Świat

Departament Stanu: Separatyści dopuścili się okropnych czynów

Świat

Fakty TVNDepartament Stanu potępia separatystów

- Rosja ma dwie opcje. Albo kontynuować eskalowanie sytuacji na Ukrainie, albo dokonać właściwego wyboru i pozwolić Ukraińcom, również tym ze wschodu, wybrać ich własną przyszłość - mówiła w rozmowie z reporterem "Faktów" TVN Marie Harf z biura prasowego amerykańskiego Departamentu Stanu. Jak zapowiedziała, USA mają w zanadrzu kolejne sankcje i "nie zawahają się ich użyć", jeżeli Władimir Putin nie podejmie właściwych kroków.

Marie Harf w rozmowie z reporterem "Faktów" TVN Marcinem Wroną przekonywała, że wschodnia Ukraina nie jest jeszcze stracona.

- W żadnym wypadku. Widzimy, że Rosja ponosi coraz więcej konsekwencji swoich działań. Powiedzmy jasno: Ukraina jest jednym krajem. Na szali leży jej suwerenność i integralność terytorialna - powiedziała.

Dwie opcje Rosji

Harf stwierdziła, że Rosja ma dwie opcje. - Może wybrać pierwszą, co robiła do tej pory i kontynuować eskalowanie tej sytuacji. Albo może dokonać właściwego wyboru i pozwolić Ukraińcom, również tym ze wschodu, wybrać ich własną przyszłość - wyjaśniła. I dodała: - Powiedzieliśmy stronie ukraińskiej kilka rzeczy. Po pierwsze to, że wykazała się wielką powściągliwością. I to w obliczu ogromnych wyzwań - kiedy Rosjanie i prorosyjscy separatyści dopuścili się okropnych czynów na wschodzie. Pochwaliliśmy więc ich powściągliwość. Ukraińska władza ma obowiązek bronić zarówno swoich budynków, jak i swoich obywateli. Cały czas rozmawiamy z nimi o tym, jak mogą robić to najlepiej i będziemy utrzymywać te kontakty.

"Putin sankcje odczuje osobiście"

Amerykanka przekonywała, że to Rosjanie stoją za wydarzeniami we wschodniej Ukrainie. - Sam pan widzi zdjęcia, relacje i nagrania, na których ludzie przyznają, że są z Rosji, na których używają rosyjskich dialektów, na których widać broń, którą posiadają tylko siły rosyjskie. To, co się tam dzieje, jest jasne dla całego świata, niezależnie od propagandy Rosjan - podkreśliła Harf. Jak przekonywała, sankcje wobec Rosji już działają. - Według każdego dającego się zmierzyć wskaźnika ekonomicznego rosyjska gospodarka słabnie. Międzynarodowy Fundusz Walutowy uznał, że w Rosji już teraz rozpoczęła się recesja. Wartość rubla spada, tak samo moskiewska giełda. Ludzie nie chcą inwestować w Rosji przez to, jak zachowuje się jej rząd. Kolejne sankcje czekają już na ustanowienie, jeśli Rosja będzie kontynuować konflikt - przekazała Harf. Jak zaznaczyła, w tym tygodniu Stany Zjednoczone wprowadzą nowe utrudnienia, które dotyczą kolejnych osób, "bardzo bliskich Władimirowi Putinowi". - Więc on odczuje to osobiście. Mamy przygotowane także dalsze sankcje, jeśli Putin nie podejmie właściwych kroków. Nie zawahamy się ich nałożyć - zaznaczyła.

Autor: nsz//tka / Źródło: tvn24

Tagi:
Raporty: