Świat

"Europie kamień spada z serca". Wstępne wyniki ważnych wyborów

Świat

Aktualizacja:

Według ogłoszonych w niedzielę wieczorem wstępnych wyników w drugiej turze wyborów prezydenckich w Austrii zwyciężył kandydat niezależny Alexander Van der Bellen, uzyskując 51,68 proc. głosów - informuje agencja APA. Gratulacje przesłał już m.in. szef Rady Europejskiej Donald Tusk.

Jego rywal Norbert Hofer z prawicowo-populistycznej Austriackiej Partii Wolności (FPOe) Norbert Hofer uzyskał 48,32 proc.

Kandydat FPOe już wcześniej, po ogłoszeniu sondażowych wyników exit poll, przyznał się do porażki. "Jest mi niezmiernie smutno, że się nie udało. Chętnie troszczyłbym się o naszą Austrię" - napisał na Facebooku i pogratulował Van der Bellenowi.

Głosy oddane pocztą mają być liczone w poniedziałek. APA pisze, że prawdopodobnie poprawi się jeszcze wynik Van der Bellena. Powyborcza prognoza firmy ARGE Wahlen przewiduje, że zdobędzie on w sumie 53,3 proc. głosów.

Według wstępnych danych frekwencja wyborcza wyniosła 65,65 proc.

Pierwsze gratulacje

Do Alexandra Van der Bellena napływają pierwsze gratulacje. I wyrazy ulgi.

"Ciepłe gratulacje dla (Alexandra - red.) Van der Bellena z okazji wyboru na prezydenta Austrii. Utrzymanie jedności europejskiej jest niezbędne" - napisał na Twitterze szef Rady Europejskiej Donald Tusk.

Kanclerz Austrii Christian Kern (Socjaldemokratyczna Partia Austrii) uznał triumf Van der Bellena za "bardzo dobry dzień dla Austrii" i podkreślił na Twitterze, że teraz trzeba dołożyć starań, "by nikt nie czuł się przegrany".

Radość z wyniku wyborów wyraziła Eva Glawischnik, szefowa austriackich Zielonych (Van der Bellen kierował tą partią w latach 1997-2008). - To historyczny dzień, historyczna cezura - powiedziała austriackiej agencji prasowej APA. Podkreśliła, że austriaccy wyborcy podjęli "wyraźnie proeuropejską decyzję", która jest szczególnie ważna po Brexicie i wyborach prezydenckich w USA.

Wicekanclerz Niemiec Sigmar Gabriel, szef tamtejszej SPD, napisał na Twitterze: "Całej Europie kamień spada z serca". Sukces Van der Bellena uznał za "wyraźne zwycięstwo zdrowego rozsądku nad prawicowym populizmem w Europie".

Także szef dyplomacji Luksemburga Jean Asselborn z ulgą zareagował na pierwsze wyniki wyborów prezydenckich w Austrii. - Po zwycięstwie Trumpa (w wyborach prezydenckich w USA) i głosowaniu (Brytyjczyków) za Brexitem, austriaccy wyborcy pokazali, że zdrowy rozsądek, tolerancja i człowieczeństwo nie są obcymi słowami w wyborach w Unii Europejskiej. Wynik wyborów dobrze służy reputacji Austrii i wartościom UE - powiedział niemieckiej agencji dpa.

Francuzi gratulują

Zwycięzcy wyborów prezydenckich pogratulował także prezydent Francji Francois Hollande oraz premier tego kraju Manuel Valls. "Austriacki naród wybrał Europę i otwartość" - głosi komunikat Pałacu Elizejskiego. "Piękne zwycięstwo Alexandra Van der Bellena w Austrii. Populizm nie jest przeznaczeniem Europy" - napisał na Twitterze Valls.

Z kolei prezydent Hollande nazwał wyniki wyborów "uczciwymi i niepodważalnymi".

Austria wybrała

Wyznaczona na niedzielę druga tura wyborów prezydenckich nie miała precedensu w powojennej historii kraju, zarówno ze względu na ogólnoeuropejski kontekst rywalizacji obu kandydatów, jak i opóźnienie jej rozstrzygnięcia o ponad pół roku.

Pierwszą turę wyborów 24 kwietnia wygrał z wynikiem 35,05 proc. Norbert Hofer. Przeszedł on do drugiej tury wraz z Alexandrem Van der Bellenem, który zdobył 21,34 proc. głosów.

Natomiast kandydaci tworzących obecną "wielką koalicję" rządową Socjaldemokratycznej Partii Austrii (SPOe) i Austriackiej Partii Ludowej (OeVP) uzyskali łącznie tylko 22,4 proc. głosów - w sytuacji, gdy wszystkich dotychczasowych powojennych prezydentów Austrii desygnowało jedno bądź drugie z tych ugrupowań.

W przeprowadzonej 22 maja drugiej turze popierany przez austriacką lewicę Van der Bellen pokonał Hofera różnicą zaledwie niecałych 31 tys. głosów. Jednak zanim został oficjalnie zaprzysiężony, Trybunał Konstytucyjny nakazał 1 lipca powtórzenie drugiej tury we wszystkich okręgach wyborczych z powodu naruszenia przepisów chroniących przed manipulacjami wyborczymi oraz przedwczesnego podawania częściowych wyników głosowania. Trybunał uznał w ten sposób zasadność części zarzutów, jakie zawierał złożony przez FPOe wniosek o unieważnienie drugiej tury.

Powtórka drugiej tury wyborów

Powtórne głosowanie miało się pierwotnie odbyć 2 października, ale na początku września okazało się, że wśród kart odebranych już przez wielu zamierzających głosować pocztą wyborców były i takie, które po ich wypełnieniu i zaklejeniu zaczynały się rozpadać. W tej sytuacji parlament postanowił opóźnić wybory, przesuwając je na 4 grudnia.

Lokale wyborcze były otwarte do godz. 17.

Europejskie niepokoje

Europejscy politycy i media nie kryli zaniepokojenia możliwością wygranej Hofera, który w referendum w 1994 r. głosował przeciwko wejściu Austrii do Unii Europejskiej i postuluje zaostrzenie austriackiej polityki imigracyjnej - choć już obecna jej wersja budzi poważne niezadowolenie sąsiednich Niemiec i Włoch. Za główne przyczyny sukcesu Hofera uważa się rozczarowanie efektami pracy obecnego rządu oraz spadek politycznej wiarygodności "wielkiej koalicji", która nie prezentuje przekonujących pomysłów na rozwiązanie dwóch najdotkliwszych aktualnie austriackich problemów - rekordowo wysokiego bezrobocia i kryzysu wokół uchodźców. Wynik pierwszej tury zadecydował o losie kierującego rządem od ponad siedmiu lat socjaldemokratycznego kanclerza Wernera Faymanna, który 9 maja złożył rezygnację. Wygrana Hofera w turze drugiej wymusiłaby niemal na pewno przedterminowe wybory parlamentarne z nieuchronnym w takim przypadku zwycięstwem FPOe - co dodatkowo wzmogłoby polityczne napięcia w UE.

Uprawnienia austriackiej głowy państwa mają w znacznej mierze charakter ceremonialny.

Przedwyborcze dyskusje

Wiodącym tematem przedwyborczych publicznych dyskusji obu kandydatów jest przyszłość integracji europejskiej. W telewizyjnej debacie 17 listopada Van der Bellen zarzucił swemu rywalowi ustawiczne nawiązywanie do kwestii ewentualnego Oexitu (od niemieckiej nazwy Austrii - Oesterreich). W odpowiedzi Hofer zadeklarował, że nawet wyjście Francji z UE - czego on sam się nie spodziewa - nie byłoby dla Austrii żadną okazją dla rezygnacji z członkostwa. Nie wykluczył jednak konieczności takiego rozwiązania w razie przyjęcia do UE Turcji lub dalszego osłabiania pozycji państw narodowych. Obaj dyskutanci byli natomiast zgodni, że Austria nie może uczestniczyć w ewentualnych siłach zbrojnych UE, gdyż neutralność zabrania jej podporządkowywania się obcemu dowództwu wojskowemu. Hofer opowiedział się ponownie za natychmiastowym uchyleniem unijnych sankcji wobec Rosji, które według niego szkodzą austriackiej gospodarce. Van der Bellen za najrozsądniejszą uznał tutaj politykę małych kroków z założeniem, że Rosja dokona najpierw korektur swego postępowania w sprawie Ukrainy.

Autor: AG,mw,kło/ja,rzw / Źródło: PAP