W piątek rano polskiego czasu rozpoczęło się spotkanie chińskiego przywódcy Xi Jinpinga i prezydenta USA Donalda Trumpa w Zhongnanhai - kompleksie o powierzchni ponad 600 hektarów, gdzie znajdują się przebudowane pawilony i świątynie, w których chińscy cesarze spożywali posiłki i spędzali wolny czas.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Donald Trump o ofercie pomocy od Xi. "Chciałby porozumienia"
Zhongnanhai jest również synonimem elity Komunistycznej Partii Chin. Przez dziesięciolecia służyło jako główne miejsce spotkań Biura Politycznego, organu decyzyjnego partii, a czasami gościło Stały Komitet, siedmioosobowe grono kierownicze tego organu.
Xi rozmawiał z Trumpem, gdy prezydent USA podziwiał ogrody kompleksu. W pewnym momencie chiński urzędnik zwrócił się do reporterów o odsunięcie się, mówiąc, że przywódcy chcą odbyć prywatną rozmowę.
Trump czwartym prezydentem USA zaproszonym do Zhongnanhai
Były prezydent USA Richard Nixon spotkał się z przewodniczącym Mao Zedongiem w Zhongnanhai podczas swojej przełomowej podróży do Pekinu w 1972 roku – była to pierwsza wizyta amerykańskiego prezydenta w Chinach.
Trzydzieści lat później, podczas podróży powszechnie reklamowanej jako rocznica wizyty Nixona i postępów w stosunkach amerykańsko-chińskich, prezydent George W. Bush również odwiedził Zhongnanhai wraz z ówczesnym prezydentem Chin Jiang Zeminem.
Ostatnim prezydentem USA, który odwiedził Zhongnanhai, był Barack Obama, który spotkał się tam w 2014 roku z chińskim przywódcą Xi Jinpingiem. Obaj przywódcy spędzili czas w kompleksie, jedząc kolację i pijąc herbatę w jednym z pawilonów.
Komentarz Trumpa o wypowiedzi Xi
"Kiedy przewodniczący Xi bardzo elegancko nazwał Stany Zjednoczone być może krajem w fazie schyłku, miał na myśli ogromne szkody, jakich doznaliśmy w ciągu czterech lat rządów śpiącego Joe Bidena i administracji Bidena. I pod tym względem miał stuprocentową rację" - napisał Trump na swoim portalu społecznościowym Truth Social, kilka godzin przed kolejnym spotkaniem z Xi Jinpingiem w Pekinie.
Dodał, że Xi gratulował mu "tak wielu wspaniałych sukcesów w tak krótkim czasie".
Nie jest jasne, do jakiej wypowiedzi chińskiego przywódcy odnosi się wpis Trumpa. Xi nie mówił wprost o schyłku czy regresie Ameryki podczas wystąpień publicznych w czwartek. Wspomniał natomiast o chęci uniknięcia tzw. "pułapki Tukidydesa", tj. odniesieniu do sytuacji opisanej w "Wojnie Peloponeskiej" starożytnego greckiego autora, w której wzrost siły nowego mocarstwa - Sparty - doprowadził do wojny z ówczesną schyłkującą potęgą, Atenami.