Świat

Bush wycofa wojska z Iraku

Świat

Aktualizacja:

Prezydent Bush oświadczył Amerykanom, że jego strategia w Iraku przynosi rezultaty i w związku z tym będzie możliwe stopniowe zmniejszanie liczby żołnierzy USA w tym kraju.

Prezydent Bush uzależnił zakres redukcji amerykańskich wojsk w Iraku od postępów w normalizacji sytuacji w tym kraju. Nowy plan Busha przewiduje wycofanie do końca roku 5700 amerykańskich żołnierzy, a potem 5 z obecnie stacjonujących w Iraku 20 brygad. Do lipca 2008 roku ma zostać wycofanych łącznie 30 tysięcy żołnierzy, czyli dokładnie tyle, ile wysłano ich w bieżącym roku, w ramach wzmocnienia dotychczasowego kontyngentu.

W trwającym około 20 minut wystąpieniu telewizyjnym Bush podkreślił, że od wyniku wojny w Iraku zależy przyszłość nie tylko Iraku, który - jak powiedział - "walczy o przetrwanie" pod naporem ekstremistów islamskich, ale i bezpieczeństwo stanów Zjednoczonych, zagrożonych przez Al-Kaidę.

Piotr Milewski (Radio Zet): Bush jest jak orkiestra na Titanicu

- Gdybyśmy zostali wyparci z Iraku, ekstremiści zostaliby ośmieleni, Al-Kaida zyskałaby nowych rekrutów i nowe schronienie. Iran skorzystałby z chaosu i zostałby zachęcony do pozyskania broni nuklearnej i dominacji w regionie. Zostawilibyśmy naszym dzieciom o wiele bardziej niebezpieczny świat - powiedział Bush.

Bush argumentował jednak, że przedwczesne wycofanie się z Iraku grozi wpadnięciem tego kraju w chaos, przyzwoleniem na ludobójstwo w wyniku walk na tle etnicznym i religijnym oraz wykorzystaniem tej sytuacji przez Iran.

Bartosz Węglarczyk (Gazeta Wyborcza): to sygnał dla Polski

Prezydent wezwał Amerykanów, aby niezależnie od swych poglądów politycznych i przynależności partyjnej, poparli dążenie do pomyślnego zakończenia wojny - tzn. do pozostawienia w Iraku stabilnego i przyjaznego USA rządu, zdolnego do obrony kraju przed islamskim ekstremizmem.

Źródło: PAP/Reuters