Były książę Andrzej opuszcza areszt. Kulisy powstania słynnego zdjęcia

Andrzej Mountbatten-Windsor
Były książę Andrzej opuścił komisariat policji. Relacja z Londynu
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Reuters
Autorem zdjęcia, które w ciągu kilku godzin obiegło świat, jest fotograf Reutersa, Phil Noble. Jak powstało? Jego autor zdradza kulisy swojej pracy w dniu, kiedy Andrzej Mountbatten-Windsor został zatrzymany przez policję.

Brat króla Karola III, Andrzej Mountbatten-Windsor, w czwartek rano został zatrzymany przez policję pod zarzutem nadużycia stanowiska publicznego. Zatrzymanie go było pokłosiem opublikowania w USA pod koniec stycznia milionów stron dokumentów ze śledztwa w sprawie Jeffreya Epsteina.

Zdjęcie byłego księcia - oszołomionego, przerażonego, skulonego na tylnym siedzeniu samochodu - powstało, gdy po trwającym 11 godzin przesłuchaniu opuszczał komisariat policji w Aylsham w Anglii. Wykonane przez fotografa Reutersa, Phila Noble'a, w piątek rano trafiło na okładki brytyjskich gazet. Od "Guardiana", przez "The Times", "Daily Telegraph", po "Daily Express", "Daily Mirror" oraz "The Sun". W internecie stało się viralem.

Kulisy wykonania zdjęcia, które stało się symbolem

Reporter, który je wykonał, został zapytany, jak powstało. Uważa, że to połączenie szczęścia i "starej newsowej szkoły". Kiedy w czwartek rano pojawiła się wiadomość o zatrzymaniu Mountbattena-Windsora, Phil Noble wyruszył w sześciogodzinną podróż z Manchesteru do Norfolk. Dziennikarze wiedzieli, że były książę właśnie tam przebywa - w hrabstwie, w którym znajduje się królewska posiadłość Sandringham.

Niełatwo było jednak ustalić, gdzie przewieziono byłego księcia. Mógł trafić do jednego z 20 komisariatów w hrabstwie. Jak wskazuje agencja, po "otrzymaniu cynku" Noble udał się na komisariat w miasteczku Aylsham. Ponieważ nic się tam nie działo, po kilku godzinach dziennikarze zaczęli się obawiać, że nie są w dobrym miejscu. Postanowili zarezerwować nocleg i ruszyli w kierunku hotelu. Nagle telefon Noble'a zadzwonił. Fotograf ruszył biegiem w kierunku komisariatu i dotarł tam "akurat w porę, by zobaczyć, jak dwa pojazdy odjeżdżają z dużą prędkością".

Zrobił w sumie sześć zdjęć, z czego - jak się okazało - dwa przedstawiały policjantów, dwa były puste, a kolejne nieostre. "Ale jedno uchwyciło bezprecedensowy charakter chwili: po raz pierwszy w historii nowożytnej starszy członek rodziny królewskiej był traktowany jak pospolity przestępca" - komentuje Reuters. - Można planować, wykorzystywać swoje doświadczenie, z grubsza wiedzieć, co trzeba zrobić, ale na końcu wszystko musi się zgrać. Kiedy robisz zdjęcia samochodów, to bardziej kwestia szczęścia niż osądu - mówi Phil Noble.

Andrzej Mountbatten-Windsor na zdjęciu wykonanym przez fotografa Reutersa, Phila Noble'a.
Andrzej Mountbatten-Windsor na zdjęciu wykonanym przez fotografa Reutersa, Phila Noble'a.
Źródło zdjęcia: Reuters

Noble zaznaczył, że nie przyjrzał się wyrazowi twarzy byłego księcia, ale odczuł ulgę, gdy zobaczył, że to on jest na zdjęciu. Opowiadał, że to był dzień typowy dla "starej newsowej szkoły". - Ktoś został zatrzymany, więc [pytanie - red.] do kogo możemy zadzwonić, żeby go namierzyć - opowiadał.

Zgodnie z oświadczeniem wydanym w czwartek przez zastępcę komendanta policji Olivera Wrighta, obecne śledztwo, które nie jest związane z żadnym zarzutem o niewłaściwe zachowanie seksualne, dotyczy podejrzenia o popełnienie przestępstwa w związku z pełnieniem funkcji publicznej.

Opracowała Ewa Żebrowska / az

Źródło: Reuters
Czytaj także: