"To żałosne". Gubernator Kalifornii ostro o europejskich przywódcach

Gavin Newsom na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos
Trump: w sprawie Grenlandii coś wypracujemy
Źródło: Reuters/TVN24
Gubernator Kalifornii Gavin Newsom podczas szczytu w Davos skrytykował europejskich przywódców, mówiąc o ich rzekomej "współodpowiedzialności" za działania prezydenta USA Donalda Trumpa.

Newsom powiedział dziennikarzom we wtorek, że Europejczycy dają się "ogrywać" Trumpowi, a ich wysiłki na rzecz negocjacji z amerykańskim prezydentem to "nie dyplomacja, tylko głupota". - Czas się pozbierać, czas potraktować sprawę poważnie i przestać być współodpowiedzialnym - kontynuował gubernator Kalifornii.

- Nie mogę znieść tej współwiny. Ludzie się poddają. Powinienem był zabrać ze sobą nakolanniki dla wszystkich światowych przywódców. To żałosne - dodał 58-letni polityk. Newsom już wcześniej sugerował zakup nakolanników amerykańskim politykom przychylnym Trumpowi - przypomina "Guardian". Pod koniec stycznia gubernator rusza ze sprzedażą czerwonych nakolanników z podpisem Donalda Trumpa. Ogłoszenie już teraz dostępne jest na jego stronie. Cena za parę? 100 dolarów, czyli ok. 360 złotych.

21 stycznia 2026 r.
Gavin Newsom na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos
Źródło: PAP/EPA/GIAN EHRENZELLER

Walczy z Trumpem jego własną bronią

"Guardian" opisuje Newsoma jako potencjalnego faworyta do startu w kolejnych wyborach prezydenckich z ramienia Partii Demokratycznej. Gdy w październiku ubiegłego roku został zapytany, czy "poważnie przemyśli" możliwość ubiegania się o urząd prezydenta, wyznał: - Tak, gdybym stwierdził inaczej, byłoby to kłamstwo. A ja nie mogę kłamać.

Gubernator Kalifornii głośno sprzeciwia się obecnemu prezydentowi USA, a do wyborców trafia między innymi krytykując go i trollując w mediach społecznościowych jego styl. "Washington Post" w ubiegłym roku odnotował, że Newsom zaczął walczyć z Trumpem "jego własną bronią". W ocenie dziennika gubernatorowi udało się "wypełnić pustkę po przywódcach" Partii Demokratycznej i doprowadzić do sytuacji, w której jest uważany za jednego z najpopularniejszych potencjalnych kandydatów demokratów w wyborach prezydenckich w 2028 roku.

Czytaj także: