Przemówienie amerykańskiego przywódcy rozpoczęło się po godzinie 14.30. Donald Trump mówił dużo o kwestiach gospodarczych, a w pewnym momencie odniósł się też do sytuacji w Wenezueli. - Było to miejsce wspaniałe, ale realizowali fatalną politykę. Dwadzieścia lat temu to był piękny, wspaniały kraj, a teraz ma problemy, ale pomagamy im - mówił.
Oświadczył, że w zeszłym tygodniu Stany Zjednoczone "przejęły 50 milionów baryłek ropy naftowej" z samej Wenezueli, z których przychód zostanie podzielony pomiędzy Waszyngton a Caracas. - Oni będą zarabiać więcej niż kiedykolwiek - mówił.
- Wenezuela zarobi teraz więcej pieniędzy w ciągu kolejnych sześciu miesięcy niż przez ostatnie dwadzieścia lat. Każda duża firma naftowa dołącza, by tam wejść. To niesamowite. To piękny widok - kontynuował.
Trump chwalił też współpracę z władzami w Caracas. - Doceniamy całą współpracę, którą otrzymujemy z ich strony. Współpracujemy wspaniale po tym, jak skończył się nasz atak. Atak się skończył i powiedzieli: zawrzyjmy umowę - mówił prezydent USA, nawiązując do ataku amerykańskich sił, w którym pojmano wenezuelskiego przywódcę Nicolasa Maduro.
Po przemówieniu zaplanowano spotkanie Trumpa z przywódcami państw, a o 17.25 - z przedstawicielami biznesu.
Trump na szczycie w Davos
Trump pojawił się w szwajcarskim Davos w środę tuż przed swoim planowanym wystąpieniem na Światowym Forum Ekonomicznym. Ze względu na problemy techniczne z prezydenckim samolotem Air Force One przywódca przybył z około dwugodzinnym opóźnieniem.
W trakcie swojego przemówienia chwalił m.in. amerykańską gospodarkę i przekonywał, że w rok od przejęcia przez niego władzy w USA zwiększyła się wydajność produkcji, rosną inwestycje, wzrastają dochody oraz zmniejszyła się inflacja. Skrytykował też Europę i ocenił, że ta "zmierza w złym kierunku". Potępił politykę migracyjną i klimatyczną na Starym Kontynencie. Nawiązał też do kwestii pozyskania Grenlandii.
Autorka/Autor: os/akr
Źródło: TVN24, PAP
Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/Miguel Gutierrez