Świat

Co najmniej 278 ofiar w Egipcie. USA rozważają zawieszenie pomocy

Świat

Aktualizacja:

Władze Egiptu wprowadziły w środę stan wyjątkowy i godzinę policyjną, która będzie obowiązywać przez co najmniej miesiąc między godz. 19 a 6. W reakcji na użycie przez władze siły wobec islamistycznych demonstrantów ze stanowiska zrezygnował tymczasowy wiceprezydent Mohamed ElBaradei. Jest co najmniej 278 zabitych, większość to cywile. W czwartek rano na egipskich ulicach jest już spokojnie.

09:32

Adam Halup, operator telewizji RTL powiedział, że z jego doświadczenia wynika, że w Egipcie demonstracje zaczynają się wczesnym rankiem lub późnym wieczorem, w obu przypadkach po wyjściu z meczetu. - W mieście panuje spokój, jest trochę wojska na ulicach - relacjonował. - Cisza przed burzą.

09:21
08:21

- To jest bardzo niepokojące, że ten region świata, przez dziesiątki lat w miarę stabilny, teraz się destabilizuje. Oczywiście najbardziej tragiczne jest to, że giną tysiące ludzi w Syrii, setki w Egipcie. I w obu tych przypadkach nie widać perspektywy politycznego dialogu, rozwiązania. Myślę, że jest to powód do najwyższego niepokoju - powiedział w poranku "Wstajesz i wiesz" minister obrony, Tomasz Siemoniak.

Siemoniak: Nie widać w Egipcie perspektywy dialogu
Siemoniak: Nie widać w Egipcie perspektywy dialogutvn24
07:32

07:24

07:05

W związku z zamieszkami na ulicach egipskich miast Ekwador wezwał swojego ambasadora w Egipcie na konsultacje. W krótkim oświadczeniu MSZ Ekwadoru oznajmiło, że Egipcjanie wybrali Mohammeda Mursiego na swojego konstytucyjnego lidera, a po jego obaleniu w lipcu społeczeństwo zostało "wplątane przez rząd w protesty i represje".

01:30

Program pomocy USA dla Egiptu jest nadal poddawany przeglądowi - oświadczył w środę Departament Stanu po interwencji egipskich sił bezpieczeństwa przeciwko zwolennikom obalonego prezydenta Mohammeda Mursiego, co spowodowało śmierć co najmniej 278 ludzi.

Władze USA zastanawiają się, jak ma wyglądać ich odpowiedź na wydarzenia w Egipcie, a szczególnie co zrobić z mającą charakter głównie wojskowy pomocą dla Kairu - kluczowego sojusznika Waszyngtonu na Bliskim Wschodzie.

22:54

W starciach między zwolennikami odsuniętego od władzy prezydenta Mohammeda Mursiego i siłami bezpieczeństwa zginęło w środę w całym Egipcie co najmniej 278 osób - poinformowało późnym wieczorem egipskie ministerstwo zdrowia, dodając, że większość ofiar to cywile. Ministerstwo potwierdziło wcześniejsze informacje, że wśród zabitych jest 43 policjantów.

22:21

Najnowsze dane: w zamieszkach w Egipcie zginęło łącznie 235 osób, 2001 zostało rannych.

21:52

- Sytuacja w Kairze się zaostrza. Została wstrzymana komunikacja kolejowa między Kairem, a resztą kraju, aby Bractwo Muzułmańskie nie mogło sprowadzać swoich zwolenników - relacjonuje Adam Halup, operator RTL.

Sytuacja się zaostrza
Sytuacja się zaostrzatvn24
21:51

Szefowa unijnej dyplomacji Catherine Ashton wezwała w środę wieczorem tymczasowy rząd Egiptu do jak najszybszego zniesienia stanu wyjątkowego. W komunikacie potępiła "przemoc, która wybuchła w Kairze i całym Egipcie" i która - jak oświadczyła - sprawiła, że kraj zmierza ku "niepewnej przyszłości". - Wzywam służby bezpieczeństwa do jak najdalej posuniętego umiaru, a rząd tymczasowy do jak najszybszego zniesienia stanu wyjątkowego, co umożliwiłoby powrót do normalnego życia - dodała Ashton.

21:41

Egipski minister spraw wewnętrznych Mohamed Ibrahim zaprzeczył wcześniejszym doniesieniom o aresztowaniu polityków Bractwa Muzułmańskiego. Jak informowały służby bezpieczeństwa, Essam el-Erian i Mohamed El-Beltagi mieli zostać aresztowani po tym, jak policja siłą rozpędziła obóz protestacyjny w Kairze.

21:16

Polska wyraża zaniepokojenie eskalacją konfliktu i przemocy w Egipcie - głosi środowe oświadczenie MSZ. Zaapelowano w nim do wszystkich stron sporu o powrót do stołu rozmów.

Oświadczenie polskiego MSZ dot. sytuacji w Egipcie msz.gov.pl
21:09

Egipt na granicy wojny domowej? (materiał "Faktów" TVN)

21:01

W starciach zginęło już 43 policjantów - poinformował egipski minister spraw wewnętrznych.

20:58

Do kontynuowania protestów wezwała organizacja Anti-Coup Alliance (sojusz przeciwko przewrotowi). Organizacja zrzeszająca zwolenników obalonego prezydenta Egiptu Mohammeda Mursiego zaapelowała do Egipcjan, by w całym kraju organizowali demonstracje przeciw - jak to ujęli - wojskowemu przewrotowi, który pozbawił Mursiego władzy.

20:50

MSZ na razie nie ma niepokojących sygnałów od polskich turystów przebywających w Egipcie. Resort na bieżąco obserwuje sytuację w tym kraju. Polacy, którzy lecą do Egiptu na wakacje nie panikują i nie rezygnują z podróży, bo nie chcą stracić wydanych pieniędzy.

"Powiedzieli, że tam gdzie lecimy jest bardzo spokojnie"
"Powiedzieli, że tam gdzie lecimy jest bardzo spokojnie"tvn24
20:28

Sekretarz stanu USA John Kerry powiedział, że Stany Zjednoczone zdecydowanie potępiają przemoc i rozlew krwi w Egipcie. Jak dodał, ubolewa nad wydarzeniami w tym kraju. Stwierdził, że jest to "poważny cios na drodze do pojednania". Jego zdaniem przemoc i polityczna polaryzacja zaszkodzi egipskiej ekonomii. Amerykański sekretarz stanu zaapelował o jak najszybsze zakończenie stanu wyjątkowego.

- Egipcjanie po obu stronach powinni zrobić krok do tyłu. Muszą uspokoić sytuację i unikać dalszych strat w ludziach - powiedział Kerry.

Oświadczył też, że na tymczasowym egipskim rządzie i armii spoczywa odpowiedzialność za unikanie dalszych aktów przemocy i zorganizowanie wyborów parlamentarnych oraz prezydenckich.

20:12

W wyniku starć w prowincji Minya zginęło już 41 osób - podały służby medyczne.

20:05

Jak poinformowało egipskie Ministerstwo Zdrowia, w wyniku starć w Aleksandrii zginęło 10 osób. Walki wybuchły w kilku dzielnicach tego miasta.

19:25

Jak informuje Reuters, egipskie służby bezpieczeństwa aresztowały czołowych polityków Bractwa Muzułmańskiego. Wśród aresztowanych znaleźli się przywódcy ruchu Mohammed el-Beltagi i Essam el-Erian, rzecznik Ahmed Aref, a także główny teolog Abdel-Rahman el-Bar. Aresztowano również związanego z Bractwem radykalnego duchownego. Trzech aresztowanych, w tym Beltagi, było poszukiwanych przez prokuraturę pod zarzutem podżegania do przemocy i spiskowania w celu zabójstwa demonstrantów wzywających do obalenia Mursiego. Aresztowań dokonano krótko po przejęciu przez policję kontroli nad placem przed meczetem Rabaa al-Adawija w dzielnicy Nasr City, gdzie odbywał się główny protest.

19:00

Niemal w całym Egipcie wrze. Zwolennicy Mursiego i funkcjonariusze służb bezpieczeństwa starli się nie tylko w Kairze, ale także m.in. w miastach Aleksandria, Al-Minja, Asjut, Fajum, Suez i Giza.

18:46

Policja przejęła pełną kontrolę nad największym obozem protestujących zwolenników Mohammeda Mursiego w Kairze - podała egipska agencja informacyjna. Policja aresztowała uzbrojonych uczestników protestu z placu przed meczetem Rabaa al-Adawija. Wcześniej w ciągu dnia informowano, że z drugiego, mniejszego obozowiska, znajdującego się na placu Al-Nahda przed kairskim uniwersytetem, demonstrantów usunięto względnie szybko, w ciągu trzech godzin. Oba kairskie place stanowiły największe ogniska sprzeciwu wobec odsunięcia Mursiego od władzy.

18:40

Jak poinformowały źródła medyczne, 15 Egipcjan zginęło w mieście Ismailia nad Kanałem Sueskim. Większość z nich zginęła od postrzałów z ostrej amunicji. Nie wiadomo, czy chodzi o cywilów czy policjantów.

18:39

Świat jest zszokowany starciami w Egipcie. Biały Dom potępił rozprawę z demonstrantami w i zadeklarował zdecydowany sprzeciw wobec ogłoszenia stanu wyjątkowego przez egipskie władze wojskowe. Krwawe zamieszki potępiły także m.in. władze Turcji, Kataru i Izraela.

17:58

Czołowy działacz egipskiej świeckiej opozycji i laureat Pokojowej Nagrody Nobla Mohamed ElBaradei ustąpił w środę ze stanowiska tymczasowego wiceprezydenta państwa. W wysłanym do tymczasowego prezydenta Egiptu Adlego Mansura liście rezygnacyjnym ElBaradei zaznaczył, że istniały pokojowe opcje dla rozwiązania obecnego kryzysu politycznego. - Beneficjentami tego, co się dzisiaj stało, są ci, którzy wzywają do przemocy i terroryzmu oraz najbardziej skrajne ugrupowania - napisał. - Jak pan wie, widziałem, że istniały pokojowe sposoby, by zakończyć te walkę w społeczeństwie, że istniały proponowane i nadające się do przyjęcia rozwiązania, które uruchomiłyby dojście do narodowego konsensusu. Stało się dla mnie trudne dalsze ponoszenie odpowiedzialności za decyzje, z którymi się nie zgadzam i których konsekwencji się obawiam. Nie mogę ponosić odpowiedzialności za choćby jedną kroplę krwi - podkreślił ElBarade.

17:47

Czterech egipskich policjantów zostało zastrzelonych przez zwolenników obalonego prezydenta Mursiego na zachodnich przedmieściach Kairu - poinformowała telewizja państwowa.

17:32

Polskie linie lotnicze LOT poinformowały, że w związku z zaistniałą sytuacją w Egipcie "wszystkie osoby, które zakupiły bilety do Kairu i chcą anulować rezerwację, są proszone o kontakt z Call Center pod numerem telefonu 801 703 703 (w Polsce) lub +48 22 577 99 52 (za granicą)."

Więcej informacji LOT przekaże w piątek.

17:28

Do 35 wzrosła liczba ofiar starć w regionie Fajum - podało egipskie Ministerstwo Zdrowia.

17:21

Władze Egiptu ustanowiły godzinę policyjną w 11 prowincjach, m.in. w Kairze, Aleksandrii i Suezie; będzie ona obowiązywać od godz. 19 do godz. 6 - poinformowała w środę telewizja państwowa. Wcześniej po krwawych starciach zwolenników obalonego prezydenta Mohammeda Mursiego z siłami bezpieczeństwa urząd tymczasowego szefa państwa Adlego Mansura ogłosił, że od godz. 16 w środę przez miesiąc w całym kraju będzie obowiązywał stan wyjątkowy.

17:19

Biały Dom stanowczo potępił wprowadzenie przez egipskie władze stanu wyjątkowego w kraju. Podczas briefingu prasowego rzecznik przebywającego na wakacjach prezydenta Baracka Obamy Josh Earnest wezwał wojskowych przywódców Egiptu do poszanowania podstawowych praw obywatelskich. Jak zaznaczył, przemoc zwiększy tylko trudności w powrocie skonfliktowanych stron na drogę pokoju i demokracji.

16:52

Tak wyglądają ulice w Kairze:

16:51

Polska Izba Turystyki szacuje, że w Egipcie obecnie przebywa około 10 tysięcy polskich turystów.

16:44

W komunikacie wyemitowanym przez telewizję państwową urząd tymczasowego prezydenta Egiptu, Adlego Mansura, nakazał armii, aby udzieliła MSW wsparcia w przywracaniu w kraju porządku. "Siły zbrojne wraz z policją mają za zadanie przedsięwziąć wszelkie niezbędne środki w celu zapewnienia bezpieczeństwa i porządku, a także ochrony własności prywatnej i publicznej oraz życia obywateli" - podano w oświadczeniu.

16:37

Dziennikarz Sky News zginął w Egipcie

15:58

Ministerstwo zdrowia podaje, że liczba ofiar wzrosła do 95. Rannych ma być według tego samego źródła 874 osób.

15:45

Egipt wprowadza stan wyjątkowy w całym kraju. Zacznie obowiązywać od godziny 16.00 przez co najmniej miesiąc.

15:40

Szefowa unijnej dyplomacji Catherine Ashton zaapelowała w środę o zaprzestanie przemocy, prowokacji i eskalacji konfliktu w Egipcie. - Konfrontacja i przemoc nie są drogą do rozwiązania kluczowych politycznych problemów - oświadczyła. Podkreśliła, że z wielkim zaniepokojeniem obserwuje wydarzenia w Egipcie. - Ubolewam z powodu zabitych, rannych i zniszczeń w Kairze oraz innych miejscach w Egipcie. Apeluję do sił bezpieczeństwa, aby zachowały możliwie największą powściągliwość, zaś do wszystkich obywateli Egiptu, by unikali dalszych prowokacji i eskalacji - dodała Ashton.

Starcia w Egipcie potępił też sekretarz generalny Ban Ki Mun.

15:18

Wciąż nadchodzą sprzeczne informacje o liczbie ofiar. Według egipskiego ministerstwa zdrowia zginęło 56 osób, a 526 odniosło obrażenia. Państwowa stacja telewizyjna Nile TV, powołując się na ministerstwo spraw wewnętrznych, podała, że sześciu członków egipskich sił bezpieczeństwa zginęło, a 66 odniosło obrażenia w środę podczas rozbijania obozów islamistów w Kairze.

Z kolei AFP informuje, że zginęło 124 zwolenników Mursiego. BBC mówi o 40 ofiarach, a Reuters, powołując się na szpitalne źródła - o 60.

15:13

Polskie MSZ odradza wyjazdy do Egiptu. Ale w kurortach jest bezpiecznie

14:40

Według telewizji Al Jazeera, zabita w zamieszkach została 17-letnia córka jednego z wysokich rangą polityków Bractwa Muzułmańskiego.

14:37

Źródła szpitalne informują, że w prowincji Fayoum zginęło co najmniej dziewięć osób, a w Suezie pięć.

14:32

Świadkowie bitwy w Egipcie donoszą, że widzieli co najmniej 40 ciał przed jednym z polowych szpitali - podaje "Washington Post".

14:21

Zdjęcie, które obiegło sieć: kobieta próbuje powstrzymać czołgi

14:20

Telewizja Sky News podała, że w zamieszkach zginął jej operator, Mick Deane.

13:54

Gwałtowna akcja egipskich służb bezpieczeństwa spotyka się z międzynarodową krytyką. Unia Europejska, Wielka Brytania i Niemcy wyraziły "zaniepokojenie" oraz wezwały do zaprzestania starć i pokojowego rozwiązania sporu.

Zdecydowanie ostrzej wypowiedział się turecki premier Recep Erdogan, znany ze swojej przychylności dla partii islamistycznych. Wezwał do natychmiastowego "przerwania masakry" oraz wezwał do interwencji ONZ oraz Ligę Arabską. Według Erdogana to właśnie milczenie wspólnoty międzynarodowej umożliwiło władzom egipskim zorganizowanie brutalnej akcji przeciw protestującym zwolennikom Mursiego.

Prezydent Turcji Abdullah Gul stwierdził natomiast, że akcja egipskiej "policji przeciw cywilom była absolutnie nie do zaakceptowania". Siły bezpieczeństwa zaatakowały w Kairze zwolenników obalonego prezydenta Mohammeda Mursiego. - Zbrojna interwencja przeciw cywilom, przeciw manifestantom (...) jest całkowicie nie do zaakceptowania - powiedział Gul dziennikarzom w Ankarze.

Władze Kataru wezwały natomiast Egipskie władze do "powstrzymania się od stosowania rozwiązań siłowych wobec pokojowych demonstrantów". Tego rodzaju oświadczenie ze strony rządu, który brutalnie rozprawił się z własną opozycją w 2012 roku, brzmi dziwnie.

13:48

13:39

W starciach poza Kairem również giną ludzie. Według szpitala w prowincji Fayoum walki pomiędzy demonstrantami i policją przyniosły "co najmniej" dziewięć ofiar.

13:31

Jeden z samozwańczych fotoreporterów po kilku godzinach wycofał się ze strefy walk, po tym jak tuż obok jego głowy przeleciał pocisk i na dodatek został trafiony kilkoma kulkami śrutu w plecy. Szczęśliwie udało mu się dotrzeć do bocznych uliczek, gdzie został jednak napadnięty i okradziony przez agresywny tłum.

13:23

Egipskie służby bezpieczeństwa aresztowały jednego z głównych przywódców opozycyjnego Bractwa Muzułmańskiego, Mohameda El-Beltagiego.

13:12

Egipski rząd po nadzwyczajnym posiedzeniu wezwał zwolenników obalonego prezydenta, aby "usłuchali głosu rozsądku" i zaprzestali przemocy.

Pochwalono natomiast służby bezpieczeństwa za "opanowanie" podczas dzisiejszych wydarzeń. Winą za przemoc na ulicach zostali w całości obarczeni przywódcy Bractwa Muzułmańskiego.

13:07

Gulf News, angielskojęzyczna gazeta w Zjednoczonych Emiratach Arabskich donosi, że w Egipcie zginął jeden z jej dziennikarzy, 26-letni Habiba Ahmed Abd Elazil.

13:02

Kairski meczet Al-Azhar, najważniejsza instytucja religijna w Egipcie, potępił akcję sił bezpieczeństwa. - Al-Azhar pragnie powiedzieć wszystkim Egipcjanom, że nie był świadomy metod, po jakie sięgnęła policja, by rozproszyć manifestacje - powiedział w telewizji publicznej wielki imam meczetu, szejk Ahmed al-Tajeb. Dodał, że jedyne informacje, jakie mają przedstawiciele meczetu dotarły do nich za pośrednictwem mediów.

Jeszcze we wtorek rzecznik Bractwa Muzułmańskiego Gehad el-Haddad informował, że jest ono gotowe do podjęcia rozmów w sprawie zażegnania kryzysu politycznego w kraju. Mediatorami w tych rozmowach mieli być przedstawiciele meczetu Al-Azhar.

12:41

Zdjęcia jakoby przedstawiające uzbrojonych mężczyzn w jednym z obozów zaatakowanych przez siły bezpieczeństwa.

12:33

Bractwo Muzułmańskie donosi już o 2,2 tysiąca rannych. Nie ma wiarygodnego potwierdzenia tych informacji. Z relacji świadków wynika, że liczba zabitych na pewno idzie w dziesiątki. Władze mówią o kilkunastu ofiarach.

12:29

Rezydent biura podróży Eximtours w Szarm El-Szejk Tarek Lashin relacjonuje, że w kurorcie jest spokojnie i nie dochodzi do żadnych starć. Na ulice wyszły jednak znaczne ilości funkcjonariuszy policji i wojska.

Relacja z egipskiego wybrzeża
Relacja z egipskiego wybrzeżatvn24
12:17

Główna korespondentka amerykańskiego dziennika "Washington Post" dostała się w okolice głównych starć. Z jej relacji wynika, że policja regularnie otwiera ogień w kierunku demonstrantów.

Policjant miał grozić jej postrzeleniem, jeśli nadal będzie go "prowokowała" pisaniem w notatniku.

12:11

12:01

Przeciwnicy opozycji zamieszczają w sieci nagrania zamaskowanych mężczyzn uzbrojonych w automaty AK-47, którzy strzelali do funkcjonariuszy. Wojsko pokazało film zarejestrowany przez kamerę termowizyjną śmigłowca, na którym widać, jak za barykadą z worków z piaskiem kryją się mężczyźni co chwila strzelający w kierunku nacierającej policji. Podczas zamieszek spalono szereg wozów sił bezpieczeństwa.

11:59

Starcia w okolicy jednego z obozów opozycji mają przypominać wojnę.

11:55

Ruch w centrum Kairu ma być sparaliżowany. Główne drogi zostały zabarykadowane przez wojsko i policję, aby utrudnić gromadzenie się zwolennikom opozycji. Z tego samego powodu odcięto wszystkie połączenia kolejowe do stolicy. Stacje są zamknięte.

Ministerstwo Transportu zapewnia przy tym, że kairskie lotnisko działa bez zakłóceń.

11:51

Opozycja twierdzi, że tylko w pierwszej godzinie natarcia policji i wojska zginęło 160 osób. Na dowód masakry zamieszczane są liczne zdjęcia ciał. Większość jest bardzo drastyczna.

11:48

Dwa obozy, które były pierwszym celem akcji policji i wojska, zostały już opanowane. Opancerzone buldożery przystąpiły do ich niszczenia. Gwałtowne starcia rozlały się jednak na ulice Kairu.

11:44

W centrum Kairu ma panować skrajny chaos. Według korespondenta telewizji Sky News doszło do "krwawej łaźni".

11:40

Zwolennicy obalonego prezydenta podpalili koptyjski kościół w mieście Sauhadż, w środkowej części Egiptu, w odwecie za likwidowanie przez policję obozów islamistów w Kairze - podała agencja prasowa MENA. Stronnicy Mursiego obrzucali też koktajlami Mołotowa kościół Mar Gergiss.

11:38

Bractwo Muzułmańskie, z którego wywodzi się obalony prezydent Mohammad Mursi, wezwało Egipcjan do wyjścia na ulice, by "powstrzymać masakrę". - To nie jest próba rozpędzenia protestujących, lecz krwawa próba zniszczenia każdego, kto sprzeciwia się wojskowemu zamachowi stanu - napisał rzecznik Bractwa Gehad el-Haddad. Około południa pojawiły się doniesienia, że zamieszki wybuchają też w innych miastach Egiptu.

11:26

Liczba ofiar jest nieznana. Bractwo Muzułmańskie twierdzi, że jest ich już 600, a kilka tysięcy osób jest rannych. Strona rządowa najpierw mówiła jedynie o rannych pośród demonstrantów i dwóch ofiarach wśród funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa. Najnowsze dane Ministerstwa Zdrowia mówią natomiast o siedmiu zabitych i 67 rannych. Panuje chaos informacyjny i trudno wiarygodnie określić, która strona sporu jest bliższa prawdy. Agencje także podają różne dane - wg Reutersa, zabitych jest około 30, wg AFP - 43.

W sieci pojawia się coraz więcej wyjątkowo drastycznych zdjęć ukazujących ofiary starć. Wskazuje to na znacznie większą liczbę zabitych, niż utrzymują władze.

Egipskie władze już od końca minionego tygodnia zapowiadały rozpędzenie dwóch stałych demonstracji siłą. Zwolennicy obalonego przez wojsko Mohammeda Mursiego niezachwianie deklarowali jednak, że nie ruszą się nigdzie, dopóki prezydent nie wróci na swoje stanowisko.

Krwawe metody

Operacja rozpoczęła się w środę wczesnym rankiem. Jeden z obozów opozycji był na placu przed meczetem Rabaa al-Adawiya, a drugi przed kairskim uniwersytetem. Oba zostały ufortyfikowane przy pomocy worków z piaskiem, stalowych płyt i podobnych materiałów. Koczowały tam tysiące osób.

Na obozowiska nad ranem spadły granaty z gazem łzawiącym. Do akcji miały też ruszyć opancerzone buldożery wojskowe. Jak twierdzi rzecznik Bractwa Muzułmańskiego, islamistycznego ugrupowania zarządzającego akcją protestu, policyjni snajperzy strzelali do protestujących z dachów budynków. Według BBC policja zablokowała okoliczne ulice. Było tam słychać strzały.

W sieci pojawia się coraz więcej bardzo drastycznych zdjęć pokazujących ofiary starć.

Według korespondenta Sky News w Kairze panuje "skrajny chaos i trwa krwawa łaźnia". Wojsko ma strzelać z broni maszynowej do "w większości pokojowych demonstrantów". Cała akcja ma nie przypominać policyjnego rozbijania demonstracji, ale akcję militarną.

Pojawiły sie też informacje o aresztowaniach kilkudziesięciu członków Bractwa Muzułmańskiego. Na zdjęciach widać mężczyzn, który klęczą z uniesionymi rękami, pilnowani przez żołnierzy.

Potwierdzono, że zginęło co najmniej dwóch dziennikarzy - operator kamery Sky News oraz dziennikarz anglojęzycznego serwisu Gulf News.

Usuwanie opornych

Bractwo, z którego wywodzi się Mursi, wezwało Egipcjan do wyjścia na ulice, by "powstrzymać masakrę". - To nie jest próba rozpędzenia protestujących, lecz krwawa próba zniszczenia każdego, kto sprzeciwia się wojskowemu zamachowi stanu - napisał rzecznik Bractwa Gehad el-Haddad. Około południa pojawiły się doniesienia, że zamieszki wybuchają też w innych miastach Egiptu.

Podczas protestów po obaleniu przez wojsko prezydenta Mursiego na początku lipca, zginęło już ponad 250 osób.

[object Object]
MSZ odradza wyjazdy do Egiptu tvn24
wideo 2/20

Autor: mk, nsz\mtom\jk / Źródło: reuters, pap

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości