Co dalej z brexitem? Tusk: w najbliższych godzinach wszystko powinno być jasne

TVN24

tvn24Zgodnie z planem Wielka Brytania powinna opuścić Unię Europejską 31 października

W czwartek rozpoczyna się szczyt Unii Europejskiej uważany za ostatnią szansę na zawarcie porozumienia w sprawie brexitu i opuszczenie Wspólnoty przez Wielką Brytanię w zaplanowanym terminie. Negocjacje w tej sprawie wciąż trwają. Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk powiedział w środę po południu, że "teoretycznie za 7-8 godzin wszystko powinno być jasne".

Rozpoczynający się w czwartek dwudniowy szczyt UE poświęcony brexitowi jest uważany za ostatnią szansę na zawarcie porozumienia tak, aby możliwe było wyjście Wielkiej Brytanii w planowanym terminie, czyli 31 października. We wtorek pojawiły się jednak spekulacje, że gdyby porozumienie nie zostało zawarte, lecz było blisko, możliwy byłby jeszcze jeden nadzwyczajny szczyt przed końcem miesiąca.

"Rozmowy ostatniej szansy cały czas trwają"

Toczące się do późnych godzin we wtorek rozmowy między unijnymi i brytyjskimi negocjatorami nie przyniosły rozstrzygnięcia, a główny unijny negocjator do spraw brexitu Michel Barnier ocenił w środę, że nadal do rozwiązania pozostają "znaczące kwestie".

- Rozmowy ostatniej szansy cały czas trwają - mówił jeden z unijnych dyplomatów jeszcze przed zaplanowanym na popołudnie spotkaniem ambasadorów 27 państw członkowskich, którzy mieliby wstępnie zatwierdzić tekst porozumienia.

Tusk: teoretycznie za 7-8 godzin wszystko powinno być jasne

O to, kiedy dojdzie do brexitu, pytany był w środę przez polskich dziennikarzy Donald Tusk. Odpowiedział, że "teoretycznie za 7-8 godzin wszystko powinno być jasne".

- Cały czas trwają w tej chwili negocjacje. Ja miałem nadzieję, że otrzymamy już gotowy, wynegocjowany tekst o charakterze prawnym dzisiaj, nawet przed południem, żeby państwa członkowskie mogły się zapoznać ze szczegółami tego porozumienia - powiedział. - Wszystko idzie w dobrą stronę, ale z brexitem i z naszymi partnerami brytyjskimi wszystko jest możliwe. Tam ciągle się kotłuje i zasadnicze zręby tego porozumienia są gotowe i teoretycznie moglibyśmy jutro zaakceptować ten deal, to porozumienie z Wielką Brytanią i uniknąć chaosu i tych nieszczęść, które związane byłyby z niekontrolowanym wyjściem Wielkiej Brytanii - dodał. Poinformował, że w środę pojawiły się nowe wątpliwości w sprawie treści porozumienia ze strony brytyjskiej.

Rozmowy o brexicie cały czas trwają. Relacja Macieja Sokołowskiego
tvn24

Opóźnienie i tak potrzebne?

Brytyjski dziennik "The Times" zauważa, że nawet jeśli podczas rozpoczynającego się w czwartek unijnego szczytu w Brukseli Wielka Brytania i Unia Europejska zdołają zawrzeć porozumienie, konieczne może być krótkie opóźnienie brexitu, by domknąć różne kwestie techniczne.

Jak podaje gazeta, wysoki rangą niemiecki urzędnik miał powiedzieć, że polityczne porozumienie w sprawie warunków umowy nie wystarczy do rozwiązania tych kwestii, które wymagałyby przełożenia brexitu o "jakieś dwa miesiące". "Bez porozumienia w tym tygodniu Wielka Brytania będzie potrzebowała przedłużenia terminu. Z porozumieniem w tym tygodniu Wielka Brytania będzie potrzebowała przedłużenia terminu" - ocenia z kolei cytowane przez "The Times" wysokiej rangi unijne źródło dyplomatyczne.

Co dalej?

Wielka Brytania początkowo miała wyjść z Unii Europejskiej 29 marca, jednak wobec braku zgody Izby Gmin na poprzednią wersję umowy, termin ten został przesunięty na 31 października. Johnson, który objął stanowisko premiera w lipcu, zapowiada, że kolejnego opóźnienia brexitu nie będzie, ale zarazem jest związany ustawą parlamentu nakazującą mu w przypadku braku porozumienia zwrócenie się do Brukseli o przesunięcie daty na 31 stycznia 2020 roku.

W sobotę Izba Gmin zbierze się na specjalnym posiedzeniu, na którym będzie głosowała nad przyjęciem porozumienia, jeśli zostanie ono zawarte na szczycie Unii Europejskiej lub dalszymi krokami, jeśli go nie będzie.

Autor: kg\kwoj / Źródło: TVN24, PAP

Raporty: