Świat

"Dyktatura przegrała!"

Świat


To zwycięstwo w walce o demokrację! - tak Nawaz Sharif, odsunięty w 1999 roku przez obecnego przywódcę Pakistanu Perveza Musharrafa były premier Pakistanu, skomentował decyzję Sądu Najwyższego, że może wrócić do kraju z wygnania.

Mieszkający obecnie w Londynie 57-letni były premier oświadczył, że zamierza wrócić do Pakistanu "tak szybko, jak tylko możliwe". Sharif podkreślił, że będzie dążył do odsunięcia od stanowiska obecnego prezydenta Perveza Musharrafa.

- To zwycięstwo w walce o demokrację. Dyktatura przegrała, demokracja wygrała i wygrała konstytucja Pakistanu - zaznaczył Sharif. - To początek końca Musharrafa - dodał. Były premier już wcześniej wzywał do przeciwstawienia się dążeniom Musharaffa na rzecz utrzymania stanowiska w zaplanowanych jeszcze na ten rok wyborach prezydenckich.

Nawaz Sharif został odsunięty od władzy w bezkrwawym zamachu stanu, kierowanym właśnie przez generała Musharrafa. Jego brat Shahbaz, który także znalazł się na emigracji, przewodzi opozycyjnej Pakistańskiej Lidze Muzułmańskiej Nawaz.

Po utracie władzy Sharif został skazany na dożywocie w procesie, w trakcie którego zarzucono mu m.in. korupcję, zdradę i defraudacje. Został następnie zwolniony z więzienia, a rząd Pakistanu poinformował, że darowano mu resztę kary. Musiał jednak oddać majątek wartości 8,3 mln dolarów i zobowiązać się do nieuczestniczenia w życiu politycznym przez 21 lat.

Były szef rządu, w towarzystwie 19 członków rodziny, wyemigrował do Arabii Saudyjskiej na pokładzie specjalnego samolotu, przysłanego po niego przez saudyjską rodzinę królewską. Obecnie obaj bracia Sharifowie przebywają w Londynie.

- Przysługuje im niezbywalne prawo do powrotu do kraju i pozostania w nim - powiedział w czwartek przewodniczący Sądu Najwyższego Iftikhar Chaudhry. Zapewnił, że nie będzie żadnych przeszkód na drodze do powrotu byłego premiera i jego brata.

Nadzieję na powrót do kraju ma także przywódczyni opozycji i była premier Benazir Bhutto. Media sugerowały, że Bhutto i Musharaff odbyli niedawno owocne rozmowy w sprawie podziału władzy po wyborach. Według źródeł rządowych, Musharaff pragnąłby pozyskać byłą premier dla poparcia swej kandydatury, umożliwiając jej jednocześnie powrót na stanowisko szefa rządu. Tymczasem pojawiają się także głosy, że władzę mogliby dzielić Sharif oraz Bhutto.


Źródło: PAP