Orban pochwalił się "zaszczytnym zaproszeniem" od Trumpa. Kto jeszcze je otrzymał

Donald Trump w Szarm el-Szejk w Egipcie, gdzie podpisano pokojowy plan dla Strefy Gazy
Trump: stanę na czele Rady Pokoju po zakończeniu wojny w Strefie Gazy (wrzesień 2025 r.)
Źródło: Reuters/TVN24BiS
Premier Węgier Viktor Orban poinformował w niedzielę, że otrzymał od Donalda Trumpa zaproszenie do Rady Pokoju, która ma zarządzać Strefą Gazy. Według agencji Reuters, zaproszenia wysłane zostały do około 60 krajów. Kto jeszcze odpowiedział?

"Wraz z prezydentem Donaldem Trumpem nadchodzi pokój. Dotarł kolejny list" - poinformował we wpisie w mediach społecznościowych węgierski premier Viktor Orban, dodając, że "wysiłki Węgier na rzecz pokoju zostały docenione".

Orban przekazał, że prezydent USA zaprosił jego kraj do udziału w pracach Rady Pokoju, która ma zarządzać Strefą Gazy, jako członka założyciela. "Oczywiście przyjęliśmy to zaszczytne zaproszenie" - oświadczył.

"Nadszedł czas zmienienia marzeń w rzeczywistość"

Do wpisu Orban załączył zdjęcie listu, jaki otrzymał z Waszyngtonu.

"Mam wielki zaszczyt zaprosić Pana, jako Premiera Węgier, do wzięcia udziału w historycznym i doniosłym przedsięwzięciu mającym na celu umocnienie pokoju na Bliskim Wschodzie, a jednocześnie rozpoczęcie nowatorskiego podejścia do rozwiązywania globalnych konfliktów" - głosi pismo podpisane przez Donalda Trumpa.

Prezydent USA przypomina w nim, że 29 września 2025 roku ogłosił "Kompleksowy Plan Zakończenia Konfliktu w Strefie Gazy", czyli, jak dodaje, "niezwykłą 20-punktową mapę drogową, którą szybko poparli wszyscy światowi przywódcy, w tym głowy państw w świecie arabskim, Izraelu i Europie".

"Nadszedł czas, by zamienić marzenia w rzeczywistość" - pisze Trump, podkreślając, że "w sercu" wspomnianego planu znajduje się Rada Pokoju - "najbardziej imponująca i znacząca rada, jaka kiedykolwiek została powołana".

Donald Trump w Szarm el-Szejk w Egipcie, gdzie podpisano pokojowy plan dla Strefy Gazy
Donald Trump w Szarm el-Szejk w Egipcie, gdzie podpisano pokojowy plan dla Strefy Gazy
Źródło: PAP/EPA/YOAN VALAT / POOL

"Nasze wysiłki zgromadzą wyjątkową grupę narodów gotowych przyjąć na siebie szlachetną odpowiedzialność budowy TRWAŁEGO POKOJU. To zaszczyt zarezerwowany dla tych, którzy są gotowi prowadzić przykładem i mądrze inwestować w bezpieczną i dostatnią przyszłość dla kolejnych pokoleń. Zwołamy naszych wspaniałych i oddanych partnerów, z których większość to Wysoko Szanowani Światowi Przywódcy, w nieodległej przyszłości" - czytamy w dokumencie adresowanym do węgierskiego premiera.

"Jako Przewodniczący Rady, oficjalnie zapraszam Węgry do dołączenia jako Członek-Założyciel" - napisał prezydent USA. Dodał, że będzie to "wyjątkowa Rada". "Nigdy wcześniej nie powołano nic podobnego!" - przekonuje Trump.

"Z niecierpliwością oczekuję współpracy z Panem, przez długie lata, w dążeniu do osiągnięcia trwałego ŚWIATOWEGO POKOJU, DOBROBYTU I WSPANIAŁOŚCI DLA WSZYSTKICH!" - kończy swój list amerykański prezydent.

Rada Pokoju - kto otrzymał zaproszenie

Biały Dom ujawnił w piątek, że w skład Rady Pokoju, mającej zarządzać Strefą Gazy, wchodzą m.in. sekretarz stanu USA Marco Rubio, specjalny wysłannik Steve Witkoff, zięć prezydenta Jared Kushner i były brytyjski premier Tony Blair. Na czele Rady stoi sam Donald Trump. Agencja Bloomberg napisała w sobotę, że amerykańska administracja chce, by kraje wpłaciły co najmniej po 1 mld dolarów za stałe członkostwo w Radzie. Według projektu statutu Rady, do którego dotarł Bloomberg, prezydent Trump ma być jej przewodniczącym i ma decydować o tym, kto zostanie zaproszony do członkostwa w tym gremium.

Według agencji Reuters, zaproszenia wysłane zostały do około 60 krajów.

Powołanie Rady zostało zapisane w przygotowanym przez Trumpa planie pokojowym, na który zgodził się zarówno Izrael, jak i palestyński Hamas. W Strefie Gazy od 10 października 2025 roku trwa zawieszenie broni, a utworzenie Rady ma być elementem wdrażania drugiej fazy rozejmu.

Podobne do węgierskiego przykładu listy otrzymali w sobotę i niedzielę prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan, prezydent Egiptu Abd el-Fatah as-Sisi oraz król Jordanii Abdullah II. Otrzymanie zaproszenia przekazały też indyjskie źródła rządowe.

Kanadyjczycy również otrzymali zaproszenie do udziału w Radzie Pokoju, jednakże premier tego kraju Mark Carney wyraził wątpliwości związane z członkostwem.

Cytowany przez publicznego francuskojęzycznego nadawcę Radio-Canada, oświadczył, że "Kanada nie będzie płacić, by otrzymać miejsce w Radzie Pokoju ds. Strefy Gazy". Premier dodał przy tym, że zgodził się "co do zasady" na dołączenie do Rady, które Trump zaproponował mu "kilka tygodni temu".

Carney podkreślił, że działanie w ramach tej instytucji spójne jest z celem Kanady, czyli zapewnieniem pomocy humanitarnej dla Strefy Gazy i działaniami na rzecz wdrożenia rozwiązania dwupaństwowego, czyli funkcjonujących obok siebie Izraela i Palestyny. Zwrócił jednak uwagę, że wiele szczegółów musi jeszcze zostać określonych, w tym zasady działania Rady i jej finansowanie.

OGLĄDAJ: "Co drugi Palestyńczyk stracił kogoś z najbliżej rodziny". Jak powstrzymać rozlew krwi?
pc

"Co drugi Palestyńczyk stracił kogoś z najbliżej rodziny". Jak powstrzymać rozlew krwi?

Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: