Żołnierze USA w Europie. Szef NATO zabrał głos

Mart Rutte
Żołnierze USA w Europie. Szef NATO zabrał głos
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/Olivier Hoslet
Szef NATO Mark Rutte nazwał w środę decyzję Pentagonu "dostosowaniem sił USA w Europie". Jak wskazał, "Stany Zjednoczone muszą bardziej skoncentrować się na przykład na Azji". Chodzi o podjęte już przez administrację Donalda Trumpa ruchy dotyczące obecności amerykańskich żołnierzy w Europie.

Rutte odniósł się w środę do decyzji Pentagonu o wstrzymaniu rozmieszczania rotacyjnego amerykańskich żołnierzy w Europie.

- Wiemy, że nastąpi dostosowanie, bo Stany Zjednoczone muszą bardziej skoncentrować się na przykład na Azji. Będzie to realizowane stopniowo, w sposób ustrukturyzowany, o czym wyraźnie słyszeliście wczoraj od naczelnego dowódcy sił sojuszniczych (NATO w Europie), generała (Alexusa) Grynkewicha. Jeśli chodzi o zapowiedź (dotyczącą) czterech-pięciu tysięcy żołnierzy, to siły rotacyjne nie mają wpływu na plany obronne NATO - powiedział Rutte dziennikarzom w Brukseli.

Grynkewich powiedział we wtorek w Brukseli, że decyzja USA o wycofaniu z Europy brygady pancernej, czyli łącznie 5 tysięcy żołnierzy, nie osłabi planów obronnych Sojuszu w regionie.

Rutte odpowiada na oskarżenia Kremla

Rutte skomentował w trakcie konferencji również - jak mówił - "absurdalne" oskarżenia władz w Moskwie, twierdzących, że kraje bałtyckie udostępniają swoją przestrzeń powietrzną ukraińskim dronom do atakowania Rosji.

- Jeśli drony pochodzą z Ukrainy, to nie dlatego, że Ukraina chciała wysłać drona na Łotwę, Litwę czy do Estonii. Są tam z powodu lekkomyślnego, nielegalnego, pełnoskalowego ataku Rosji (na Ukrainę) - powiedział Rutte dziennikarzom w Brukseli.

We wtorek estońską przestrzeń powietrzną naruszył dron, który został zestrzelony przez rumuńskie myśliwce F-16 pełniące misję NATO na Litwie. Także władze Łotwy informowały we wtorek o dronie, który wleciał w jej przestrzeń powietrzną. W niedzielę wieczorem na wschodzie Litwy znaleziono wrak drona zawierającego ładunek wybuchowy.

Według MSZ w Kijowie Rosja celowo przekierowuje ukraińskie drony nad państwa bałtyckie. Celem ataków Kijowa na zakłady przemysłowe w Rosji jest ograniczenie działalności obiektów energetycznych, z których Kreml finansuje wojnę w Ukrainie.

Co dalej z wojskami USA w Europie?

Agencja Reutersa poinformowała 15 maja, powołując się na dwóch amerykańskich urzędników, wypowiadających się anonimowo, że Pentagon anulował plany rotacyjnego przemieszczenia 4 tysięcy amerykańskich żołnierzy do Polski. Z kolei stacja CNN podała, powołując się na źródła w Pentagonie, że decyzja szefa resortu Pete'a Hegsetha o wstrzymaniu planowanej rotacji amerykańskiej brygady pancernej była częścią działań mających zredukować liczbę sił USA w Europie. 1 maja Pentagon zapowiedział wycofanie 5 tysięcy amerykańskich żołnierzy z Niemiec.

Wokół medialnych doniesień narodziło się sporo wątpliwości i niedopowiedzeń. We wtorek rzecznik Pentagonu Sean Parnell poinformował, że "Departament Wojny zmniejszył łączną liczbę Brygadowych Zespołów Bojowych (BCT) przydzielonych do Europy z czterech do trzech. To przywróciło liczbę BCT w Europie do poziomu z 2021 roku".

"Decyzja ta była wynikiem kompleksowego, wielowarstwowego procesu skoncentrowanego na obecności sił zbrojnych USA w Europie. Skutkuje to tymczasowym opóźnieniem rozmieszczenia sił zbrojnych USA w Polsce, która jest modelowym sojusznikiem USA" - wyjaśnił.

Dodał, że podstawą ostatecznego rozkładu tych i innych sił amerykańskich w Europie będzie "dalsza analiza strategicznych i operacyjnych potrzeb USA, a także możliwości naszych sojuszników w zakresie zaangażowania swoich sił na rzecz obrony Europy".

We wtorek szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz rozmawiał z szefem Pentagonu Pete'em Hegsethem. - Trwa proces przegrupowania sił i środków armii USA w Europie, ale żadna decyzja o zmniejszeniu zdolności wojsk amerykańskich w Polsce nie zapadła - oświadczył wicepremier po rozmowie.

W środę do Polski przyjechał zastępca przewodniczącego Kolegium Połączonych Szefów Sztabów wojsk USA gen. Christopher Mahoney, który spotkał się z szefem MON. Kosiniak-Kamysz poinformował, że na spotkaniu z gen. Mahoneyem został po raz kolejny zapewniony, że Polska jest modelowym sojusznikiem i że spełnia wszystkie oczekiwania budowy silnego sojuszu.

Źródło: PAP
Czytaj także: