Brutalne zabójstwo w Londynie. Prawdopodobnie atak terrorystyczny


Premier Wielkiej Brytanii zwołał zebranie specjalnego zespołu ds. bezpieczeństwa Cobra po zabójstwie w południowym Londynie. W dzielnicy Woolwich zabity został w brutalny sposób mężczyzna, najprawdopodobniej żołnierz czynnej służby.

Dwaj napastnicy w wieku ok. 20 lat, nożem przypominającym maczetę lub topór rzeźnicki zaatakowali w środę mężczyznę idącego ulicą w dzielnicy Woolwich we wschodnim Londynie. Obcięli mu głowę, wznosząc okrzyki "Allah akbar" (Bóg jest wielki).

Po tym ataku brytyjski rząd zwołał spotkanie Cobry, która zbiera się tylko w przypadkach, gdy zagrożone jest bezpieczeństwo narodowe. Posiedzeniu Cobry w Londynie przewodniczyła szefowa MSW Theresa May.

Brytyjski premier David Cameron powiedział w środę, że istnieją "mocne przesłanki" świadczące o tym, że brutalne zabójstwo mężczyzny we wschodnim Londynie było atakiem terrorystycznym. Cameron, który obecnie przebywa z wizytą we Francji, zapowiedział, że z powodu ostatnich wydarzeń skróci swój pobyt w tym kraju. - Nie damy się zastraszyć, nigdy się nie ugniemy - oświadczył.

Również burmistrz Londynu Boris Johnson mówi o zdarzeniu jako prawdopodobnym akcie terroru.

Zginął od maczety?

Według pierwszych informacji, w Londynie zginął, niedaleko koszar, brytyjski żołnierz, choć tożsamość ofiary nie została jeszcze oficjalnie potwierdzona. Dodatkowo, dwie osoby zostały postrzelone przez policję. Najprawdopodobniej to napastnicy, którzy zabili mężczyznę.

Przedstawiciel Scotland Yardu Simon Letchford poinformował, że policjanci otworzyli ogień do dwóch mężczyzn, którzy ich zdaniem byli uzbrojeni. Mężczyźni z ranami postrzałowymi zostali przewiezieni do dwóch różnych szpitali. Letchford potwierdził, że zginęła jedna osoba. Rejon zabójstwa został odcięty przez służby bezpieczeństwa.

Miejscowy nauczyciel powiedział telewizji BBC, że widział ciało na ulicy niedaleko koszar, a potem usłyszał odgłosy strzałów. Według BBC, ofiara została najprawdopodobniej zaatakowana maczetami. Świadkowie, na których powołuje się CNN, twierdzą, że mężczyzna został zaatakowany na chodniku, a potem przeciągnięty na środek ulicy.

Na nagraniu pokazanym przez telewizję ITV domniemany napastnik mówi m.in.: "Przysięgamy na Boga wszechmogącego, że nigdy nie przestaniemy walczyć z wami. (...) Przepraszam, że kobiety musiały być tego świadkami, ale na naszej ziemi kobiety muszą oglądać to samo. Wasz naród nigdy nie będzie bezpieczny. Usuńcie swój rząd, nie dba o was".

Autor: mtom/k / Źródło: Reuters, BBC, CNN, PAP

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości