Generał Haftar opuścił Moskwę bez podpisania rozejmu. Erdogan grozi, że "da mu nauczkę"

Świat

Aktualizacja:

Generał Chalifa Haftar, przywódca Libijskiej Armii Narodowej walczącej z władzami w Trypolisie, opuścił Moskwę, gdzie toczyły się rozmowy o zawieszeniu broni w Libii, bez podpisania porozumienia o rozejmie. Rosja będzie dalej działać na rzecz rozejmu - zapowiedział rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow. Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan ostrzegł Haftara, że grozi mu "nauczka", jeśli będzie kontynuował walkę.

Informację o wyjeździe Haftara z Moskwy potwierdziło w ślad za mediami rosyjskie MSZ. Zapewniło, że kontynuuje pracę ze stronami konfliktu w Libii w sprawie jego uregulowania.

- W poniedziałek w Moskwie odbyło się spotkanie stron (konfliktu) w Libii z udziałem ministrów obrony i spraw zagranicznych Rosji i Turcji. Będziemy kontynuować nasze wysiłki w tym kierunku. Na razie żaden ostateczny rezultat nie został osiągnięty - powiedział szef MSZ Siergiej Ławrow podczas podróży na Sri Lankę.

- Wszyscy zmierzamy w tym samym kierunku i apeluję do stron konfliktu w Libii o negocjacje - podkreślił.

Według Ławrowa cała społeczność międzynarodowa - Rosjanie, Turcy, Europejczycy, Emiraty Arabskie, Algierczycy, Egipcjanie i mieszkańcy Kataru - "zachęcają partie libijskie do porozumienia, zamiast regulowania rachunków przy użyciu broni".

Szef rosyjskiej dyplomacji potępił także "kryminalną awanturę" Sojuszu Atlantyckiego, która zniszczyła "libijskie państwo".

Haftar wyjechał z Moskwy bez porozumienia

W nocy z poniedziałku na wtorek ANL ogłosiła, że jest "gotowa i pełna determinacji, by osiągnąć zwycięstwo" w konflikcie wewnętrznym w Libii.

Haftar uczestniczył w poniedziałek w rozmowach w Moskwie w sprawie rozejmu, które odbywały się pod egidą Rosji i Turcji. Stronę przeciwną reprezentował szef libijskiego rządu jedności narodowej Fajiz Mustafa as-Saradż. Z wypowiedzi szefa MSZ Rosji Siergieja Ławrowa po spotkaniu wynikało, że przedstawiciele rządu jedności narodowej podpisali proponowany dokument. Haftar poprosił o czas na decyzję do wtorku rano.

Porozumienie - jak mówił Ławrow - miało pozwolić na "skonkretyzowanie kwestii związanych z zawieszeniem broni".

"Gdyby Turcja nie interweniowała, puczysta Haftar zająłby cały kraj"

- Nigdy nie zawahamy się dać puczyście Haftarowi nauczki, na którą zasługuje, jeśli będzie kontynuował ataki na prawowitą administrację i na naszych braci w Libii - ostrzegł we wtorek prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan na spotkaniu swojej Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP). Według Erdogana, Haftar "uciekł z Moskwy".

AFP zwróciło uwagę, że mimo porażki moskiewskich rozmów Erdogan zadeklarował, że podtrzymuje swój udział w zaplanowanej na niedzielę w Berlinie konferencji na temat pokoju w Libii. - Omówimy tę kwestię w niedzielę na spotkaniu w Berlinie, w którym wezmą udział Turcja, Niemcy, Francja, Wielka Brytania, Rosja, Włochy, Egipt, Algieria i Zjednoczone Emiraty Arabskie - poinformował szef tureckiego państwa.

Wskazał również, że bez interwencji Turcji, która rozpoczęła rozmieszczanie wojsk w celu wsparcia libijskiego rządu na mocy porozumienia podpisanego w listopadzie przez obie strony, gen. Haftar przejąłby kontrolę nad całym terytorium Libii. - Mówiąc wprost, gdyby Turcja nie interweniowała, puczysta Haftar zająłby cały kraj, a cały naród libijski padłby ofiarą jego prześladowania - zakomunikował Erdogan.

Ze swej strony minister spraw zagranicznych Turcji Mevlut Cavusoglu powiedział dziennikarzom w Ankarze, że decyzja Haftara o niepodpisaniu porozumienia pokazuje, kto w Libii chce wojny, a kto pokoju. Zapewnił, że Turcja uczyniła, co w jej mocy, aby zapewnić rozejm. Dodał, że jeśli Haftar nadal będzie zachowywał się w ten sposób, niedzielny szczyt w Berlinie będzie bez znaczenia.

Konflikt w Libii

Po raz ostatni Saradż i Haftar spotkali się w lutym 2019 roku, przed rozpoczęciem przez ANL ofensywy na Trypolis. Teraz przywódcy skonfliktowanych ośrodków władzy w Libii odmawiają kontaktów dwustronnych. Rozmowy w Moskwie toczyły się przy udziale szefów MSZ i resortów obrony Rosji i Turcji.

W konflikcie w Libii Rosja aktywnie wspiera Haftara, a Turcja - uznawany przez społeczność międzynarodową rząd Saradża.

Pogrążona w chaosie po obaleniu dyktatury Muammara Kadafiego w 2011 roku Libia jest rozdarta między dwoma rywalizującymi ośrodkami władzy: na zachodzie jest to rząd jedności narodowej as-Saradża, ustanowiony w 2015 roku i popierany przez ONZ, a na wschodzie - rząd samozwańczej ANL w Bengazi, którego szefem ogłosił się Haftar. Od kwietnia ubiegłego roku siły Haftara prowadzą ofensywę na stolicę kraju, Trypolis, w której siedzibę ma rząd jedności narodowej.

Konflikt w LibiiPAP/Reuters

Autor: ft\mtom\kwoj / Źródło: PAP