Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt odniosła się do sprawy niedokończonego mostu, który ma łączyć Kanadę i USA. Trump w poniedziałek zagroził, że nie dopuści do jego otwarcia bez wprowadzenia szeregu zmian i - jak zaznaczyła Leavitt - nie zmienił swojego zdania po wtorkowej rozmowie z kanadyjskim premierem.
- Myślę, że prezydent wyraził się jasno i wprost, ale chciałabym podkreślić fakt, że Kanada będzie kontrolować to, co przechodzi przez most Gordiego Howe'a i będzie właścicielem gruntów po obu stronach. To jest nie do przyjęcia dla prezydenta - powiedziała rzeczniczka.
- Uważa on również, że Stany Zjednoczone powinny posiadać co najmniej połowę mostu, współdecydować o tym, co przez niego przechodzi i uczestniczyć w korzyściach ekonomicznych, generowanych przez jego użytkowanie - przekazała. - To kolejny przykład tego, że prezydent Trump stawia interesy Ameryki na pierwszym miejscu, więc prezydent jasno to zakomunikował premierowi Carneyowi - dodała.
Sam Carney powiedział we wtorek, że rozmowa telefoniczna z Trumpem była dobra i że wyjaśnił mu fakty sprawy. - Wyjaśniłem, że Kanada zapłaciła za budowę mostu 4 mld dolarów kanadyjskich i że współwłaścicielami są stan Michigan i rząd Kanady - powiedział przed posiedzeniem rządu Carney, cytowany przez media.
Carney dodał też, że powiedział Trumpowi, iż do budowy mostu użyto zarówno kanadyjskiej, jak i amerykańskiej stali, a w przedsięwzięciu brali udział pracownicy z obu państw. - To świetny przykład współpracy między naszymi krajami. Cieszę się na jego otwarcie - podkreślił.
"Świadomość, że blokuje to tylko jedna, samolubna osoba, jest bardzo frustrująca"
Kobieta, która pracowała przy budowie mostu Gordie Howe International Bridge, w rozmowie z kanadyjską stacją CBC wyraziła oburzenie groźbą prezydenta USA Donalda Trumpa, że zablokuje otwarcie długo oczekiwanego przejścia granicznego łączącego Ontario i Michigan.
- Jestem zła, bo włożono w to tyle pracy, czasu, uwagi i pieniędzy z naszych podatków - powiedziała we wtorek w Windsor Natalie Steiner, praktykantka stolarska. - Nawet w nocy, kiedy tamtędy przejeżdżam, wszystkie światła są włączone - podkreśliła.
- Mam też innych członków rodziny, którzy pracowali przy tym projekcie. Więc po prostu przejeżdżam obok i czuję ogromną dumę w sercu. Świadomość, że blokuje to tylko jedna, samolubna osoba, jest bardzo frustrująca - dodała.
Trump chce zablokować otwarcie mostu
Donald Trump poinformował w poniedziałek, że zamierza zablokować otwarcie nowego mostu między kanadyjskim Windsor a amerykańskim Detroit. "Nie pozwolę na otwarcie tego mostu tak długo, jak długo USA nie otrzymają w całości rekompensaty za wszystko, co im daliśmy i także, co ważne, aż Kanada nie zacznie traktować USA z Uczciwością i Szacunkiem, na które zasługujemy" - pisał Trump w swojej sieci społecznościowej Truth Social. Prezydent argumentował, że USA powinny być właścicielem połowy mostu.
Stwierdził też, że Chiny przejmą Kanadę oraz zlikwidują hokej na lodzie i Puchar Stanleya.
Budowa mostu na granicy USA i Kanady
Jeszcze w 2017 roku Trump popierał budowę Gordie Howe Bridge, rozpoczętą w 2018 roku. Po rozmowach w Waszyngtonie z ówczesnym premierem Kanady Justinem Trudeau, przeprowadzonych w lutym 2017 roku, most określono we wspólnym komunikacie jako szczególnie ważne "gospodarcze połączenie między oboma krajami" i wyrażono nadzieję na szybkie ukończenie przeprawy.
Rząd Kanady podpisał ze stanem Michigan porozumienie w sprawie budowy mostu w 2012 r. i właśnie ta umowa gwarantuje, że właścicielami obiektu będą Kanada i Michigan.
Strona kanadyjska zapłaciła za wszystkie początkowe koszty budowy mostu, a za jego funkcjonowanie ma być odpowiedzialna spółka skarbu państwa Windsor-Detroit Bridge Authority, należąca do rządu Kanady. Natomiast nadzorująca most tzw. International Authority składa się z równej liczby przedstawicieli Kanady i stanu Michigan - przypomniał publiczny nadawca CBC.
Opracował Adam Styczek/ads
Źródło: PAP, CBC News