"Wasi koledzy padli ofiarą wypaczonego i niosącego śmierć islamu"

Świat


We wtorek w Paryżu odbyła się ceremonia pogrzebowa czworga pracowników zabitych w czwartkowym ataku na paryską prefekturę. Hołd zamordowanym oddał prezydent Francji Emmanuel Macron, który wezwał do zjednoczenia w walce z islamskim terroryzmem.

Uroczystości upamiętniające cztery ofiary Mickaela Harpona odbyły się w ulewnym deszczu na dziedzińcu siedziby paryskiej prefektury policji, gdzie wystawiono cztery trumny owinięte francuskimi flagami. W ceremonii wzięły udział setki osób.

Prezydent Francois Macron zapowiedział "nieustającą walkę" z islamskim terroryzmem i wzywał Francuzów do zjednoczenia się w niej. - Wasi koledzy padli ofiarą wypaczonego i niosącego śmierć islamu i to do nas należy jego wyeliminowanie - mówił szef państwa. Zapowiedział ustalenie osób odpowiedzialnych i ich ukaranie.

Odznaczenia dla czworga zamordowanych

Przed wygłoszeniem przemówienia prezydent wraz z premierem Edouardem Philippe'em oraz minister sprawiedliwości Nicole Belloubet i minister ds. sił zbrojnych Florence Parly rozmawiali z rodzinami ofiar.

Wcześniej minister spraw wewnętrznych Christophe Castaner odznaczył pośmiertnie czworo zabitych Orderem Narodowym Legii Honorowej.

Atak w paryskiej prefekturze

W czwartkowym ataku w paryskiej prefekturze jej były pracownik zamordował nożem cztery osoby. Minister spraw wewnętrznych przyznał w poniedziałek, że nie wykorzystano okazji, by atakowi zapobiec.

Sprawca ataku urodził się na francuskiej wyspie Martynika i od 2003 roku pracował w dyrekcji wywiadu prefektury policji DRPP jako informatyk. Około 10 lat temu przeszedł na islam. Śledztwo ujawniło oznaki "utajonej radykalizacji" nożownika oraz "kontakty między napastnikiem a kilkoma osobami, które prawdopodobnie należą do islamistycznego ruchu salafitów".

Śledczy weryfikują, czy napastnik miał wspólników lub czy należał do jakiejś organizacji. Castaner zastrzegł, że na razie nic na to nie wskazuje.

Od 2015 roku z francuskiej policji ze względu na podejrzenia o radykalizację usunięto około 20 osób, ale w przypadku Harpona nie było takich przypuszczeń. Po czwartkowym ataku premier Philippe zapowiedział inspekcje w paryskiej prefekturze policji oraz w służbach odpowiedzialnych za walkę z terroryzmem.

Autor: ft / Źródło: PAP