TVN24 | Świat

"To będzie zupełnie inny Trump"

TVN24 | Świat

Autor:
mart\mtom
Źródło:
TVN24
"Jak można przekuć w sukces sytuację, kiedy jest się zamkniętym, nawet w Białym Domu"
"Jak można przekuć w sukces sytuację, kiedy jest się zamkniętym, nawet w Białym Domu"TVN24
wideo 2/9
TVN24"Jak można przekuć w sukces sytuację, kiedy jest się zamkniętym, nawet w Białym Domu"

Trochę dziwne, że ktoś się znalazł przy nim, kto był chory na koronawirusa, ale widocznie ktoś czegoś nie dopatrzył - mówił w TVN24 profesor Zbigniew Lewicki, amerykanista z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego o zakażeniu się Donalda Trumpa koronawirusem.

Prezydent USA Donald Trump i jego żona Melania są zakażeni koronawirusem. Lekarz Białego Domu przekazał, że oboje czują się dobrze. Pierwsza para Stanów Zjednoczonych miała w ostatnich dniach kontakt z czołową prezydencką doradczynią Hope Hicks, która zachorowała na COVID-19.

Profesor Zbigniew Lewicki, amerykanista z UKSW, uważa, że "trudno powiedzieć", czy Trump był zbyt mało ostrożny: - Z tego, co wiadomo, to zaraziła go jego współpracownica. Wiemy skądinąd, że wszyscy, którzy znajdują się w otoczeniu prezydenta Trumpa, są nieustannie testowani na koronawirusa.

Dodał, że testowani są również goście prezydenta USA, np. tak było przy wizycie prezydenta Polski Andrzeja Dudy. - Trochę dziwne, że ktoś się znalazł przy nim, kto był chory na koronawirusa, ale widocznie ktoś czegoś nie dopatrzył i on, i żona zarazili się. To jest dla niego bardzo niedobrą wiadomością z politycznego punktu widzenia, bo z medycznego mam nadzieję, że ta sprawa rzeczywiście nie będzie bardzo długa i bardzo uciążliwa - powiedział Lewicki.

"To szalenie komplikuje jego sytuację i jednak chyba osłabi jego szanse"

Przyznał, że Trump podchodził do pandemii "wyjątkowo lekko" tłumacząc się, że "chodziło mu o to, aby nie wywoływać paniki". - Celowo, jakby zaniżał niebezpieczeństwo, żeby obywatele nie byli przerażeni - dodał.

- Natomiast co do samej kampanii wyborczej, to można się obawiać, że to będzie miało negatywny wpływ dla prezydenta i to z kilku powodów. Przede wszystkim prezydent bardzo lubi, nawet teraz, nawet w pandemii, spotykać się z ludźmi, odbywać wiece. Podróżuje po kraju. To oczywiście zostanie wykluczone. A to była jego przewaga nad (Joe) Bidenem, który siedział w domu i właściwie w ogóle się nie pokazywał. Po drugie - jednak prezydent stara się pokazać jako macho, jako absolutnie odporny na wszystko, mocny, niechorujący - wyjaśniał Lewicki.

Amerykanista stwierdził, że "to szalenie komplikuje jego sytuację i jednak chyba osłabi jego szanse". - Donald Trump będzie się oczywiście starał jakoś przekuć to w sukces, ale jak można przekuć w sukces sytuację, kiedy jest się zamkniętym, nawet w Białym Domu, ale w domu, w którym nie można się kontaktować z nikim, w którym utrzymuje się kontakt wyłącznie przez media czy poprzez internet? To nie jest ten obraz prezydenta, jakiego Amerykanie chcą. To nie jest ten obraz samego Trumpa, jaki Trump chce pokazywać. To będzie zupełnie inny Trump - ocenił.

- To być może uświadomi Amerykanom, tym, którzy w to nie wierzą, że pandemia jest realna. I te wszystkie bzdury, że pandemii nie ma, że nie ma się co bać, może jednak osłabną i Amerykanie będą ostrożniejsi - podsumował profesor.

Autor:mart\mtom

Źródło: TVN24

Tagi:
Raporty: