Sekretarz generalny Rady Europy dla NYT: myślałem, że nigdy nie będę musiał tego pisać

Donald Trump w Białym Domu
Po co Trumpowi Grenlandia? "Powodów jest kilka"
Źródło: TVN24
"Kiedy nieco ponad rok temu objąłem stanowisko sekretarza generalnego Rady Europy, nie sądziłem, że kiedykolwiek będę musiał pisać o możliwości podjęcia przez Stany Zjednoczone działań militarnych przeciwko państwu członkowskiemu" - pisze w artykule dla "The New York Timesa" Alain Berset. "A jednak, znaleźliśmy się w tym miejscu" - zauważa.

Po amerykańskim uderzeniu na Wenezuelę i schwytaniu przywódcy tego kraju Nicolasa Maduro w centrum zainteresowania prezydenta Donalda Trumpa znów znalazła się Grenlandia. Jak zauważa w artykule dla "The New York Times" Alain Berset, sekretarz generalny Rady Europy, prezydent USA mówi o terytorium Danii, która nie tylko jest bliskim sojusznikiem USA, ale i członkiem NATO. A wypowiedzi te budują napięcie i podważają prawo Grenlandczyków do dokonywania demokratycznych wyborów. "Na razie to słowa. Ale niedawne wydarzenia w Wenezueli pokazują jak szybko słowa mogą przerodzić się w czyny" - pisze w NYT. "Pan Trump stwierdził również, że ogranicza go tylko własna moralność, nie prawo międzynarodowe, odrzucając porządek prawny ustanowiony po II wojnie światowej" - zauważa niedawne słowa z wywiadu, jakiego udzielił prezydent USA nowojorskiemu dziennikowi.

Alain Berset, sekretarz generalny Rady Europy
Alain Berset, sekretarz generalny Rady Europy
Źródło: THOMAS TRAASDAHL/PAP/EPA

Apetyt na Grenlandię i mentalność z czasów zimnej wojny

"Kiedy mocarstwo, które odegrało kluczową rolę w tworzeniu powojennego porządku prawnego otwarcie kwestionuje konieczność stosowania prawa międzynarodowego, podważa to fundamenty, nad których wzmocnieniem pracowaliśmy przez dekady" - pisze. I dodaje: "Musimy zadać sobie pytanie, po obu stronach Atlantyku, czy chcemy żyć w świecie, w którym demokracja jest przekształcana w słabość, prawda w opinię, a sprawiedliwość w opcję".

Jego zdaniem jesteśmy świadkami powrotu starego strategicznego myślenia: mentalności z czasów zimnej wojny, w której geografia traktowana jest jako przeznaczenie, a niepodległość jako "ryzyko strategiczne, a nie demokratyczny wybór".

Zauważa, że stawką jest nie tylko suwerenność Grenlandii, ale również zaufanie. "Kiedy Europa upiera się przy suwerenności i odpowiedzialności, nie jest to tylko poza. To obrona tego, co czyni zarówno Amerykę, jak i Europę silnymi. Jak zauważa Berset, skoro "strategiczne kalkulacje USA" są ponad suwerenność Grenlandii, to jak Europa ma ufać w zobowiązania USA na innych polach?

Ostrzega też, że jeśli Europie "nie uda się sformułować wizji prawnej i politycznej", inni wypełnią tę próżnię. Prawo międzynarodowe jest albo uniwersalne, albo bez znaczenia - podsumowuje sekretarz generalny Rady Europy w "The New York Times". "Grenlandia pokaże, którą z opcji wybierzemy".

OGLĄDAJ: "Koszmar gorszy niż zygzaki Trumpa wokół Ukrainy"
Grenlandia

"Koszmar gorszy niż zygzaki Trumpa wokół Ukrainy"

Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: