Świat

Cały Krym pod kontrolą Rosjan. Putin zadowolony z "profesjonalizmu" wojska

Świat


- Wszyscy ukraińscy żołnierze, którzy pozostali wierni władzom w Kijowie, opuścili już Krym - oznajmił rosyjski minister obrony, Sergiej Szojgu. Wszystkie bazy ukraińskiego wojska na półwyspie są pod kontrolą Rosjan. Władimir Putin tymczasem oznajmił, że niedawne wydarzenia na Krymie zademonstrowały wysoki poziom wyszkolenia rosyjskich sił zbrojnych.

Putin powiedział to podczas spotkania z grupą oficerów sił zbrojnych, którzy otrzymali awanse na wyższe stopnie i nominacje na nowe stanowiska. Jak podkreślił, wydarzenia na Krymie były "poważnym egzaminem" dla sił zbrojnych. Zauważył, że "profesjonalne działania rosyjskich wojskowych pozwoliły uniknąć prowokacji i zapobiec rozlewowi krwi".

Prezydent podziękował "dowództwu i personelowi Floty Czarnomorskiej, innych jednostek i pododdziałów rozmieszczonych na Krymie, za opanowanie i męstwo".

Już są plany na przyszłość

Dotychczas Kreml utrzymywał, że w operacji na Półwyspie Krymskim brały udział tylko siły Floty Czarnomorskiej i miejscowe "oddziały samoobrony". Zaprzeczał, by Moskwa przerzuciła tam inne formacje. Niezależne media od początku twierdziły, że w aneksji Krymu uczestniczyły siły specjalne (specnaz), w tym wywiad wojskowy (GRU). Putin zauważył, że "profesjonalne działania rosyjskich wojskowych pozwoliły uniknąć prowokacji i zapobiec rozlewowi krwi, a także zapewnić warunki dla pokojowego i swobodnego przeprowadzenia referendum". Prezydent oświadczył, że teraz trzeba wykonać "poważną pracę, mającą na celu modernizację struktury wojskowej na Krymie". Putin zaapelował również o "maksymalne wykorzystanie profesjonalistów, którzy pełnili służbę w ukraińskich jednostkach na Krymie, a którzy teraz postanowili służyć Rosji". Zapewnił, że będą honorowane ich stopnie wojskowe, wysługa lat i dyplomy ukończenia wyższych uczelni. Prezydent rozkazał ministrowi obrony Siergiejowi Szojgu, by przystąpił do przekazywania Ukrainie pozostawionego na Krymie uzbrojenia i sprzętu wojskowego ukraińskich jednostek i pododdziałów, które nie przeszły na stronę armii rosyjskiej. Decyzja ta dotyczy również okrętów wojennych i samolotów.

Ukraińców już nie ma

Ostatnią ukraińską jednostką, która stawiała zorganizowany opór krymskim bojówkarzom i Rosjanom był batalion piechoty morskiej w Teodozji. Ostatecznie koszary oddziału wzięły szturmem rosyjskie siły specjalne w poniedziałek. Wcześniej podobnie postąpiono z bazą lotniczą Belbek obok Sewastopola. Rosjanie od początku interwencji na Krymie oferowali stacjonującym tam Ukraińcom przejście na swoją stronę. Kuszono między innymi pieniędzmi. Nie ma na ten temat niezależnych danych, ale Rosjanie twierdzą, że 80 procent ukraińskich żołnierzy skorzystało z oferty. Wielu z nich od dawna mieszkało na Krymie i tam też ma swoje rodziny. Ukraińskie wojsko straciło też na rzecz Rosjan znaczną ilość sprzętu, w tym praktycznie całą flotę. W bazie Belbek pozostało około 40 Migów-29, choć zdecydowana większość z nich od lat nie latała z braku pieniędzy. Rosjanie sami mają znaczne ilości starych myśliwców tego typu, więc pewnie te ukraińskie nie doczekają się remontu. Podobnie z okrętami floty Ukrainy, które w większości są stare i słabo utrzymane.

Jacek Czaputowicz o szczycie czwórki normandzkiej w Paryżu
Jacek Czaputowicz o szczycie czwórki normandzkiej w Paryżutvn24
wideo 2/23

Autor: mk\mtom / Źródło: Reuters, tvn24.pl

Tagi:
Raporty: