Świat

Bułgaria ocenzurowała swoją toaletę

Świat

Aktualizacja:
EPA/PAPSofia nie chciała być toaletą

Sofia protestuje i cenzuruje. Skutecznie. Sprzed drzwi wejściowych do głównego budynku Rady Unii Europejskiej zniknął ten fragment instalacji Entropa czeskiego artysty Davida Czernego, która przedstawia Bułgarię jako toaletę. Dokładnie - została zasłonięta czarnym płótnem.

Już w ubiegły czwartek autor wystawy-prowokacji pt. "Entropa - Stereotypy są barierami do zburzenia" - David Czerny oraz jej zleceniodawca - czeski rząd, zapewniali, że zastosują się do prośby Sofii, o ile ta podtrzyma protest.

Podtrzymała i we wtorek przed południem "Bułgarię", pokazaną przez Czernego jako toaletę "kucaną" opatrzoną napisem "turecka toaleta", zakryto.

Bułgaria w pełnej krasie/EPA/PAP 

"Czerny" humor

Wystawa od ponad tygodnia (został odsłonięta w ubiegły poniedziałek) wzbudza skrajne emocje i komentarze zwiedzających. Jedni są oburzeni, inni zachwycają się mistyfikacją Czernego.

Czeski rząd dopiero po otwarciu wystawy dowiedział się bowiem, że doszło do prowokacji. Rzeźb przedstawiających poszczególne kraje nie stworzyli twórcy z 27 krajów UE (jak obiecywał władzom autor projektu), ale jeden człowiek - Czerny właśnie.

Długotrwała mistyfikacja

Najbardziej spektakularnie zaprezentowane są Włochy. Na mapie tego kraju, przedstawionej jako boisko do piłki nożnej, znajdują się piłkarze ubrani oczywiście w niebieskie narodowe stroje włoskiej ekipy, którzy wykonują onanistyczne ruchy.

Instalacja dotycząca Polski miała być autorstwa artysty o nazwisku Leszek Hirszenberg. Mapa Polski, jak dostrzegli czujnie fotoreporterzy, pokryta jest polem ziemniaczanym. Instalacja nawiązuje do historycznego zdjęcia z 1945 roku, przedstawiającego zatknięcie przez amerykańskich żołnierzy flagi USA po zdobyciu japońskiej wyspy Iwo Jima. W pracy nieistniejącego - jak się okazało - Hirszenberga zamiast żołnierzy widać ubrane w habity postaci, które wbijają w ziemię tęczową flagę, będącą symbolem homoseksualistów.

Wystawa ma pozostać w siedzibie Rady UE do końca czeskiego przewodnictwa, czyli 20 czerwca.

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: EPA/PAP