Świat

Wojskowi lekarze w szpitalach. Fala zachorowań na odrę w Czechach

Świat

[object Object]
Czeski wiceminister zdrowia mówił o środkach, jakich użyto, by walczyć z odrątvn24
wideo 2/3

Od piątku czeskie służby medyczne są wspierane przez wojsko w związku z niepokojem, jaki u południowych sąsiadów Polski wywołało ponad 100 przypadków zakażenia wirusem odry. Wojskowi lekarze uzupełniają braki kadrowe w szpitalach i w pogotowiu.

Czeskie ministerstwo zdrowia poinformowało w poniedziałek o zachorowaniach odnotowanych w całym kraju w ostatnich dniach kwietnia. Najwięcej chorych było w Pradze, gdzie zarejestrowano 70 przypadków, i w kraju środkowoczeskim - 13.

Wojskowi lekarze już pracują

W pozostałych regionach notowano pojedyncze przypadki zdiagnozowania odry.

Według informacji czeskiego resortu zdrowia, pod koniec kwietnia w związku z kontaktem personelu z tą wirusową chorobą zamknięto część szpitalnego oddziału ratunkowego praskiej kliniki Motol.

Ograniczenie obowiązuje do 6 maja. Praskie pogotowie przewozi w tym czasie chorych do innych szpitalnych oddziałów ratunkowych.

Od piątku 4 maja służby medyczne są wspierane przez wojsko. Wojskowi lekarze pojawili się w Pradze w miejsce tych, objętych kwarantanną. W ostatnich dniach wojsko przechodziło też szkolenie na wypadek większych problemów i ewentualnej potrzeby otwarcia szpitala polowego.

Czeski wiceminister zdrowia prof. Roman Prymula w rozmowie z TVN24 dodał z kolei, że wojskowi lekarze szczepią te osoby z personelu medycznego, które szczepionki przeciwko wirusowi odry otrzymały 30-40 lat temu i w związku z tym, ich odporność na zakażenie mogła się obniżyć. W odniesieniu do liczby zakażeń wirusem odry, użył nawet słowa "epidemia".

Podkreślił, że w Czechach pojawiła się ona z dwóch powodów: rezygnowania ze szczepień przez rodziców dzieci oraz przez przyjazd osób zakażonych wirusem z Ukrainy.

Za mało szczepień

Ministerstwo zdrowia przypomina, że w kraju istnieje obowiązek szczepienia przeciwko odrze, które jest częścią szczepionki MMR, chroniącej także przed różyczką i świnką. Zdaniem ekspertów zapewnienie zbiorowej odporności wymaga szczepień 95 proc. populacji. Obecnie w Czechach ten wskaźnik wynosi 90 procent. Specjaliści wskazują, że odporność organizmu słabnie po 30–40 latach od szczepienia.

Agencja CTK przypomina, że obowiązkowe szczepienia przeciwko odrze wprowadzono w Czechach w 1969 roku. Po raz ostatni śmiertelne zachorowanie odnotowano w 1980 roku. CTK zauważa, że poglądy na skuteczność szczepień są różne. Niektórzy odmawiają szczepień, inni rodzice odsuwają szczepienia w czasie. Niektóre przedszkola nie przyjmują niezaszczepionych dzieci, a rodzice mogą być ukarani grzywną.

Autor: adso / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Moyan Brenn/wikipedia.org (CC BY SA 2.0)

Pozostałe wiadomości