TVN24 | Świat

Burza po słowach przedstawiciela ONZ. Rząd Etiopii wydala urzędników organizacji

TVN24 | Świat

Autor:
momo/kab
Źródło:
PAP

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Etiopii opublikowało w czwartek listę siedmiu pracowników agencji Narodów Zjednoczonych, uznanych za osoby niepożądane. Urzędników oskarżono o ingerencję w wewnętrzne sprawy państwa. Otrzymali nakaz opuszczenia kraju w ciągu 72 godzin. Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres oświadczył, że jest "zszokowany" tą informacją.

Decyzja rządu w Addis Abebie ma związek z wtorkową wypowiedzią szefa Biura ONZ ds. Koordynacji Pomocy Humanitarnej (OCHA) Martina Griffithsa, który stwierdził, iż "prawie trzymiesięczna blokada rebelianckiego Tigraju de facto ograniczyła dostawy pomocy humanitarnej do 10 procent tego, co jest potrzebne do życia w tym objętym wojną regionie".

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO >>>

Martin GriffithsMARTIAL TREZZINI/EPA/PAP

Lista osób niepożądanych

"Ministerstwo Spraw Zagranicznych Etiopii w opublikowanych dziś listach (...) uznało za osoby niepożądane siedmiu ludzi pracujących dla różnych międzynarodowych organizacji pozarządowych w Etiopii, a ich działalność określono jako ingerencję w wewnętrzne sprawy kraju" – oświadczył resort dyplomacji. "W listach adresowanych do każdej z siedmiu osób wymienionych poniżej wskazano, że wszyscy muszą opuścić terytorium Etiopii w ciągu najbliższych 72 godzin" – dodano w komunikacie MSZ.

Pięć z siedmiu wydalonych osób pracuje dla OCHA, szósta dla UNICEF, a siódma dla Biura Wysokiego Komisarza ONZ ds. Praw Człowieka, które prowadzi z komisją praw człowieka Etiopii wspólne śledztwo w sprawie doniesień o masowych zabójstwach cywilów, zbiorowych gwałtach i innych nadużyciach w Tigraju.

Sekretarz generalny ONZ "zszokowany"

Rzeczniczka prasowa ONZ Stephanie Tremblay oświadczyła, że szef tej organizacji Antonio Guterres jest "zszokowany" tą wiadomością. - Jesteśmy zaniepokojeni, ale współpracujemy z rządem Etiopii w nadziei, że będziemy mogli kontynuować swoją ważną misję w tym kraju – powiedziała Tremblay.

Jak pisze AFP, od ponad trzech miesięcy ONZ ostrzega, że około 400 tys. ludzi w Tigraju "przekroczyło próg głodu".

Według Agencji Reutera władze etiopskie oskarżają także niektórych pracowników organizacji pomocowych w kraju o faworyzowanie, a nawet uzbrajanie sił tigrajskich, choć nie przedstawiono żadnych dowodów na poparcie tych oskarżeń.

Walki w Etiopii rozpoczęły się w listopadzie 2020 roku po tym, jak premier Ahmed Ali wysłał armię do Tigraju w celu usunięcia tamtejszych władz, wyłonionych przez Tigrajski Ludowy Front Wyzwolenia (TPLF). W wyniku konfliktu zginęły tysiące osób, a setki tysięcy zostały zmuszone do opuszczenia swoich domostw.

Konflikt w prowincji TigrajGoogle Maps/tvn24.pl

Autor:momo/kab

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: MARTIAL TREZZINI/EPA/PAP