Donald Trump w czwartkowym wywiadzie dla brytyjskiej stacji GB News odniósł się m.in. do kryzysu migracyjnego w hiszpańskiej Ceucie w Afryce Północnej. Jak stwierdził prezydent USA, Hiszpania będzie zrujnowanym krajem. Przy okazji kolejny raz skrytykował również hiszpańskie władze.
Trump w wywiadzie o Hiszpanii
- Hiszpania będzie zrujnowanym krajem - stwierdził Trump, nawiązując do sytuacji w Ceucie. - Mam swoje problemy z Hiszpanią, ponieważ Hiszpania nie zachowuje się zbyt dobrze, z respektem dla NATO. Nie płacą tego, co powinni płacić, to bardzo smutne. Inne kraje płacą [...] Oglądam ze smutkiem to, co tam się dzieje - stwierdził w wywiadzie prezydent.
Pod koniec lipca do Ceuty, hiszpańskiej eksklawy w Afryce Północnej, przedostało się z Maroka ponad 70 tys. migrantów. W ostatnią środę tysiące osób wyszły na ulice, domagając się dymisji premiera Pedro Sancheza i zarzucając władzom bezczynność wobec narastającego kryzysu. Trump ocenił, że kryzys migracyjny może mieć poważne konsekwencje nie tylko dla Hiszpanii, ale także dla innych państw Europy.
Waszyngton i Madryt pozostają od dłuższego czasu w sporze. Jego tłem, do czego nawiązał Trump, było odrzucenie przez stronę hiszpańską jego żądań, by kraje europejskie znacznie zwiększyły wydatki wojskowe w celu sfinansowania własnej obrony. Hiszpania jako jedyny kraj NATO otwarcie sprzeciwia się przeznaczaniu na obronność 5 proc. PKB. Rząd w Madrycie przekonuje, że jest w stanie spełnić cele NATO przy wydatkach obronnych na poziomie 2,1 proc. PKB, i podkreśla swoje zaangażowanie w misjach Sojuszu, m.in. na jego wschodniej flance.
Amerykański prezydent od dłuższego czasu wypowiada się niepochlebnie na temat tamtejszych władz. - Hiszpania to sprawa przegrana. Nie chcemy już prowadzić żadnych interesów handlowych z Hiszpanią - powiedział w lipcu. Dodał wówczas, że "chciałby zerwać z nią wszystkie kontakty".
Trump o problemach w Europie
Zwracając się do prowadzącej Bev Turner Trump ostrzegł, że również Zjednoczone Królestwo znajduje się obecnie w "punkcie zwrotnym", wskazując jako kluczowe problemy masową migrację i kwestie energetyczne. Zasugerował, że Londyn powinien dążyć do większego wykorzystania zasobów ropy i gazu na Morzu Północnym. Ponownie wyraził również rozczarowanie postawą części państw sojuszniczych wobec wojny w Iranie. - Nie było was tam, żeby mi pomóc. Waszego kraju tam nie było, kiedy potrzebowałem wsparcia - przypomniał.
W rozmowie z brytyjską stacją prezydent skomentował również powrót Harry'ego i Meghan z USA do Wielkiej Brytanii. - Osobiście nie przyjąłbym ich z powrotem - stwierdził, pozytywnie wypowiadając się natomiast o królu Karolu III, którego nazwał swoim przyjacielem.
Redagował AM