Świat

Cicha, ale twarda "prezydent Europy"

Świat

Aktualizacja:

Niemiecka kanclerz Angela Merkel to teraz prawdziwa prezydent Europy - zdecydowanym tonem obwieszcza kluczowe decyzje i wyrasta na najpotężniejszego polityka na starym kontynencie. - Bez niej nie udałoby się osiągnąć porozumienia - przyznał sam Barack Obama.

Światowa ekonomia znajduje się na krawędzi katastrofy. Kolejne misje ratunkowe nie są akceptowane przez samych ratowanych. Rozmowy są trudne, bo nie wiadomo, z kim warto rozmawiać. A wszyscy zwracają oczy ku jednej z niewielu kobiet - przywódczyń w Europie - Angeli Merkel.

- To jest w tym momencie taka cicha pani prezydent Europy - ocenia Wojciech Pięciak z "Tygodnika Powszechnego". Ale Angela Merkel potrafi też twardo negocjować i zdecydowanym głosem obwieszczać swe decyzje. To ona, wspólnie z prezydentem Sarkozym, przedstawiła nowe stanowisko Unii wobec Greków. Dała jasno do zrozumienia, że najważniejsze i ważniejsze niż Grecja, jest euro. - Grecja dostanie kolejną transzę pomocy tylko jeśli zaakceptuje warunki - powiedziała.

Stwierdzenie przełknął jakoś premier Papandreu, ale jego ministrowie zgryźliwie komentowali wypowiedź Merkel. - Czuję się urażona wypowiedziami i tonem Angeli Merkel i Nicolasa Sarkozy'ego. Czekamy na wyjaśnienia i przeprosiny - oceniła minister edukacji Grecji Anna Diamantopolou.

Europa musi jej zaufać

Stanowisko kanclerz, to jednak stanowisko Unii. Angela Merkel może liczyć poparcie najpotężniejszych tego świata. Chwali ją sam Barack Obama. - Bez niej nie udałoby się osiągnąć tego, co widzieliśmy na szczycie w zeszłym tygodniu - mówił.

Eksperci zwracają jednak uwagę, że sytuacja kanclerz jest pochodną sytuacji niemieckiej gospodarki. Bo tak samo ważny jak ona jest kraj, którym rządzi. Niemcy mimo światowego kryzysu notują najniższe od dwudziestu lat współczynniki bezrobocia, napędzają unijną gospodarkę, dokładają do unijnego funduszu stabilizacji ponad dwieście miliardów euro.

Niemcy dyktują więc warunki, ale także ponoszą odpowiedzialność za ratowanie euro. I taką odpowiedzialność ponosi też Angela Merkel. Europa nie ma jednak wyjścia - musi jej zaufać.

Źródło: tvn24