"Wraz z prezydentem Donaldem Trumpem nadchodzi pokój. Dotarł kolejny list" - poinformował we wpisie w mediach społecznościowych węgierski premier Viktor Orban, dodając, że "wysiłki Węgier na rzecz pokoju zostały docenione".
Orban przekazał, że prezydent USA zaprosił jego kraj do udziału w pracach Rady Pokoju, która ma zarządzać Strefą Gazy, jako członka założyciela. "Oczywiście przyjęliśmy to zaszczytne zaproszenie" - oświadczył.
"Nadszedł czas zmienienia marzeń w rzeczywistość"
Do wpisu Orban załączył zdjęcie listu, jaki otrzymał z Waszyngtonu.
"Mam wielki zaszczyt zaprosić Pana, jako Premiera Węgier, do wzięcia udziału w historycznym i doniosłym przedsięwzięciu mającym na celu umocnienie pokoju na Bliskim Wschodzie, a jednocześnie rozpoczęcie nowatorskiego podejścia do rozwiązywania globalnych konfliktów" - głosi pismo podpisane przez Donalda Trumpa.
Prezydent USA przypomina w nim, że 29 września 2025 roku ogłosił "Kompleksowy Plan Zakończenia Konfliktu w Strefie Gazy", czyli, jak dodaje, "niezwykłą 20-punktową mapę drogową, którą szybko poparli wszyscy światowi przywódcy, w tym głowy państw w świecie arabskim, Izraelu i Europie".
"Nadszedł czas, by zamienić marzenia w rzeczywistość" - pisze Trump, podkreślając, że "w sercu" wspomnianego planu znajduje się Rada Pokoju - "najbardziej imponująca i znacząca rada, jaka kiedykolwiek została powołana".
"Nasze wysiłki zgromadzą wyjątkową grupę narodów gotowych przyjąć na siebie szlachetną odpowiedzialność budowy TRWAŁEGO POKOJU. To zaszczyt zarezerwowany dla tych, którzy są gotowi prowadzić przykładem i mądrze inwestować w bezpieczną i dostatnią przyszłość dla kolejnych pokoleń. Zwołamy naszych wspaniałych i oddanych partnerów, z których większość to Wysoko Szanowani Światowi Przywódcy, w nieodległej przyszłości" - czytamy w dokumencie adresowanym do węgierskiego premiera.
"Jako Przewodniczący Rady, oficjalnie zapraszam Węgry do dołączenia jako Członek-Założyciel" - napisał prezydent USA. Dodał, że będzie to "wyjątkowa Rada". "Nigdy wcześniej nie powołano nic podobnego!" - przekonuje Trump.
"Z niecierpliwością oczekuję współpracy z Panem, przez długie lata, w dążeniu do osiągnięcia trwałego ŚWIATOWEGO POKOJU, DOBROBYTU I WSPANIAŁOŚCI DLA WSZYSTKICH!" - kończy swój list amerykański prezydent.
Rada Pokoju - kto otrzymał zaproszenie
Biały Dom ujawnił w piątek, że w skład Rady Pokoju, mającej zarządzać Strefą Gazy, wchodzą m.in. sekretarz stanu USA Marco Rubio, specjalny wysłannik Steve Witkoff, zięć prezydenta Jared Kushner i były brytyjski premier Tony Blair. Na czele Rady stoi sam Donald Trump. Agencja Bloomberg napisała w sobotę, że amerykańska administracja chce, by kraje wpłaciły co najmniej po 1 mld dolarów za stałe członkostwo w Radzie. Według projektu statutu Rady, do którego dotarł Bloomberg, prezydent Trump ma być jej przewodniczącym i ma decydować o tym, kto zostanie zaproszony do członkostwa w tym gremium.
Według agencji Reuters, zaproszenia wysłane zostały do około 60 krajów.
Powołanie Rady zostało zapisane w przygotowanym przez Trumpa planie pokojowym, na który zgodził się zarówno Izrael, jak i palestyński Hamas. W Strefie Gazy od 10 października 2025 roku trwa zawieszenie broni, a utworzenie Rady ma być elementem wdrażania drugiej fazy rozejmu.
Podobne do węgierskiego przykładu listy otrzymali w sobotę i niedzielę prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan, prezydent Egiptu Abd el-Fatah as-Sisi oraz król Jordanii Abdullah II. Otrzymanie zaproszenia przekazały też indyjskie źródła rządowe.
Kanadyjczycy również otrzymali zaproszenie do udziału w Radzie Pokoju, jednakże premier tego kraju Mark Carney wyraził wątpliwości związane z członkostwem.
Cytowany przez publicznego francuskojęzycznego nadawcę Radio-Canada, oświadczył, że "Kanada nie będzie płacić, by otrzymać miejsce w Radzie Pokoju ds. Strefy Gazy". Premier dodał przy tym, że zgodził się "co do zasady" na dołączenie do Rady, które Trump zaproponował mu "kilka tygodni temu".
Carney podkreślił, że działanie w ramach tej instytucji spójne jest z celem Kanady, czyli zapewnieniem pomocy humanitarnej dla Strefy Gazy i działaniami na rzecz wdrożenia rozwiązania dwupaństwowego, czyli funkcjonujących obok siebie Izraela i Palestyny. Zwrócił jednak uwagę, że wiele szczegółów musi jeszcze zostać określonych, w tym zasady działania Rady i jej finansowanie.
Autorka/Autor: momo/kg
Źródło: tvn24.pl, PAP
Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/YOAN VALAT / POOL