Świat

Eskadra tureckich myśliwców na granicy z Syrią

Świat

Turkish Air Force25 myśliwców to znaczna siła

W obliczu niemal codziennych wymian ognia z Syrią, Turcja przemieszcza swoje siły zbrojne nad granicę z pogrążonym w wojnie domowej krajem. Jak podają tureckie media, dodatkowa eskadra myśliwców F-16 została właśnie przebazowana na południe Turcji.

25 samolotów ma przelecieć do bazy na lotnisku w mieście Diyarbakir, które leży zaledwie sto kilometrów od granicy z Syrią. Dla myśliwców taki dystans to kwestia minut.

Przebazowane F-16 mogą potencjalnie zarówno zestrzeliwać samoloty i śmigłowce syryjskiego wojska, jak też atakować oddziały na ziemi. Przy zastosowaniu specjalnych zasobników mogą też wskazywać cele dla artylerii strzelającej przez granicę.

Siły odstraszania

W bazie Diyarbakir stacjonują już dwie inne eskadry F-16 i jedna F-4. Tylko te maszyny najprawdopodobniej wystarczyłyby do obezwładnienia syryjskiego lotnictwa, osłabionego i zdezorganizowanego wojną domową i atakami rebeliantów na lotniska.

Poza samolotami, Turcja wysyła nad granicę z Syrią też systemy przeciwlotnicze. W ostatnich tygodniach w zapalnym rejonie rozmieszczono dodatkowe wyrzutnie rakiet Hawk i Stinger.

Najbardziej widocznym systemem uzbrojenia wykorzystywanym w ostatnich dniach przez Turcję na granicy z Syrią są haubice samobieżne T-155 Fritina, które niemal codziennie od minionej środy prowadzą odwetowe ostrzały, w reakcji na pojedyncze granaty i pociski wystrzeliwane na terytorium Turcji z Syrii. Tureckie media nagrały szereg T-155 transportowanych na stanowiska ogniowe w pobliżu granicy.

Wszystkie tureckie oddziały zgromadzone w pobliżu Syrii są według dziennika "Hurriyet" w stanie podwyższonej gotowości. We wtorek ich inspekcji dokonał szef sztabu generalnego generał Necdet Ozel i dowódca wojsk lądowych gen. Hayri Kıvrıkoglu.

Gorąca granica

Napięcie na granicy z Syrią panowało od miesięcy w związku z toczącą się w tym kraju wojną domową. Ankara od początku konfliktu wspiera rebelię i milcząco przyzwala na szmuglowanie przez granicę broni i zaopatrzenia. W drugą stronę płynie strumień uciekinierów i rannych lub wyczerpanych walką rebeliantów.

Sytuacja gwałtownie zaogniła się jednak 3 października, gdy pocisk artyleryjski wystrzelony z terytorium Syrii spadł na tureckie przygraniczne miasto Akcakale zabijając pięciu cywilów. Turcja odpowiedziała odwetowym ostrzałem, a parlament wyraził zgodę na przeprowadzenie przez wojska "operacji poza granicami kraju".

Autor: mk//bgr/k / Źródło: Hurriyet, The Aviationist

Źródło zdjęcia głównego: Turkish Air Force

Raporty: