TVN24 | Świat

Jeszcze nie został ogłoszony zwycięzcą, a przedstawia kandydatów do rządu. Mniejszościowego

TVN24 | Świat

Aktualizacja:
Autor:
kz,
tas/adso,
mtom
Źródło:
PAP

Populiści z partii Jest Taki Naród showmana Sławi Trifonowa przedstawili kandydatów do swojego gabinetu, który - z uwagi na brak silnego poparcia - ma być rządem mniejszościowym. Ugrupowanie, według nieostatecznych danych z niedzielnych wyborów parlamentarnych, zajmuje drugie miejsce, tuż za centroprawicowym GERB-em byłego premiera Bojko Borisowa.

Po przeliczeniu 95 procent głosów GERB zdobyła 23,91 proc. poparcia, Jest Taki Naród znalazł się na drugim miejscu z 23,55 proc. - poinformowała Centralna Komisja Wyborcza. Do parlamentu wejdzie sześć ugrupowań. Lewicowa koalicja BSP na rzecz Bułgarii pozostaje trzecią siłą polityczną z poparciem na poziomie 13,53 proc. Niewielka różnica dzieli od niej centroprawicową koalicję Demokratyczna Bułgaria, która uzyskała 12,55 proc. głosów. Turecki Ruch na rzecz Praw i Swobód otrzymał 10,59 proc. poparcia, a radykalny ruch Wyprostuj się, Precz z Mafią - 5,04 procenta.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE W TVN24 GO

Trifonow poinformował w poniedziałek, że nie zamierza tworzyć koalicji i nie będzie tego negocjować z innymi partiami. Kategorycznie zadeklarował, że nie zamierza współpracować z partią GERB byłego premiera Bojko Borisowa, lewicową BSP oraz tureckim Ruchem na rzecz Praw i Swobód. Zapowiedział, że teki ministerialne oferuje wykształconym za granicą, mówiącym kilkoma językami obcymi ekspertom. Lider partii Jest Taki Naród przekazał również, że zaproponował utrzymanie stanowisk trzem najpopularniejszym ministrom: gospodarki, finansów i środowiska, ale spotkał się z odmową.

Ekipa Trifonowa

Na stanowisko premiera Trifonow proponuje kandydaturę Nikołaja Wasilewa, byłego ministra transportu w dwóch rządach w pierwszej dekadzie XXI wieku, który po swojej działalności pozostawił nie najlepszą pamięć. Większość nazwisk podanych przez Trifonowa jest nieznana szerszej opinii publicznej. To przeważnie osoby wykształcone na Zachodzie, nie zawsze na prestiżowych uczelniach.

Stanowisko wicepremiera i ministra spraw wewnętrznych Trifonow zaproponował Nikołajowi Radułowowi, szefowi operacji MSW w latach 90. Tekę ministra finansów miałby objąć Lubomir Dacow, kolega Wasilewa z gabinetu premiera Symeona Sakskoburggotskiego z lat 2001-2005. Z tego okresu znanych jest również kilka innych kandydatur.

Wśród priorytetów nowego rządu partii Jest Taki Naród jej przywódca wymienił: zbudowanie żłobków i przedszkoli dla wszystkich bułgarskich dzieci, które tego potrzebują, dokończenie budowy sieci autostrad, budowę nowego szpitala dziecięcego, zakup śmigłowców dla pogotowia ratunkowego, nabycie miliona laptopów dla uczniów. Priorytetem będzie także dążenie do członkostwa Bułgarii w Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) oraz wejście do strefy Schengen, a ponadto wysłanie bułgarskiego astronauty w misję kosmiczną NASA w towarzystwie północnomacedońskiego kolegi.

Trifonow nie wspominał o reformie systemu sądownictwa, która jest priorytetowym postulatem dwóch pozostałych tzw. partii protestu - radykalnego ruchu Wyprostuj się, Precz z Mafią oraz koalicji Demokratyczna Bułgaria. Nie mówił też o dochodach obywateli. W poprzednim parlamencie głosami partii Jest Taki Naród odrzucono projekt rewaloryzacji emerytur, która miała wynieść przeciętnie ok. 170-200 euro.

Według pierwszych komentarzy w bułgarskich mediach, zaproponowany przez Trifonowa skład rządu będzie miał trudności z uzyskaniem poparcia w parlamencie. Jest Taki Naród może liczyć na najwyżej 55-59 posłów w 240-osobowym jednoizbowym Zgromadzeniu Narodowym.

W nowym parlamencie znajdzie się sześć partii i koalicji, żadna z nich nie będzie miała nawet połowy niezbędnej do samodzielnego rządzenia liczby posłów.

Ugrupowanie Borisowa na prowadzeniu

Wyniki niedzielnych wyborów są podobne do tych w kwietniowych wyborach, po których partie nie potrafiły porozumieć się w sprawie powołania rządu i doszło do rozwiązania Zgromadzenia Narodowego. Obecnie dwie siły polityczne – Demokratyczna Bułgaria i Wyprostuj się, Przecz z Mafią - dały do zrozumienia, że są gotowe negocjować koalicję z partią Trifonowa, który zapowiedział, że w poniedziałek przedstawi swoje plany. Lider partii Jest Taki Naród określił niedzielne wybory jako najbardziej wolne i demokratyczne w historii kraju.

Liderka Bułgarskiej Partii Socjalistycznej Kornelia Ninowa podkreśliła konieczność powołania rządu i wyraziła gotowość poparcia gabinetu stworzonego przez tzw. partie protestu na czele z partią Trifonowa. Uzupełniła, że socjaliści zrobią to, jeżeli koalicja poprze niektóre postulaty wysuwane przez jej partię, przede wszystkim te dotyczące zabezpieczeń socjalnych. Takie same stanowisko wyraził lider tureckiego Ruchu na rzecz Praw i Swobód Mustafa Karadajy.

Centroprawicowa GERB będzie w nowym parlamencie izolowana ze względu na oskarżenia o korupcję. Zastępca przewodniczącego ugrupowania Tomisław Donczew ogłosił, że partia jest gotowa do pełnienia roli parlamentarnej opozycji.

Ryzyko niespotykanej sytuacji

W Bułgarii pod koniec października mają odbyć się wybory prezydenckie, a zgodnie z prawem na trzy miesiące przed objęciem urzędu w styczniu 2022 roku szef państwa nie może rozwiązać parlamentu. Jest więc ryzyko niespotykanej dotychczas sytuacji politycznej, w której będzie działał parlament oraz niepodlegający mu tymczasowy rząd, mianowany przez prezydenta Rumena Radewa, który zapowiedział już, że będzie walczył o reelekcję.

Autor:kz, tas/adso, mtom

Źródło: PAP