W niedzielę ambasada Chin we Francji w oświadczeniu potwierdziła egzekucję obywatela Francji skazanego na karę śmierci w 2010 roku za handel narkotykami, twierdząc, że nie dyskryminowano oskarżonych ze względu na narodowość.
Dzień wcześniej francuskie ministerstwo spraw zagranicznych wyraziło "szczególny żal", że obrona Chana Thao Phoumy'ego nie została dopuszczona do udziału w ostatniej rozprawie, co - jak zaznaczono - naruszało jego prawa.
Mężczyzna, urodzony w południowym Kantonie, a później naturalizowany obywatel Francji, był jednym z 89 podejrzanych zatrzymanych w 2005 roku za handel narkotykami. W 2007 roku został skazany na dożywocie.
Operacja narkotykowa szacowana na miliony
W 2010 roku sąd w rodzinnym mieście mężczyzny wymierzył mu karę śmierci za udział w operacji narkotykowej, oszacowanej na 100 milionów juanów (15 milionów dolarów), w której ramach produkowano, transportowano i sprzedawano duże ilości metamfetaminy w Chinach.
Chan Thao Phoumy spędził 20 lat w więzieniu.
Chiny to jeden z krajów najostrzej egzekwujących prawo dotyczące przestępstw narkotykowych. Wykonywana jest tam także kara śmierci na cudzoziemcach skazanych za przemyt dużych ilości narkotyków, choć nie są publikowane statystyki dotyczące liczby egzekucji.
Jak wyjaśniła agencja Reuters, w Chinach karę śmierci orzeka się już po wykryciu przemytu 50 gramów heroiny lub metamfetaminy, ale egzekucje zazwyczaj dotyczą przypadków przemytu znacznie większych ilości narkotyków.