- To wszystko jest dość niepokojące - powiedziała deputowana reprezentująca Grenlandię w duńskim parlamencie Aaja Chamnitz w rozmowie z agencją AFP. - Powinniśmy być gotowi na wszystkie scenariusze. Czy to będzie zerwanie kabla telekomunikacyjnego, czy też groźby Trumpa, naród grenlandzki powinien się przygotować - podkreśliła.
W niedzielę prezydent USA Donald Trump po raz kolejny oświadczył, że "potrzebuje Grenlandii ze względu na bezpieczeństwo narodowe, a Dania nie będzie w stanie nią się zająć". - Zajmiemy się Grenlandią za jakieś dwa miesiące, (...) pomówimy o Grenlandii za 20 dni - powiedział dziennikarzom. Dodał, że rosyjskie i chińskie okręty są "wszędzie" wzdłuż wybrzeży Grenlandii.
- On powtarza kłamstwa o obecności tych okrętów. To bardzo niepokojące - skomentowała Chemnitz. Według niej "należy podchodzić do wypowiedzi Trumpa poważniej niż dotąd, poważniej niż rok temu". - On obstaje przy swoich twierdzeniach, jest zatem istotne, byśmy nie ulegali (...) i byśmy mieli sojuszników - zaznaczyła.
CZYTAJ WIĘCEJ: Popyt na Grenlandię. Dlaczego Trump (i nie tylko on) pragnie wyspy
Premier Grenlandii: to świadczy o braku szacunku
Premier Grenlandii Jens-Frederik Nielsen zaapelował w poniedziałek, by nie ulegać "panice" po słowach prezydenta Trumpa. - Sytuacja nie wygląda tak, ze Stany Zjednoczone mogą podbić Grenlandię. Powinniśmy wrócić do dobrej współpracy, która nas kiedyś łączyła - powiedział Nielsen na konferencji prasowej w stolicy Grenlandii, Nuuk.
Zaznaczył jednak, że jego rząd "zaostrzy teraz ton, gdyż nie jesteśmy zadowoleni z sytuacji, w której się znaleźliśmy". Nielsen wyraził przekonanie, że sytuacja jego kraju bardzo się różni od tej w Wenezueli. - My jesteśmy krajem demokratycznym. Od wielu, wielu lat - oznajmił Nielsen.
Wcześniej premier Grenlandii po ostatniej wypowiedzi Trumpa na temat tego terytorium autonomicznego oświadczył: "Dość tego. Koniec nacisków, insynuacji i fantazji o aneksji". "Kiedy prezydent Stanów Zjednoczonych mówi: 'potrzebujemy Grenlandii' i łączy nas z Wenezuelą i interwencją wojskową, to jest to nie tylko niewłaściwe, to świadczy o braku szacunku" - napisał Nielsen na Facebooku.
Obawy o przyszłość Grenlandii podsyciła w sobotę Katie Miller, żona kluczowego doradcy Trumpa Stephena Millera. Była urzędniczka zespołu DOGE Elona Muska zamieściła w serwisie na X mapę Grenlandii w barwach amerykańskiej flagi z dopiskiem "wkrótce".