Trump o "wspaniałych żołnierzach". "W Afganistanie należeli do najlepszych"

Brytyjscy żołnierze w Afganistanie
Wojna w Afganistanie w liczbach. Jak wyglądały straty w żołnierzach z krajów NATO
Źródło: TVN24
Prezydent USA Donald Trump wyraził w sobotę swoje uznanie dla brytyjskich żołnierzy walczących u boku Amerykanów w Afganistanie. Tego samego dnia z Trumpem rozmawiał premier Keir Starmer, który "powiedział, że nie wolno nam zapomnieć o poświęceniu" brytyjskich wojskowych.

"Wspaniali i niezwykle odważni żołnierze Wielkiej Brytanii zawsze będą ze Stanami Zjednoczonymi Ameryki! W Afganistanie 457 (z nich) poległo, wielu było poważnie rannych i należeli do najwspanialszych ze wszystkich żołnierzy" - napisał w sobotę prezydent USA na platformie Truth Social.

Brytyjscy żołnierze w Afganistanie
Brytyjscy żołnierze w Afganistanie
Źródło: Corporal Andy Benson/RAF

"Wojsko Wielkiej Brytanii, o ogromnym sercu i duszy, nie ma sobie równych (poza Stanami Zjednoczonymi!). Kochamy Was wszystkich i zawsze będziemy kochać! - napisał Trump, podkreślając, że sojusz tych państw "to więź zbyt silna, by można ją było kiedykolwiek zerwać".

Trump o wojskach NATO w Afganistanie

Niedawno zupełnie inaczej mówił o sojusznikach z NATO. Międzynarodową falę oburzenia wywołał jego czwartkowy wywiad dla Fox News. - Nigdy ich nie potrzebowaliśmy. Powiedzą, że wysłali wojska do Afganistanu i rzeczywiście tak zrobili, ale pozostawali nieco z tyłu, z dala od linii frontu - twierdził Trump.

Ta wypowiedź spotkała się ze stanowczą reakcją między innymi w Wielkiej Brytanii, która w Afganistanie poniosła drugie pod względem wielkości straty. Premier tego kraju Keir Starmer nazwał uwagi prezydenta USA skandalicznymi i obraźliwymi. Dodał, że Trump powinien przeprosić za wypowiedź, w której lekceważył udział sojuszniczych wojsk. Z kolei książę Harry, który sam dwukrotnie służył w Afganistanie, podkreślił, że ofiara poległych tam żołnierzy zasługuje na szacunek i prawdę.

Telefon od brytyjskiego premiera

Jak podało Downing Street, Trump i Starmer przeprowadzili w sobotę rozmowę telefoniczną, w której temat ten został poruszony.

"Premier mówił o odważnych i bohaterskich żołnierzach brytyjskich i amerykańskich, którzy walczyli ramię w ramię w Afganistanie, z których wielu nigdy nie wróciło do domu” - czytamy w oświadczeniu. "Nigdy nie możemy zapomnieć o ich poświęceniu" - powiedział Starmer.

Tematem była również konieczność zwiększenia bezpieczeństwa w Arktyce oraz negocjacje pokojowe między Rosją a Ukrainą.

Reakcja polskich władz

Do słów Trumpa odnieśli się również polscy liderzy. Premier Donald Tusk we wpisie w X przypomniał, że w 2011 roku uczestniczył w Afganistanie w pożegnaniu pięciu poległych polskich żołnierzy. "Towarzyszący mi wówczas amerykańscy oficerowie mówili, że Ameryka nigdy nie zapomni polskich bohaterów. Może przypomną o tym prezydentowi Trumpowi" – napisał premier.

Z kolei prezydent Karol Nawrocki podkreślił, że "polscy żołnierze to bohaterowie", którzy "zasługują na szacunek i słowa podziękowania za ich służbę". "W Afganistanie poległo 44 odważnych Polaków: 43 żołnierzy i cywil. Na zawsze zostaną w naszej pamięci!" - napisał w języku polskim i angielskim na platformie X.

Misja NATO w Afganistanie

Kraje NATO wysłały żołnierzy do Afganistanu po atakach terrorystycznych na World Trade Center z 11 września 2001 roku. Po zamachach Sojusz Północnoatlantycki po raz pierwszy i jak dotychczas jedyny użył artykułu 5. Traktatu Północnoatlantyckiego - mówiącego o wspólnej obronie w razie ataku na jednego z sojuszników - i postanowił o misji w Afganistanie.

Wojska wysłało szereg państw Sojuszu, w tym Polska. Łącznie w misji uczestniczyło ponad 33 tysiące polskich żołnierzy i pracowników resortu obrony narodowej. Podczas 19 lat polskiej misji wojskowej w Afganistanie zginęło 44 Polaków.

OGLĄDAJ: "Cholera może wziąć, jak się słyszy takie dyrdymały"
pc

"Cholera może wziąć, jak się słyszy takie dyrdymały"

Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: