Cztery duńskie partie chcą wysłania europejskich wojsk na Grenlandię

Grenlandia - Dania - USA. Flaga Grenlandii w Danii
Reporter TVN24 na wyspie, której pragnie Trump
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/Ida Marie Odgaard
Utworzenia kontyngentu wojskowego państw europejskich na Grenlandii chcą cztery duńskie partie opozycyjne. Głosy w tej sprawie pojawiły się po wielokrotnych wypowiedziach prezydenta USA Donalda Trumpa o konieczności przejęcia Grenlandii przez USA.

Według duńskiej stacji TV2, w związku z ostatnimi wypowiedziami prezydenta USA Donalda Trumpa na temat chęci przejęcia Grenlandii przez Amerykanów kilka partii obecnych w duńskim parlamencie otworzyło się na pomysł zaproszenia na wyspę międzynarodowych wojsk. TV2 cytuje m.in. posła Rasmusa Jarlova z opozycyjnej Konserwatywnej Partii Ludowej. - Rozsądnie byłoby powitać sojuszników z Francji i Niemiec, aby pomogli bronić Grenlandii jak najszybciej, żeby cena militarnej inwazji była ekstremalnie wysoka dla Amerykanów - powiedział.

"Dania, kraje nordyckie i Europa muszą zaangażować wszystko w obronę Grenlandii i jej mieszkańców" - napisał na platformie X z kolei lider innego opozycyjnego ugrupowania, Czerwono-Zieloni, Pelle Dragsted. "Koniec z łagodnością i uległością" – zaapelował. - Nie powinno być tak, że można po prostu wylądować helikopterem w Nuuk (stolica Grenlandii - red.) i zatknąć tam amerykańską flagę. Musimy pokazać jasno, że jeśli Amerykanie pójdą tą drogą, to będzie to konflikt zbrojny - cytuje jego inną wypowiedź TV2. Polityk zaznaczył, że musi się to wydarzy na prośbę samych mieszkańców Grenlandii.

Podobne poglądy, według TV2, wyrazili w ostatnich dniach także przedstawiciele Duńskiej Partii Socjalliberalnej oraz skrajnie lewicowego ugrupowania Alternatywa.

Deklaracja państw europejskich

Reprezentująca duńskich socjaldemokratów premierka Mette Frederiksen doprowadziła do wydania we wtorek wspólnego oświadczenia z Niemcami, Francją, Wielką Brytanią, Hiszpanią, Włochami oraz Polską w kontekście amerykańskich gróźb wobec Grenlandii. Przywódcy państw europejskich zadeklarowali, że nie przestaną bronić integralności terytorialnej i nienaruszalności granic. W deklaracji nie ma jednak mowy o kontyngencie wojskowym.

We wrześniu 2025 roku na Grenlandii odbyły się manewry wojskowe Arctic Light z udziałem 550 żołnierzy z Danii, Niemiec, Francji, Norwegii i Szwecji. W sierpniu duńskie siły zbrojne odbyły ćwiczenia PASSEX (Passage Exercise) z Francją w pobliżu grenlandzkiej miejscowości Qaqortoq oraz uczestniczyły w dowodzonej przez Kanadę operacji Nanook Tuugaalik, w której wzięły udział również jednostki francuskie oraz niemieckie.

Grenlandia nie posiada własnego wojska, a bezpieczeństwo wyspie zapewnia duńskie Dowództwo Arktyczne (duń. Arktisk Kommando), stacjonujące w porcie w stolicy Grenlandii - Nuuk. W jego skład wchodzi 250-300 duńskich żołnierzy, słynną oni z wykorzystania w ekstremalnych warunkach arktycznych psich zaprzęgów.

Plany Trumpa i spotkanie w Waszyngtonie

W związku z napięciami między Danią a USA o Grenlandią w przyszłym tygodniu ma dojść do spotkania w Waszyngtonie na wysokim szczeblu z sekretarzem stanu USA Markiem Rubio. W rozmowach oprócz władz Danii mają wziąć udział przedstawiciele grenlandzkiego rządu.

Na Grenlandii Pele Broberg, lider tamtejszej opozycyjnej partii Naleraq, która opowiada się za natychmiastowym ogłoszeniem niepodległości i bliską współpracą z USA, wezwał rząd Grenlandii do podjęcia rozmów z Białym Domem z pominięciem Kopenhagi.

Prezydent USA Donald Trump od początku swojej drugiej kadencji w styczniu 2025 roku wielokrotnie mówił o konieczności przejęcia Grenlandii przez Stany Zjednoczone. Wrócił do tej retoryki po tym, gdy w sobotę wojska amerykańskie zaatakowały Wenezuelę i uprowadziły jej przywódcę Nicolasa Maduro.

Jednocześnie Stany Zjednoczone pozostają sojusznikiem Danii na Grenlandii na mocy porozumienia z 1951 r. USA posiadają na północnym zachodzie wyspy wojskową bazę Pituffik, jej zadaniem jest analiza przestrzeni kosmicznej oraz ostrzeganie przed rakietami balistycznymi. Na miejscu służbę pełni 150 amerykańskich wojskowych oraz duński oficer łącznikowy, odpowiedzialny za współpracę z władzami Danii i Grenlandii. Pozostałych kilkaset osób to personel cywilny.

Źródło: PAP, TV2, tvn24.pl
Autorka/Autor: mart//mm
Czytaj także: