Masz subskrypcję?
Wchodzisz na Oddział Terapeutyczny Noworodków, który jest strefą ciszy. Prosimy poruszać się spokojnie i mówić cicho, aby pomóc w utrzymaniu środowiska sprzyjającego leczeniu.
Dziękujemy.
Ciemnoróżowe, pulsujące, owinięte plątaniną elektrod, wyglądają jak bijące serce umieszczone w szklanym naczyniu.
Kocyki, którymi są przykryte, drgają od napinających się i sztywniejących pod nimi małych mięśni. Trzęsą się, ale nie z zimna. W skrajnych przypadkach doświadczają napadów drgawkowych spowodowanych odstawieniem. Jak narkomani na odwyku.
A to noworodki w inkubatorach.
Płacz bólu
Jednym z pierwszych niepokojących objawów jest płacz.
- Brzmi inaczej niż u zdrowych dzieci. Jest wyższy, bardziej przenikliwy - mówi w rozmowie z TVN24+ dr Cody Smith, który pracuje na oddziale intensywnej terapii noworodków w szpitalu dziecięcym WVU Medicine Golisano Children's Hospital w Morgantown w Wirginii Zachodniej.
Płacz bólu - jak nazywają go lekarze - jest szczególnie charakterystyczny dla niemowląt narażonych na działanie opioidów. Jeśli kobieta przyjmuje je w trakcie ciąży, dziecko staje się od nich fizycznie uzależnione jeszcze w łonie matki.
- Po urodzeniu, gdy przecina się pępowinę, niemowlę zostaje odcięte od narkotyku, co powoduje objawy odstawienia - tłumaczy neonatolog.