Wiadomo, co Donald Trump robił na dachu Białego Domu. W "NYT" opowiedział o nowych planach

Donald Trump na dachu Białego Domu. To tu może zostać dobudowana kolejna kondygnacja
Miejsce budowy sali balowej w miejscu Wschodniego Skrzydła Białego Domu
Źródło: Reuters
Wygląda, że Donald Trump nie powiedział jeszcze ostatniego słowa w kwestii zmian na terenie Białego Domu. W wywiadzie dla dziennika "The New York Times" prezydent zapowiedział budowę dodatkowej kondygnacji nad kolumnadą łączącą główny budynek z Zachodnim Skrzydłem.
Kluczowe fakty:
  • W nowej kondygnacji w przyszłości mogłyby się znaleźć m.in. biura pierwszej damy - twierdzi Trump.
  • Prezydent odniósł się w wywiadzie do głośnego spaceru po dachu Białego Domu.
  • Zapowiedział także rozbudowę jednego z waszyngtońskich lotnisk i budowę łuku triumfalnego.

Amerykański prezydent opowiedział o nowych planach względem swojej siedziby w wywiadzie udzielonym w środę. Trump stwierdził, że w dobudowanej kondygnacji nad kolumnadą mogłyby znaleźć się biura urzędników pracujących w Zachodnim Skrzydle lub "biura przyszłych pierwszych dam".

Co robił Trump na dachu

"Górne Zachodnie Skrzydło", jak określił inwestycję Trump, znajduje się obecnie w fazie projektowania. Jeśli projekt przypadnie mu do gustu, prace nad nim będą kontynuowane - podał "The New York Times" w czwartek. Dziennik powiązał plan prezydenta z jego pamiętnym spacerem w sierpniu ubiegłego roku: reporterzy zauważyli wówczas Trumpa na dachu Białego Domu. - Rozglądałem się za powierzchnią biurową - cytuje "NYT" prezydenta.

Donald Trump na dachu Białego Domu. To tu może zostać dobudowana kolejna kondygnacja
Donald Trump na dachu Białego Domu. To tu może zostać dobudowana kolejna kondygnacja
Źródło: Win McNamee/Getty Images

Więcej światła na budowlane plany Trumpa rzucił w czwartek Shalom Baranes, architekt odpowiedzialny za projekt sali balowej, podczas posiedzenia Krajowej Komisji Planowania Stolicy (NCPC, agencja rządowa odpowiedzialna za wytyczne dotyczące planistyki). Stwierdził on, że ewentualna dobudówka do Zachodniego Skrzydła ograniczałaby się "tylko do kolumnady". Dodał, że dodatkowa kondygnacja może być konieczna dla "przywrócenia symetrii" po wybudowaniu sali balowej.

Baranes nie jest pierwszym architektem zaangażowanym w wielką inwestycję na terenie Białego Domu. W listopadzie dziennik "Washington Post" podał, że Trump sprzeczał się o skalę projektu z poprzednim architektem sali balowej, Jamesem McCrerym II. Architekt zalecał powściągliwość, gdyż obawiał się, że planowana budowa sali o powierzchni ponad 8 tysięcy metrów kwadratowych może przyćmić główny budynek Białego Domu, który ma powierzchnię około 5 tysięcy metrów kwadratowych.

W ostatniej rozmowie z "NYT" prezydent przyznał, że wcześniejsze wizualizacje zakładały, iż sala balowa pomieści 450 osób. Ostateczny plan zakłada stworzenie sali z tysiącem miejsc siedzących - przekazał Baranes w czwartek.

Kolejne plany Trumpa

Ambicje budowlane Trumpa nie kończą się na Białym Domu. W rozmowie z dziennikiem zapowiedział, że planuje także między innymi rozbudowę lotniska Waszyngton-Dulles oraz potwierdził, że chce zbudować łuk triumfalny w pobliżu Cmentarza Narodowego w Arlington. Prezydentowi zależy też na renowacji położonego nieopodal Białego Domu parku Lafayette, w tym na wymianie nawierzchni ścieżek. Trump przyznał, że decyzja o o zastąpieniu obecnej nawierzchni granitową wynika częściowo z tego, że protestujący mogliby wyrywać kostkę i rzucać nią. Na pytanie, czy za renowację parku zapłacą podatnicy czy darczyńcy, odpowiedział: - Ja za wszystko płacę. 

Projekt budowanej na terenie Białego Domu sali balowej budzi kontrowersje nie tylko z powodu wielkości inwestycji. Co jeszcze oburzyło Amerykanów i czy prezydent USA potrzebuje sali balowej? O tych i wielu innych aspektach inwestycji opowiada Michał Sznajder w programie "Trumpologia" w TVN24+.

Czytaj także: