- Siły powietrzne wymagają od żołnierzy przestrzegania dobrych manier i zasad postępowania, a w przypadku odstępstwa od nich reakcja będzie odpowiednia - powiedział w poniedziałek rzecznik sił powietrznych Finlandii w rozmowie z portalem informacyjnym Yle. Zapewnił, że maszyny wykonywały ćwiczenia określone w zadaniu, a loty nie stanowiły zagrożenia dla ruchu lotniczego.
Zanim rzecznik sił powietrznych zabrał głos w sprawie, o trasach "przypominających męskie genitalia" pisały fińskie media, publikując zrzuty ekranu z serwisu FlightRadar24. "Rysunki" wykonali kadeci sił powietrznych pilotujący dwa samoloty szkoleniowe Grob G 115 - podał portal gazety "Iltalehti". Uczniowie poniosą konsekwencje "dyscyplinarne" za to, co zrobili - potwierdziły fińskie siły powietrzne. Nie jest jednak jasne, jaka dokładnie kara ich spotka - podkreślił brytyjski "The Telegraph", który opisał zdarzenie.
Kontrowersyjne trasy to nic nowego
To nie pierwszy raz, kiedy piloci bawili się w ten sposób trasami lotów - zauważył "The Telegraph" przypominając, że w 2021 roku dwóch pilotów brytyjskich sił powietrznych RAF poleciało trasą, która utworzyła w zapisie rysunek penisa rozciągający się na długości ponad 60 km. Lotnictwo zapewniało wówczas, że kształt stworzony na niebie był całkowicie przypadkowy.
Fińskie lotnictwo do niedawna kojarzone było z zupełnie innym symbolem - podkreślił "The Telegraph". W zeszłym roku Finlandia usunęła z flagi swoich sił powietrznych... swastykę, z powodu "niezręcznych sytuacji, do których dochodziło w kontaktach z zagranicznymi gośćmi". Finlandia przyjęła swastykę jako symbol sił powietrznych w 1918 roku, na wiele lat przed tym, jak zaczęła się nim posługiwać partia NSDAP w Niemczech.
Redagował AM