"Szanowny panie premierze Carney: niniejszym informuję, że Rada Pokoju wycofuje skierowane do pana zaproszenie dotyczące przystąpienia Kanady do najbardziej prestiżowej Rady Liderów, która kiedykolwiek powstała. Dziękuję za uwagę!" - napisał Trump w serwisie Truth Social w nocy z czwartku na piątek. Nie wskazał powodów takiej decyzji.
Kancelaria premiera Kanady nie odpowiedziała do czasu publikacji tego tekstu na wpis Trumpa.
AFP: tylko Trump ma prawo zapraszać i odwoływać członków
Amerykański prezydent ma szeroki wachlarz możliwości w ramach Rady Pokoju, na czele której stoi. Agencja AFP przekazała w poniedziałek, że według uzyskanych przez nią informacji tylko Trump ma prawo zapraszać szefów innych państw i rządów do gremium oraz ich z niego odwoływać, o ile "większość dwóch trzecich państw członkowskich nie zgłosi (w tej sprawie - red.) weta". Nie ma informacji, by w sprawie wycofania zaproszenia dla premiera Kanady odbyło się jakiekolwiek głosowanie.
"Guardian" zwraca z kolei uwagę, że podczas gdy przywódcy "wielu" demokratycznych państw odmówili przystąpienia do Rady, Carney "zaakceptował zaproszenie w zasadzie jeszcze przed Davos", choć w niedzielę powiedział, że jego urzędnicy nie omówili jeszcze "wszystkich szczegółów struktury, sposobu jej działania, celu finansowania i tak dalej".
Przemówienie Carneya w Davos
We wtorkowym przemówieniu na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos Carney powiedział m.in., że dawny porządek świata załamuje się, mocarstwa używają ekonomicznej integracji jako broni, coraz bardziej widoczna jest tendencja niektórych państw, by dostosowywać się do wymogów silniejszych. Stwierdził, że "średnie mocarstwa" świata muszą się zjednoczyć, aby przeciwstawić się naciskom ze strony największych potęg.
Premier Kanady odwołał się w Davos do eseju "Siła bezsilnych" Vaclava Havla z 1978 roku. Czechosłowacki opozycjonista, a potem prezydent Czechosłowacji i Czech pisał w nim o zasadzie funkcjonowania reżimu komunistycznego. Mark Carney przypomniał, że Havel pisał o uczestniczeniu zwykłych ludzi "w rytuałach", takich jak codzienne wystawianie w witrynach sklepów wywieszek z komunistycznymi hasłami, "żeby uniknąć nękania", choć wszyscy wiedzą, jaka jest prawda, i o tym, że reżim zaczyna się kruszyć, gdy pierwszy właściciel sklepu zdecyduje się nie wystawić rano hasła.
- Przyjaciele, teraz jest czas dla firm i krajów, by zdjąć te wywieszki - powiedział Carney, dodając: - Mamy zdolność, by przestać udawać. Podkreślił, że przez dziesięciolecia kraje świata wiązały zasadę praworządności i "amerykańską hegemonię", ale załamuje się dotychczasowy porządek świata i nadchodzi chwila testu dla krajów o średniej wadze, takich jak Kanada, która znalazła się wśród pierwszych państw rozumiejących ostrzeżenia.
- Suwerenność nie oznacza podporządkowania się - zaznaczył podczas wystąpienia w Davos, stwierdzając, że obecnie "suwerenność będzie oznaczała zdolność do wytrzymywania nacisku". Podkreślił, że kraje średniej wielkości nie są bezsilne i mogą tworzyć sojusze. Przywołał możliwości współpracy jego kraju z Unią Europejską, przykład koalicji chętnych w sprawie Ukrainy czy potencjalnej współpracy UE, Kanady i państw azjatyckich.
Trump odpowiedział na przemówienie Carneya, mówiąc na marginesie forum, że "Kanada żyje dzięki Stanom Zjednoczonym. Pamiętaj o tym, Marku, następnym razem, gdy będziesz składał swoje oświadczenia".
"Carneyowi udało się uchwycić moment"
Wystąpienie szefa kanadyjskiego rządu odbiło się szerokim echem w światowych mediach. "Der Spiegel" ocenił, że Carney "nakreślił wizję tego, jak może wyglądać liberalna polityka po załamaniu się liberalnego porządku", dodając: "Fakt, że przemówienie już po kilku godzinach było udostępniane dziesiątki tysięcy razy, świadczy nie tylko o sile samej mowy, lecz także o tym, że Carneyowi udało się uchwycić moment".
Kanadyjski nadawca CBC po wystąpieniu Carneya cytował senatora Petera Boehma, byłego dyplomatę, który podsumował, że wystąpienie premiera było przemówieniem o "największym znaczeniu" od 1947 r., gdy ówczesny minister spraw zagranicznych Louis St. Laurent przedstawił zasady kanadyjskiej polityki zagranicznej po II wojnie światowej.
Rada Pokoju Trumpa
Trump zainaugurował Radę Pokoju w czwartek w Davos. Tłumaczył, że jest to gremium, które ma współpracować z ONZ przy rozwiązywaniu konfliktów na świecie.
W niedzielę Carney potwierdził, że prezydent USA zaproponował mu dołączenie do tej instytucji. Zaznaczył jednak, że jego kraj nie będzie płacić za stałe miejsce w Radzie Pokoju, co według nieoficjalnych informacji ma kosztować ponad 1 mld dolarów.
Autorka/Autor: wac//az
Źródło: PAP, tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/LAURENT GILLIERON