Donald Trump powiedział o tym, że Władimir Putin przyjął zaproszenie do nowej instytucji, podczas rozmowy z dziennikarzami w Davos. Pytany o to, dlaczego USA zaprosiły Rosję do tego gremium, odparł, że chciałby uczestnictwa w nim "wszystkich".
Putin oświadczył jednak w środę, że polecił MSZ przeanalizowanie propozycji Trumpa. Powiedział, że Rosja postrzega Radę Pokoju głównie jako środek służący uregulowaniu na Bliskim Wschodzie - podał Reuters. Dodał, że Rosja jest gotowa, by przekazać miliard dolarów na rzecz Rady Pokoju z zamrożonych rosyjskich aktywów.
Trump chce ustanowienia Rady Pokoju
Rada Pokoju na początku była przedstawiana jako ciało nadzorujące tymczasowe władze w Strefie Gazy. Projekty dokumentów, jakie publikowano w prasie, wskazują, że ma ona być jednak nową organizacją międzynarodową zajmującą się między innymi rozwiązywaniem konfliktów na całym świecie. Trump ma być jej dożywotnim prezesem o bardzo szerokiej władzy, prawie wyboru członków oraz zarządu i prawie weta.
Państwa członkowskie Rady Pokoju mają być wybierane przez Trumpa na trzyletnie kadencje, chyba że zapłacą ponad miliard dolarów za stałe członkostwo.
Przedstawiciel amerykańskiej administracji przekazał w środę mediom, że zaproszenie przyjęło dotąd ponad 30 przywódców państw. Podpisanie dokumentu założycielskiego Rady Pokoju ma nastąpić jeszcze w czwartek w szwajcarskim Davos.
Inicjatywa prezydenta Trumpa budzi kontrowersje wśród dyplomatów, z których część obawia się, że Rada Pokoju zaszkodzi pracom Organizacji Narodów Zjednoczonych. Przedmiotem kontrowersji jest też lista osób zaproszonych przez Biały Dom. Wśród kilkudziesięciu przywódców znajdują się między innymi Władimir Putin czy Alaksandr Łukaszenka.
Autorka/Autor: asty
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: GIAN EHRENZELLER/PAP/EPA