Świat

Farsa i parodia a nie wybory

Świat


"Wybory do Dumy Państwowej w Federacji Rosyjskiej 2 grudnia 2007 roku nie były uczciwe i nie spełniły wielu standardów OBWE i Rady Europy dotyczących demokratycznych wyborów" - głosi wspólne oświadczenie OBWE i RE.

- Widzieliśmy łamanie podstawowych praw, w szczególności wolności słowa i praw dotyczących zgromadzeń - powiedziała reporterom przebywająca w Berlinie Benita Ferrero-Waldner, komisarz Unii Europejskiej ds. stosunków zewnętrznych.

"The Times": to parodia demokracji

Farsą i parodią nazwały wybory do Dumy Państwowej gazety na Wyspach. "To parodia demokracji urządzona przez wąską kadrę byłego personelu służb bezpieczeństwa lub uczynnych biznesmenów, których Putin przez ostatnie osiem lat instalował na Kremlu" - pisze "The Times"

- Putin z pewnością jest popularny, ale to nie jest demokracja, ani nawet jej dziwaczna rosyjska wersja - czytamy w czołowym angielskim dzienniku.

"The Guardian" o zmuszaniu do dłosowania

"The Guardian" zwraca uwagę na wypaczenia przed wyborami. Donosi o tym, że tysiące pracowników sektora publicznego czy studentów było zmuszanych do głosowania na Jedną Rosję w miejscach pracy lub nauki pod groźbą zwolnienia czy kłopotów na egzaminach. Według gazety w niektórych rejonach Rosji wydano aż 54 razy więcej zaświadczeń upoważniających do głosowania poza miejscem zamieszkania, niż w wyborach przed czterema laty.

"Jedną z cech charakterystycznych prezydentury Putina było trzymanie w niepewności wszystkich, tak wrogów, jak i przyjaciół. Prawdopodobnie minie jeszcze chwila zanim dowiemy się, czy Rosja wkroczyła w autentyczną postputinowską erę czy kolejną epokę rządów jednostki" - podsumowuje "Guardian".

Kommiersant": Putin gorszy, Jedna Rosja lepsza

Zdaniem gazety „Kommiersant” Władimir Putin wypadł we wczorajszych wyborach do Dumy gorzej, niż w wyborach prezydenckich w 2004 roku.

Jak zauważa gazeta, zdobył wtedy 71,3 procent głosów, wczoraj jego ugrupowanie zdobyło zaledwie 64 procent. Z drugiej strony, pisze „Kommiersant”, Jedna Rosja w porównaniu do poprzednich wyborów prawie dwukrotnie zwiększyła swoje poparcie. W poprzednich wyborach prokremlowska partia uzyskała 37 procent głosów.

"Oznacza to kontynuowanie praktyki z obecnej Dumy, w której totalna kontrola nad pracą izby znajdowała się w rękach jednej partii, nastawionej bardziej niż lojalnie do prezydenta i rządu" – pisze rosyjski dziennik. Dodaje też, że "Komunistyczna Partia Federacji Rosyjskiej, Liberalno-Demokratyczna Partia Rosji i Sprawiedliwa Rosja nie będą miały większego wpływu na bieg spraw w Dumie"

Putin a prawo moralne

Zdaniem mediolańskiego dziennika "Corriere della Sera" celem wczorajszych wyborów parlamentarnych było zapewnienie Władimirowi Putinowi "moralnego prawa", do przewodzenia Rosji nawet po zakończeniu prezydentury. Włoska gazeta uważa, że w przyszłym roku Putin będzie "carem bez korony".

Zdaniem publicystów "Corriere della Sera" po przyszłorocznych wyborach prezydenckich "król tylko się przeprowadzi, a ten nowy będzie pozorny".

Zdaniem gazety świat może wywrzeć jednak wpływ na Rosję. "Bo teraz - czytamy - jest najlepszy moment na to, by przypomnieć Putinowi, że potrzebujący inwestycji zagranicznych rozwój gospodarczy, przyjęcie do WTO (Światowej Organizacji Handlu), słuszne zaangażowanie Rosji w wielkie sprawy międzynarodowe i minimum faktycznej demokracji wewnętrznej to dwie strony tego samego medalu".

"Nawet jeśli Paryż wart jest mszy, władza w Moskwie nie warta jest izolacji" - konkluduje "Corriere della Sera".

"La Repubblica": zachód powinien zamilknąć

"Nikt nie chce powrotu zimnej wojny, a rosyjska ropa jest pewniejsza od tej z Bliskiego Wschodu" - pisze rzymski dziennik "La Repubblica". "Zachód powinien się dostosować. I zamilknąć - dodają publicyści gazety.

Zwracają też uwagę, że Putin "zdołał ożywić mit rosyjskiej potęgi" i dlatego większość Rosjan głosowało de facto nie na Jedną Rosję, tylko na niego.

"Wszystko to, co Rosjanie widzieli i słyszeli w kampanii wyborczej, przemoc wobec przeciwników, szerokie wykorzystywanie publicznych pieniędzy na rzecz partii prezydenta, propaganda Jednej Rosji, powielająca sowiecką propagandę (i przypominająca nawet kroniki filmowe europejskiego faszyzmu lat 30.), wszystko to nie odwiodło Rosjan od głosowania na Wodza" - piszą publicyści włoskiego dziennika.

Źródło: PAP, tvn24.pl