Świat

Nie chcą z Fideszem, Fidesz też z nimi nie chce

Świat


Rządząca na Węgrzech koalicja konserwatywnego Fideszu i Chrześcijańsko-Demokratycznej Partii Ludowej (KDNP) nie chce zawierać koalicji z żadną partią opozycyjną po niedzielnych wyborach parlamentarnych – powiedział szef frakcji Fideszu Gergely Gulyas.

- Warto jasno powiedzieć: nie tylko żadna partia nie chce z nami zawierać koalicji, ale i Fidesz-KDNP nie chce rządzić z innymi partiami opozycyjnymi. Jeśli wyborcy zdecydują, że mamy nie kontynuować rządów, to albo powstanie przeciwny nam rząd Vony-Gyurcsanya, Szel i Karacsona, - co byłoby dla kraju równie nieprawdopodobne, jak i tragiczne – albo też zapanuje niepewność, chaos i niestabilność – powiedział Gulyas dziennikowi "Magyar Idoek" w opublikowanym w piątek wywiadzie. Nawiązał w ten sposób do rywali Fideszu w wyborach: szefa Jobbiku Gabora Vony, byłego socjalistycznego premiera i lidera Koalicji Demokratycznej Ferenca Gyurcsanya oraz współprzewodniczących partii Polityka Może Być Inna i Dialog, Bernadett Szel i Gergelya Karacsonya. W czwartek wieczorem Karacsony, Vona i Szel zdecydowanie odrzucili podczas debaty w telewizji RTL Klub możliwość wejścia w koalicję z Fideszem.

Warto jasno powiedzieć: nie tylko żadna partia nie chce z nami zawierać koalicji, ale i Fidesz-KDNP nie chce rządzić z innymi partiami opozycyjnymi. Jeśli wyborcy zdecydują, że mamy nie kontynuować rządów, to albo powstanie przeciwny nam rząd Vony-Gyurcsanya, Szel i Karacsona, - co byłoby dla kraju równie nieprawdopodobne, jak i tragiczne – albo też zapanuje niepewność, chaos i niestabilność Gergely Gulyas

Gulyas ocenił, że o żadnym z przywódców partii opozycyjnych nie można powiedzieć, że byłby zdolny rządzić. - Nie chodzi o to, że rządziliby krajem, wywodząc się z innej ideologii i polityki, tylko o to, że żaden z nich nie ma takiego zaplecza eksperckiego, politycznego i intelektualnego, o jakim można by poważnie przypuszczać, że jest zdolne do kierowania krajem – oznajmił.

Jak wysoko wygra Fidesz?

Z najnowszych sondaży wynika, że Fidesz-KDNP nie zdobędzie w niedzielę konstytucyjnej większości 2/3 miejsc w parlamencie. W opublikowanym w czwartek sondażu Instytutu Publicus gotowość do głosowania na Fidesz-KDNP zadeklarowało 25 proc. wszystkich zapytanych (oznacza to spadek o 2 pkt proc. w ciągu ostatnich dwóch tygodni), Jobbik uzyskał 14 proc. (wzrost o 2 pkt proc.), a MSZP-Dialog 13 proc. (wzrost o 1 pkt proc.). Ośrodek Median zbadał natomiast w sondażu, co wyborcy sądzą o możliwości zawierania koalicji przez Fidesz po wyborach. Ponad połowa (51 proc.) ankietowanych zadeklarowała, że za najbardziej prawdopodobną uważają koalicję Fideszu z Jobbikiem, 30 proc. – z partią Polityka Może Być Inna, a 13 proc. – z koalicją Węgierskiej Partii Socjalistycznej i partii Dialog.

Autor: mtom / Źródło: PAP

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości