflikt interesów, podał się w poniedziałek do dymisji. Po wejściu do rządu nie zrezygnował z płatnego stanowiska, czego zakazuje artykuł 23. francuskiej konstytucji.

Założenia reformy emerytalnej

11 grudnia premier Edouard Philippe przedstawił założenia reformy emerytalnej, flagowego projektu administracji Macrona. Przewidywał on między innymi podniesienie wieku emerytalnego.

Związki zawodowe odrzuciły rządowe propozycje i od 12 grudnia zaostrzyły formy strajku generalnego trwającego od 5 grudnia. Rząd poszedł na pewne ustępstwa - pozostawił niezmieniony minimalny wiek przejścia na emeryturę na dotychczasowym poziomie 62 lat, ale chcąc zachęcić Francuzów do dłuższej pracy, ustalił tzw. preferowany wiek przejścia na emeryturę na 64 lata.

Wiek emerytalny. Jak to wygląda w Europie?Od 1 października w Polsce obowiązywać będzie poprzedni wiek emerytalny: kobiety będą mogły przejść na emeryturę w wieku 60 lat, mężczyźni - w wieku 65 lat. KE ma wątpliwości co do zróżnicowania wieku dla kobiet i mężczyzn, ponieważ jest to w jej ocenie dyskryminacja; sugeruje rozpoczęcie procedury wobec Polski, gdy nowe przepisy wejdą w życie.Adam Ziemienowicz,Maciej Zieliński/PAP

Autor: pp//rzw//kwoj / Źródło: PAP