Dziennikarze ujawniają: Rosyjscy bogacze kpią z Putina i wyprowadzają pieniądze z Rosji

Świat

Wikipedia (CC BY-SA) | Remi JouanRosyjskie pieniądze trafiają w piękne miejsce

Żona wicepremiera Rosji oraz czołowi menedżerowie wielkich rosyjskich firm państwowych, jak Gazprom, ukrywają swoje wielkie majątki na Wyspach Dziewiczych - ustaliło Międzynarodowe Stowarzyszenie Dziennikarzy Śledczych (ICIJ), prowadzące wielkie dochodzenie w sprawie ukrywania pieniędzy w rajach podatkowych.

Organizacja dziennikarska z siedzibą w Waszyngtonie uzyskała dostęp do ogromnego, nigdy niepublikowanego jeszcze zbioru tajnych dokumentów dotyczących kontrowersyjnych inwestycji finansowych, prania brudnych pieniędzy czy uciekania przed fiskusem.

Poufne materiały pochodzą od dwóch firm specjalizujących się w lokowaniu środków finansowych w rajach podatkowych. Przez 15 miesięcy dane analizowały dziesiątki dziennikarzy z całego świata.

Wyspy Dziewicze rajem dla Rosjan

Według ICIJ, z ujawnionych dokumentów wynika, że czołowi menedżerowie rosyjskich państwowych gigantów mają zarejestrowane przedsiębiorstwa w jednym z najpopularniejszych rajów podatkowych: na brytyjskich Wyspach Dziewiczych. Dokumenty wskazują m.in., że żona wicepremiera Rosji Igora Szuwałowa, Olga Szuwałowa, w 2007 roku została akcjonariuszką zarejestrowanej na tych wyspach firmy Severin Enterprises Inc. i jest właścicielką co najmniej dwóch innych zarejestrowanych tam spółek. Wśród osób, które wymienia raport, jest też Walerij Gołubiew, wiceprezes Gazpromu i znajomy prezydenta Władimira Putina; Borys Pajkin, dyrektor generalny zależnej od Gazpromu spółki budowlanej Gazprom Socinwest, która buduje m.in. ośrodki olimpijskie w Soczi i stadion w Petersburgu; były wiceminister przemysłu i energii Andriej Reus, były dyrektor generalny holdingu Oboronprom, który buduje m.in. śmigłowce i odrzutowce; a także Władimir Margiełow, członek zarządu rosyjsko-białoruskiej Defense System, producenta systemów obrony powietrznej.

Problem dla Putina

Żadna z tych osób nie odpowiedziała na prośbę ICJI o komentarz. Organizacja wskazuje, że bogaci Rosjanie, w tym oligarchowie, którzy wzbogacili się na prywatyzacji państwowych przedsiębiorstw po upadku Związku Radzieckiego w 1991 roku, lokują swe miliardowe majątki poza Rosją, by ukryć swe pieniądze przed fiskusem. Zdaniem autora artykułu te rewelacje stawiają prezydenta Putina w "nowym, ironicznym świetle". W niedawnym orędziu Putin mówił, że rosyjska gospodarka bardzo cierpi na ucieczce rosyjskich kapitałów do rajów podatkowych, a w lutym przedstawił projekt ustawy, która ma zabronić wysokim urzędnikom rosyjskim utrzymywanie rachunków bankowych poza Rosją.

Wielkie śledztwo

W sumie informacje uzyskane przez ICIJ dotyczą 122 tys. fikcyjnych firm zarejestrowanych m.in. na brytyjskich Wyspach Dziewiczych, w Hongkongu, Singapurze oraz na Seszelach i Wyspach Cooka na południowym Pacyfiku. We współpracy z ICIJ, analizą i weryfikacją tych informacji zajmowało się przez ostatnie 15 miesięcy 36 redakcji. Z dokumentów wynika, że 130 tys. osób z ponad 170 krajów ukryło przed fiskusem swój majątek w rajach podatkowych na całym świecie. Znajdują się wśród nich politycy, oligarchowie i handlarze bronią, ale także amerykańscy lekarze i dentyści oraz mieszkańcy greckich wiosek. Według jednego z przygotowanych w 2012 roku raportów w rajach podatkowych ukryto od 21 do 32 bilionów dolarów.

Autor: mk/tr/k / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Wikipedia (CC BY-SA) | Remi Jouan