Świat

"Erynie Hitlera". Żony nazistów były bardziej okrutne od swoich mężów?

Świat

wikipedia-CC-BY-SAŻony oficerów SS podróżowały na Wschód za swoimi mężami

Erna Petri, żona SS-mana, wracała z zakupów, kiedy dostrzegła ukrywających się sześciu nagich chłopców. Domyśliła się, że są Żydami, więc zabrała ich do domu i nakarmiła. Kiedy zyskała zaufanie chłopców, zabrała na przechadzkę do lasu i zabiła strzałem w tył głowy. O hitlerowskich morderczyniach z czasów II wojny światowej napisała amerykańska badaczka Wendy Lower.

Sadystyczne skłonności Petri oraz innych kobiet hitlerowców wobec Żydów opisała w swojej książce pt. "Erynie Hitlera" Wendy Lower. Amerykańska badaczka przeanalizowała biografie i dokumenty świadczące o czynnym udziale kobiet w Holocauście.

Erna Petri była żoną SS-mana i razem z mężem w czasie wojny mieszkała w Polsce. Za zabójstwo sześciu żydowskich dzieci została skazana. Kara za okrucieństwo i zbrodnie w czasie wojny ominęły jednak wiele kobiet - pisze Amerykanka.

Lower wspomina także Johannę Altvater, która pochwyciła żydowskie niemowlę za nogi i rozbiła o ścianę getta, a także Liesel Willhaus. Ta żona oficera SS zwykła strzelać do pracujących w jej ogrodzie Żydów, czasem na oczach swojego 3-letniego dziecka. Gertrude Segel z kolei zadeptała żydowskie niemowlę na śmierć.

- Szacuje się, że na wschodzie (Europy) w czasie wojny pojawiło się ok. 500 tys. kobiet z Niemiec. Tysiące z nich brały udział w Holocauście na przykład jako sekretarki zajmujące się sprawami masowych grobów, albo w bardziej bezpośredni sposób. Zrobiliśmy pewne analizy i okazało się, że liczbę takich pań Petri można by pomnożyć przez kilka tysięcy - powiedziała Wendy Lower w wywiadzie dla "The Jewish Chronicle".

Nie tylko hitlerowcy

Książka Lower rzuca zupełnie nowe światło na obraz Holocaustu. Do tej pory utożsamiano go jedynie z działalnością mężczyzn i sądzono, że udział kobiet był marginalny.

Morderstwa popełniane przez niemieckie kobiety na Wschodzie w czasie wojny są o tyle uderzające, że żony hitlerowskich oficerów były osobami prywatnymi, a zbrodnie były indywidualnymi aktami okrucieństwa - pisze "The Jewish Chronicle".

"Motywem była ambicja, chciwość, obsesja konsumpcji. W przeciwieństwie do mężczyzn nie było presji otoczenia, ale wiele kobiet mówiło o wpływie mężczyzn" - uważa Lower.

Głównym motywem morderczyń był jednak antysemityzm, wtłaczany w umysłu od najwcześniejszych lat dzięki systemowi edukacji w hitlerowskich Niemczech.

Autor: pk//bgr / Źródło: The Jewish Chronicle

Źródło zdjęcia głównego: wikipedia-CC-BY-SA