Co ze Steinbach i Gazociągiem Północnym?


W komentarzach po wizycie Angeli Merkel w Polsce niemiecka prasa podkreśla dobrą atmosferę rozmów kanclerz z Donaldem Tuskiem. Dziennikarze zauważają jednak, że dwa ważne problemy we wspólnych relacjach nie zostały wyjaśnione.

Jak pisze "Hamburger Abendblatt", Merkel i Tusk "są na ty, znają się od dawna, znajdują wspólny język", oboje są "realistami i traktują siebie nawzajem jak sąsiadów oraz politycznych partnerów".

"Od objęcia rządów przez Tuska w listopadzie w stosunkach polsko-niemieckich nastąpiło wyczuwalne odprężenie i stały się bardziej rzeczowe. Premiera (Tuska) interesuje teraźniejszość i przyszłość, co jest dużą zmianą w porównaniu do jego poprzednika Jarosława Kaczyńskiego. Tamten patrzył na Niemcy z perspektywy przeszłości i prowadził politykę z okopów historii" - ocenia hamburski dziennik.

"Hamburger Abendblatt" dodaje, że w sporze o skład władz Widocznego Znaku trudno będzie znaleźć rozwiązanie takie, które zadowoli Tuska i nie postawi Merkel pod ostrzałem we własnej partii. - Ale Berlin i Warszawa rozmawiają o tym. I to już dobry początek.

Otwarte pytanie o Erikę Steinbach

O Widocznym Znaku i Steinbach pisze również "Frankfurter Allgemeine Zeitung". - Kanclerz Merkel pozostawiła otwartą odpowiedź na pytanie, czy Erika Steinbach weźmie udział w tworzeniu Centrum przeciwko Wypędzeniom - pisze "FAZ" i dodaje, że Merkel wyjaśniła jednak, że Niemcy nie mają zamiaru na nowo pisać historii.

"FAZ" zauważa również, że prace nad gdańskim muzeum II wojny światowej będą toczyć się z udziałem Niemiec - Tusk obiecał zaproszenie Berlina do współpracy nad inicjatywą. Jak komentuje jednak "Der Tagesspiegel", polski rząd nie chce, by powstało wrażenie, że projekt muzeum II wojny światowej "jest w jakikolwiek sposób ściśle uzgadniany z Niemcami, a Berlin uzyska w ten sposób wpływ na jego kształt".

- Tusk chce uniknąć tego, że narodowo-konserwatywna opozycja, która co rusz uznaje premiera za wasala Berlina, dostanie do ręki mocny argument, by storpedować pomysł - pisze "Der Tagesspiegel", dodając, że "jedną z przesłanek, dla których Polska dąży do powstania muzeum jest obawa, że pewne państwa - a zwłaszcza Niemcy - mogą próbować przedstawiać własną interpretację historii".

Ani słowa o Gazociągu Północnym

"Financial Times Deutschland" zauważa z kolei, że Niemcy uporczywie ignorują polską krytykę dotyczącą Gazociągu Północnego oraz władz Widocznego Znaku. Według "FTD" odmawiając wypowiedzi na temat Widocznego Znaku, nad którym prace wciąż trwają, Merkel postąpiła tak, "jak gdyby Polski to nic nie obchodziło".

- Jednak także Tusk nie chciał poruszać drażliwych spraw - przypomina dziennik. I dodaje, że nie wspomniano także o spornym Gazociągu Północnym, którym rosyjski gaz ma płynąć do Niemiec z ominięciem Polski.

- To szczęście, że dla nowego szefa rządu tematy te nie są sprawą życia lub śmierci. Jednak w zamian za swój umiar Tusk otrzymał jak na razie wyłącznie uśmiechy" - ocenia "FTD" i dodaje, że rząd federalny powinien dać Polsce sygnał, że poważnie ją traktuje. - Jeśli to się nie stanie, pewnego dnia Polacy znów zatęsknią za przywódcą, który przemówi podniesionym tonem - podsumowuje dziennik.

PRZECZYTAJ WIĘCEJ O WIZYCIE MERKEL W POLSCE

Źródło: PAP, tvn24.pl